BlackRock kupuje kluczowe porty w Panamie od hongkońskiej firmy CK Hutchison w kontekście oskarżeń Trumpa o chińskie wpływy.

BlackRock kupuje kluczowe porty w Panamie od hongkońskiej firmy CK Hutchison w kontekście oskarżeń Trumpa o chińskie wpływy.
Vatsala Gaur
04 mar 2025, 21:20 PM
  • BlackRock przejmie porty Balboa i Cristobal, wraz z 41 innymi, za 19 miliardów dolarów.
  • Porozumienie zawarto w kontekście obaw USA dotyczących rzekomych chińskich wpływów na Kanał Panamski.
  • Wymagana zgoda rządu Panamy; transakcja nie obejmuje działalności Hutchison w Chinach.

Konsorcjum inwestycyjne kierowane przez BlackRock, największego na świecie zarządzającego aktywami, zgodziło się na przejęcie dwóch strategicznie położonych portów na obu końcach Kanału Panamskiego od hongkońskiej firmy CK Hutchison.

Umowa, której wartość szacuje się na około 19 miliardów dolarów, obejmuje porty Balboa i Cristobal, a także ponad 40 innych portów w 23 krajach.

Transakcja ma miejsce w kontekście narastających obaw geopolitycznych dotyczących roli Chin w handlu światowym oraz oskarżeń prezydenta Donalda Trumpa, że Pekin wywiera nadmierny wpływ na ten kluczowy szlak żeglugowy.

Umowa musi jednak jeszcze zostać zatwierdzona przez rząd Panamy, zanim będzie mogła zostać zrealizowana.

Na czym polega ta umowa?

Zgodnie z warunkami umowy, konsorcjum BlackRock przejmie kontrolę nad 43 portami, w tym kluczowymi obiektami w Meksyku, Holandii, Egipcie, Australii i Pakistanie.

Warto zauważyć, że przejęcie nie obejmuje żadnych udziałów w działalności portowej CK Hutchison w Hongkongu, Shenzhen ani w innych częściach Chin.

„Te światowej klasy porty ułatwiają globalny wzrost” – powiedział w oświadczeniu Larry Fink, dyrektor generalny BlackRock.

„Dzięki naszym głębokim powiązaniom z organizacjami takimi jak Hutchison i rządami na całym świecie, coraz częściej jesteśmy pierwszym wyborem dla partnerów poszukujących cierpliwego, długoterminowego kapitału”.

Jakie są twierdzenia Trumpa dotyczące chińskich wpływów na kanał?

Kanał Panamski, kluczowy szlak tranzytowy dla handlu światowego, został pierwotnie zbudowany przez Stany Zjednoczone na początku XX wieku i przekazany Panamie w 1999 roku na mocy traktatu podpisanego przez prezydenta Jimmy'ego Cartera w 1977 roku.

Przejęcie przez BlackRock następuje po serii oświadczeń Trumpa i jego sojuszników, którzy wyrazili zaniepokojenie obecnością CK Hutchison w Panamie.

Prezydent wielokrotnie, bez żadnych dowodów, twierdził, że Chiny kontrolują kanał, i sugerował, że USA powinny odzyskać kontrolę nad tym szlakiem wodnym.

„Chiny zarządzają Kanałem Panamskim. A my nie oddaliśmy go Chinom. Oddaliśmy go Panamie, a teraz go odzyskujemy” – powiedział Trump w swoim przemówieniu inauguracyjnym.

W styczniu zasugerował ponadto, że do odzyskania wpływów na kanał można by użyć siły militarnej lub presji ekonomicznej.

Chociaż twierdzenie Trumpa o kontroli Chin nad kanałem jest nieudowodnione, rosnące wpływy Chin w globalnej żegludze i infrastrukturze portowej budzą obawy wśród amerykańskich urzędników, którzy obawiają się, że chiński rząd mógłby wywierać presję na prywatne firmy, aby zakłócały transport handlowy i wojskowy w czasie konfliktu.

Obserwatorzy uważają, że sprzedaż BlackRockowi może pomóc złagodzić obawy rządu USA dotyczące chińskich wpływów w regionie.

CK Hutchison twierdzi, że transakcja ma charakter wyłącznie komercyjny.

CK Hutchison, które zarządzało portami Balboa i Cristobal od dziesięcioleci, podkreśliło, że sprzedaż była czysto komercyjną decyzją.

Współdyrektor zarządzający Frank Sixt oświadczył, że firma otrzymała wiele ofert i ostatecznie, w wyniku konkurencyjnego procesu, wybrała ofertę BlackRock.

„Chciałbym podkreślić, że transakcja ma charakter czysto handlowy i jest całkowicie niezwiązana z ostatnimi doniesieniami prasowymi dotyczącymi portów w Panamie” – powiedział Sixt.

Co ciekawe, sprzedaż następuje po niedawnej decyzji Panamy o przedłużeniu kontraktu Hutchison Ports o 25 lat bez przeprowadzenia przetargu.

Jednakże, już trwała kontrola mająca na celu ocenę przedłużenia umowy, co wywołało spekulacje, że operacje może przejąć firma powiązana ze Stanami Zjednoczonymi.

Według AP, obserwatorzy uważali, że audyt był wstępnym krokiem w kierunku ewentualnego ponownego przetargu na kontrakt, ale w ostatnich tygodniach krążyły pogłoski, że do przejęcia kontraktu przygotowywana jest amerykańska firma blisko związana z Białym Domem.