Trump wprowadza cła na stal i aluminium, wzbudzając obawy dotyczące światowego handlu

Trump wprowadza cła na stal i aluminium, wzbudzając obawy dotyczące światowego handlu
Deepali Singh
11 lut 2025, 03:53 AM
  • Prezydent Trump podpisał rozporządzenia nakładające 25-procentowe cła na importowany stal i aluminium.
  • Krok ten spotkał się z międzynarodową krytyką i groźbami zemsty ze strony kluczowych partnerów handlowych.
  • Trump planuje „wzajemne cła”, które będą odpowiadać podatkowi importowymu innych krajów na towary amerykańskie.

Prezydent Donald Trump, umacniając swoją politykę handlową „Ameryka na pierwszym miejscu”, podpisał rozporządzenia wykonawcze nakładające 25-procentowe cła na importowany stal i aluminium, otwierając drogę do wznowienia napięć handlowych zarówno z głównymi sojusznikami, jak i przeciwnikami.

Ten krok, który Trump przedstawił jako sposób na ożywienie krajowych gałęzi przemysłu, spotkał się z ostrą krytyką i groźbami odwetu ze strony całego świata.

„To wielka sprawa – sprawienie, by Ameryka znów była bogata” – powiedział Trump, podpisując rozporządzenia, podkreślając swój niezmienny zapał do przekształcenia relacji handlowych USA.

Ożywienie amerykańskich gałęzi przemysłu: kosztowna propozycja?

Chociaż oficjalnym celem jest promowanie krajowej produkcji stali i aluminium oraz zatrudnienia, to te cła mogą zwiększyć koszty dla amerykańskich producentów, którzy polegają na tych metalach, co może zniweczyć obietnice Trumpa dotyczące obniżenia kosztów utrzymania amerykańskich rodzin.

Peter Navarro, doradca handlowy i przemysłowy Białego Domu, uzasadnił wprowadzenie ceł jako konieczne dla bezpieczeństwa narodowego.

„Chodzi nie tylko o handel. Chodzi o to, aby Ameryka nigdy nie musiała polegać na zagranicznych krajach w przypadku kluczowych gałęzi przemysłu, takich jak stal i aluminium” – oświadczył.

Globalna krytyka i groźby odwetu

Jeszcze przed oficjalnym ogłoszeniem społeczność międzynarodowa wyraziła zdecydowany sprzeciw.

Komisja Europejska uznała cła za „nielegalne i kontrproduktywne”, a kanclerz Niemiec Olaf Scholz przysiągł, że Niemcy, główny eksporter stali do USA, mogą odpowiedzieć „w ciągu godziny” na wszelkie działania USA.

Poza stalą i aluminium

Trump zamierza przedstawić nową strategię „wzajemnych ceł”, która miałaby polegać na tym, że podatki importowe USA będą odpowiadały podatkiem, jakie inne kraje nakładają na produkty amerykańskie.

Ten ruch, skierowany przeciwko krajom takim jak Unia Europejska, która utrzymuje 10-procentowe cło na samochody importowane ze Stanów Zjednoczonych, jeszcze bardziej zaostrzy napięcia handlowe i będzie znaczącym odstępstwem od dziesięcioleci amerykańskiej polityki sprzyjającej niższym cłom i globalnej integracji.

Nowe podejście jeszcze bardziej zwiększy bariery handlowe USA, szczególnie w odniesieniu do produktów z krajów takich jak Indie i Brazylia.

Skutki w Ameryce Północnej

Cła na stal i aluminium prawdopodobnie również pogorszą stosunki z Kanadą i Meksykiem, kluczowymi partnerami handlowymi USA i głównymi dostawcami tych metali.

Wstrzymanie w zeszłym tygodniu odrębnych ceł importowych na towary z Kanady i Meksyku, spowodowane obawami dotyczącymi imigracji i handlu narkotykami, wydaje się coraz bardziej kruche.

Kanada, wiodący zagraniczny dostawca stali do USA, w 2023 r. wysłała 6,6 mln ton. Wśród głównych źródeł importu znajdują się również Brazylia, Meksyk, Korea Południowa i Wietnam.

Chiny w ogniu krytyki: walka z nadwyżką stali na świecie

Choć Chiny nie są głównym bezpośrednim dostawcą stali do USA, ich dominacja w światowym przemyśle stalowym stanowi główny problem dla administracji Trumpa.

Wraz z spowolnieniem gospodarki wewnętrznej, chińskie huty stali nadal produkują więcej stali, niż kraj jest w stanie zużyć, co powoduje ogromny nadmiar na świecie.

Według Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju nadwyżka stali dostępnej na światowych rynkach w 2023 r. wyniosła 551 mln ton, co stanowi cztery razy więcej niż całkowita produkcja UE, obniżając światowe ceny i utrudniając amerykańskim producentom stali rywalizację bez ochrony taryfowej.

Zamykanie luk

Nowy system taryf ma na celu usunięcie luk w istniejącym systemie, które pozwoliły krajom takim jak Chiny i Rosja omijać podatki importowe, wysyłając stal i aluminium przez trzecie kraje, takie jak Kanada i Meksyk.

Administracja planuje wprowadzić wymogi dotyczące odlewania i wytapiania stali i aluminium w Ameryce Północnej, aby uzyskać bezcłowy dostęp do rynku amerykańskiego, a także zaostrzyć kontrolę nad wysyłkami metali przemysłowych, aby zapobiec błędnemu oznaczaniu produktów.

Chociaż cła zyskały poparcie niektórych segmentów amerykańskiego przemysłu stalowego, co potwierdzają słowa Scotta Paula, nie wszyscy są z nimi zgodni.

Jak stwierdził Scott Paul, prezes Alliance for American Manufacturing, organizacji non-profit wspieranej przez związek United Steelworkers, „podstawowe okoliczności, które doprowadziły do wprowadzenia pierwotnych ceł na stal i aluminium w 2018 r., nie zmieniły się: metale te są kluczowe dla naszego bezpieczeństwa narodowego, a nadwyżka produkcji w Chinach nadal burzy światowe rynki”.

Pomimo szerokiego nałożenia ceł, Australia już stara się o zwolnienie.

Premier Anthony Albanese powiedział, że podczas „bardzo konstruktywnej i serdecznej” rozmowy telefonicznej z prezydentem USA przedstawił stanowisko swojego kraju w sprawie zwolnienia z ceł.

Trump wcześniej nałożył podobne cła na stal i aluminium w 2018 r., które później zostały zmienione, aby zezwolić na zwolnienia dla głównych sojuszników i zastąpić je kwotami dla innych krajów.

Jednakże te środki nie przyniosły zamierzonych efektów, a kolejne badania wykazały, że cła wprowadzone w pierwszej kadencji spowodowały netto utratę miejsc pracy w USA.

Jak stwierdzili Kadee Russ z Uniwersytetu Harvarda i Lydia Cox z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis w badaniu z 2020 r., „Straty pracy spowodowane narażeniem na ryzyko branż wykorzystujących stal wydają się być znaczne i znacznie przekraczają liczbę miejsc pracy, które mogłyby powstać w branży produkcji stali w wyniku wprowadzenia ceł”.

Globalne skutki i potencjalne represje

Cła wywołały silne reakcje w Kanadzie i Europie. Minister przemysłu Francois-Philippe Champagne nazwał je „całkowicie nieuzasadnionymi”, a kanadyjski oddział związku United Steelworkers wezwał rząd do podjęcia działań odwetowych.

W oczekiwaniu na powrót Trumpa do Białego Domu urzędnicy UE sporządzili listy potencjalnych ceł odwetowych, jednocześnie dając jasno do zrozumienia, że wolałby negocjować.

Liderzy europejscy ostrzegają, że wojna handlowa zaszkodziłaby obu stronom i przyniosłaby korzyści jedynie przeciwnikom, w tym Rosji.

W Brazylii minister finansów Fernando Haddad powiedział, że rząd nie podejmie żadnych działań w odpowiedzi na cła, dopóki nie zostaną one sformalizowane. José Augusto de Castro, prezes Brazylijskiego Stowarzyszenia Handlu Zagranicznego, powiedział gazecie O Globo, że cło jest „ekstremalnie wysokie i nie ma żadnych podstaw technicznych”.