Zamieszanie w branży motoryzacyjnej: którzy producenci samochodów najbardziej cierpią z powodu ceł?
- Cła nałożone przez Trumpa na Kanadę, Meksyk i Chiny zakłócają łańcuchy dostaw i podnoszą ceny samochodów.
- Producenci samochodów, tacy jak GM, Toyota, Tesla i Ford, zmagają się z wyższymi kosztami, opóźnieniami w produkcji i możliwymi zwolnieniami.
- Amerykański przemysł motoryzacyjny przeżywa kryzys, ponieważ firmy starają się dostosować lub wchłonąć straty.
Branża motoryzacyjna stoi w obliczu kryzysu. Nowe, drastyczne cła na import z Kanady, Meksyku i Chin wprowadzone przez Donalda Trumpa zagrażają zakłóceniom w łańcuchach dostaw, podwyżkom cen samochodów i zmuszają producentów samochodów do podejmowania trudnych decyzji dotyczących produkcji.
25-procentowe cło na import z Ameryki Północnej i 10-procentowe cło na towary z Chin, które mają wejść w życie w tym tygodniu, dotkną niemal wszystkich producentów samochodów działających w USA.
Branża spędziła dziesięciolecia na integracji produkcji w Ameryce Północnej, więc te cła nie są tylko podatkiem od importu, ale bezpośrednim atakiem na sposób produkcji samochodów.
Jakie będą natychmiastowe skutki dla branży?
Cła samochodowe Trumpa obejmują niemal wszystko, co związane jest z produkcją samochodów.
Gotowe pojazdy, silniki, skrzynie biegów, surowce i tysiące podzespołów będą opodatkowane za każdym razem, gdy przekroczą granicę.
Ponieważ współczesny łańcuch dostaw w branży motoryzacyjnej opiera się na wielokrotnym przemieszczaniu części między Stanami Zjednoczonymi, Kanadą i Meksykiem przed ich ostatecznym montażem, cła te będą zwiększać koszty na każdym etapie.
Producenci samochodów stoją teraz w obliczu logistycznego koszmaru.
Według New York Times, General Motors, Stellantis, Toyota i Honda produkują około 40% swoich pojazdów w Ameryce Północnej w Kanadzie i Meksyku.
Nowe cła natychmiast zwiększą ich koszty. GM, który w zeszłym roku wyprodukował w Meksyku ponad 842 000 pojazdów, jest szczególnie narażony.
Pick-upy Chevrolet Silverado i GMC Sierra, dwa z najbardziej dochodowych modeli firmy, są montowane po obu stronach granicy.
Połowa sprzedawanych w USA samochodów Silverado jest produkowana w Meksyku lub Kanadzie.
Cła spowodują dodatkowe koszty rzędu tysięcy dolarów za ciężarówkę.
Ford jest w lepszej sytuacji, ponieważ ponad 80% jego produkcji w Ameryce Północnej odbywa się w Stanach Zjednoczonych, ale nadal produkuje kluczowe modele, takie jak Mustang Mach-E i pick-up Maverick, w Meksyku.
Volkswagen z kolei opiera 70% swoich sprzedaży w USA na rynku meksykańskim, co naraża go na duże ryzyko.
Niektóre szacunki mówią o dodatkowych kosztach wynoszących 10 000 dolarów lub więcej za pojazd, szczególnie w przypadku większych ciężarówek i SUV-ów.
Producenci samochodów będą musieli zdecydować, czy pokryją koszty, czy też przerzucą je na konsumentów.
W każdym razie ceny samochodów mają wzrosnąć.
Natychmiastowe będą również zakłócenia w łańcuchu dostaw.
Producenci części samochodowych w Kanadzie i Meksyku ostrzegają, że produkcja może zostać wstrzymana w ciągu kilku dni.
Prezes Kanadyjskiego Stowarzyszenia Producentów Części Samochodowych twierdzi, że branża nie będzie mogła pozostać rentowna przy tych cłach.
Tylko w Ontario może zagrożonych być nawet 500 000 miejsc pracy, jeśli producenci samochodów zaczną ograniczać produkcję.
Podobny scenariusz może się powtórzyć w Meksyku, gdzie całe miasta opierają się na fabrykach motoryzacyjnych.
A co z rynkiem pojazdów elektrycznych?
Pierwsze reakcje wskazują, że produkcja pojazdów elektrycznych nie zostanie oszczędzona.
Tesla i inni producenci pojazdów elektrycznych starają się teraz oszacować wpływ ceł na swoje łańcuchy dostaw.
Tesla od dawna reklamuje się, że produkuje „najbardziej amerykańskie samochody”, ale nawet ona jest zależna od części z Meksyku i Kanady.
Dokumenty złożone w National Highway Traffic Safety Administration (NHTSA) pokazują, że:
Cła na chińskie importy wpłyną również na produkcję akumulatorów.
Stany Zjednoczone nadal uzależnione są od Chin w kwestii dostaw litu, kobaltu i niklu.
10-procentowe cło na chińskie surowce zwiększy koszty produkcji akumulatorów do samochodów elektrycznych, zmuszając Teslę, Riviana i tradycyjnych producentów samochodów do podniesienia cen lub zaakceptowania niższych marż.
Dyrektor finansowy Tesli, Vaibhav Taneja, przyznał podczas niedawnej konferencji prasowej, że cła stanowią obecnie poważne zagrożenie dla rentowności firmy.
Firma przez lata starała się zlokalizować swój łańcuch dostaw, ale branża motoryzacyjna nadal jest globalna.
Żaden producent samochodów nie jest chroniony przed tymi cłami.
Czy cła Trumpa zmniejszą deficyt handlowy?
Trump twierdzi, że cła pomogą naprawić amerykański deficyt handlowy, który nazywa ekonomicznym obciążeniem. Jednak liczby mówią coś innego.
W rzeczywistości Stany Zjednoczone odnotowały nadwyżkę handlową z Kanadą przez 16 lat, jeśli wykluczyć sektor energetyczny.
Meksyk ma nadwyżkę handlową z USA, ale wynika to głównie z faktu, że amerykańskie firmy produkują tam samochody i reimportują je po niższych kosztach.
Nie jest prawdopodobne, że cła zmienią tę dynamikę. W pierwszej kadencji Trumpa cła na chińskie towary nie zmniejszyły deficytu handlowego między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.
Zamiast tego Chiny przeniosły eksport do innych krajów, takich jak Wietnam, który następnie reeksportował produkty do USA. Prawdopodobnie teraz wydarzy się to samo.
Kursy wymiany walut również zniwelują część skutków ceł.
Osłabienie meksykańskiego peso i kanadyjskiego dolara spowoduje obniżenie cen eksportu z tych krajów, co częściowo zrekompensuje cła.
Jeżeli dolar amerykański zyska na wartości, pojazdy produkowane w Stanach Zjednoczonych staną się mniej konkurencyjne na rynkach światowych.
Myśl, że cła przywrócą miejsca pracy w przemyśle amerykańskim, jest również błędna.
Cła na stal i aluminium wprowadzone przez Trumpa w latach 2018–2019 miały ożywić amerykański przemysł metalowy, ale branże zużywające stal straciły więcej miejsc pracy niż zyskały producenci stali.
Szerokie cła podnoszą ceny wszystkiego, co utrudnia, a nie ułatwia, amerykańskim producentom rywalizację.
Czy producenci samochodów przeniosą produkcję do USA?
Niektórzy producenci samochodów rozważają przeniesienie produkcji do USA, aby uniknąć ceł, ale łatwiej powiedzieć niż zrobić.
Budowa nowych fabryk i modernizacja istniejących wymaga lat i miliardów dolarów inwestycji.
Wiele firm motoryzacyjnych nie ma możliwości szybkiego uruchomienia produkcji na dużą skalę.
Producenci aluminium już szukają sposobów na uniknięcie ceł, co może oznaczać przekierowanie produkcji do krajów, w których nie obowiązują cła.
Sugeruje to, że firmy będą próbowały obejść cła, zamiast całkowicie przenieść produkcję do USA.
Producenci samochodów mogliby również odpowiedzieć w ten sam sposób.
Wiele firm wybudowało fabryki w stanach południowych, takich jak Teksas, Tennessee i Karolina Południowa, gdzie Trump cieszy się silnym poparciem politycznym.
Jeśli cła wpłyną negatywnie na ich wyniki finansowe, firmy te mogą opóźnić nowe inwestycje lub rozszerzenie zatrudnienia, wysyłając w ten sposób sygnał do Waszyngtonu.
Czy może to doprowadzić do wojny handlowej?
Pierwsza fala odwetu już się rozpoczęła. Kanada ogłosiła wprowadzenie kontrceł w wysokości 155 miliardów dolarów, obejmujących eksport do USA sprzętu AGD, drewna, piwa i innych towarów.
W nadchodzących tygodniach spodziewane są kolejne podwyżki ceł przez Meksyk i Unię Europejską.
Jeśli sytuacja się pogorszy, amerykański przemysł motoryzacyjny może znaleźć się w trudnej sytuacji.
Unia Europejska od dawna rozważa wprowadzenie ceł na pojazdy produkowane w USA, w szczególności Teslę, jako odpowiedź na amerykańską politykę handlową.
Chiny mogłyby również ograniczyć eksport metali ziem rzadkich, co utrudniłoby pozyskiwanie materiałów do produkcji akumulatorów do pojazdów elektrycznych.
Za każdym razem, gdy podnoszone są cła, rosną koszty prowadzenia działalności gospodarczej.
Za każdym razem, gdy jakiś kraj podejmuje działania odwetowe, amerykański eksport staje się mniej konkurencyjny.
To, co zaczęło się jako polityka ukierunkowana na import z Ameryki Północnej i Chin, może szybko przerodzić się w globalną wojnę handlową.
Pewne jest, że sytuacja ta nie wróży dobrze dla amerykańskiego przemysłu motoryzacyjnego.
Następne kilka miesięcy będzie kluczowych i takie czasy mogą zmusić do poważnej transformacji branżę, która przez dziesięciolecia była stabilna.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.