Ceny ropy naftowej rosną po tym, jak Trump cofnął licencję Chevronu na działalność w Wenezueli, co ogranicza podaż surowca.

Ceny ropy naftowej rosną po tym, jak Trump cofnął licencję Chevronu na działalność w Wenezueli, co ogranicza podaż surowca.
Srinibas Rout
27 lut 2025, 05:02 AM
  • Trump powiedział, że cofa ustępstwa przyznane na mocy umowy o transakcji ropą naftową z dnia 26 listopada 2022 r.
  • Chevron nie może już eksportować wenezuelskiej ropy naftowej, co może zakłócić przepływ około 240 000 baryłek dziennie.
  • Wiceprezydent Wenezueli, Delcy Rodríguez, potępiła ten krok, nazywając go „szkodliwym i niewytłumaczalnym”.

Ceny ropy naftowej odbiły się od dwumiesięcznych minimów w czwartek po tym, jak prezydent USA Donald Trump cofnął kluczową licencję zezwalającą Chevronowi na działalność w Wenezueli, co może ograniczyć globalną podaż ropy naftowej.

Decyzja ta stanowi znaczącą zmianę w polityce USA i oczekuje się, że wpłynie na eksport ropy naftowej z Wenezueli, który stanowi znaczną część jej gospodarki.

Kontrakty terminowe na ropę Brent wzrosły o 0,3% do 72,72 USD za baryłkę o godzinie 01:54 GMT, podczas gdy amerykańska ropa West Texas Intermediate (WTI) zyskała 0,2%, osiągając cenę 68,78 USD za baryłkę.

Wzrost cen nastąpił po środowym załamaniu rynku, spowodowanym niespodziewanym wzrostem zapasów paliw w USA i nadziejami na postęp w rozmowach pokojowych między Rosją a Ukrainą.

Trump ogłosił odwrócenie decyzji na platformie Truth Social, stwierdzając, że „odwołuje ustępstwa” przyznane na mocy umowy o transakcji ropą naftową z dnia 26 listopada 2022 r.

Chociaż nie wymienił Chevronu wprost, firma ta była jedynym beneficjentem amerykańskiej licencji na kontynuowanie działalności w Wenezueli na mocy tej umowy.

„Szkodliwe i niewytłumaczalne”

Wiceprezydent Wenezueli, Delcy Rodríguez, potępiła ten krok, nazywając go „szkodliwym i niewytłumaczalnym”.

Argumentowała, że takie sankcje pogorszyły kryzys gospodarczy Wenezueli i przyczyniły się do emigracji z kraju.

Decyzja oznacza, że Chevron nie może już eksportować wenezuelskiej ropy naftowej, co potencjalnie zakłóci przepływ około 240 000 baryłek dziennie – ponad ćwierć całkowitej produkcji ropy naftowej Wenezueli.

Ponadto, jeśli wenezuelska państwowa firma naftowa PDVSA przekieruje te eksporty, amerykańskie rafinerie mogą nie być w stanie kupić ropy ze względu na obowiązujące sankcje.

Stanowisko Trumpa w sprawie wenezuelskiego sektora naftowego wpisuje się w jego szerszą strategię energetyczną.

Skrytykował decyzję poprzedniej administracji o złagodzeniu sankcji, argumentując, że USA nie potrzebują wenezuelskiej ropy naftowej.

Jego administracja zasygnalizowała również plany uzupełnienia Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej (SPR), po tym jak skrytykowała wcześniejsze działania mające na celu obniżenie cen benzyny.

Tymczasem uczestnicy rynku uważnie śledzą trwające negocjacje Trumpa dotyczące Rosji i Ukrainy.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ma odwiedzić Waszyngton w piątek, aby omówić m.in. porozumienie w sprawie metali ziem rzadkich, które może mieć szersze implikacje geopolityczne i gospodarcze.

Niezależnie od tego, amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA) poinformowała o nieoczekiwanym spadku zapasów ropy naftowej w ubiegłym tygodniu, chociaż zapasy benzyny i destylatów odnotowały zaskakujący wzrost.

Goldman Sachs zauważył, że podwójne cele rządu USA – dominacja na rynku surowców i stabilność cen – utrwalają przedział cen ropy Brent na poziomie 70–85 dolarów za baryłkę, co sprzyja dalszemu wzrostowi podaży w USA.

„Maksymalne ciśnienie”

Cofnięcie licencji Chevronu oznacza powrót do polityki sankcji „maksymalnego nacisku”, którą Trump wdrożył w swojej pierwszej kadencji przeciwko wenezuelskiemu prezydentowi Nicolásowi Maduro.

Chociaż administracja Bidena złagodziła niektóre ograniczenia, aby zachęcić do uczciwych wyborów, w kwietniu przywróciła szersze sankcje naftowe, powołując się na niespełnienie przez Maduro zobowiązań wyborczych.

Jednak Biden pozwolił Chevronowi kontynuować działalność, generując dla Wenezueli szacunkowo od 2,1 do 3,2 miliarda dolarów rocznie z tytułu podatków i opłat licencyjnych.

Najnowsza decyzja Trumpa stawia gospodarkę Wenezueli, uzależnioną od ropy naftowej, w obliczu nowej niepewności, podczas gdy globalne rynki energetyczne przygotowują się na potencjalne zakłócenia w dostawach.