Ceny ropy naftowej nadal spadają, ponieważ OPEC+ trzyma się planu zwiększenia produkcji w kwietniu.

Ceny ropy naftowej nadal spadają, ponieważ OPEC+ trzyma się planu zwiększenia produkcji w kwietniu.
Sayantan Sarkar
04 mar 2025, 06:47 AM
  • Ceny ropy spadły z powodu trzymania się przez OPEC+ planu zwiększenia produkcji oraz czynników geopolitycznych.
  • Decyzja OPEC+ zakłada stopniowe wycofywanie się z ograniczeń produkcji w ciągu 18 miesięcy, ale plan ten pozostaje elastyczny.
  • Pomimo niektórych pozytywnych danych z Chin, „niedźwiedzie” mogą mieć kontrolę nad rynkiem ropy naftowej.

Ceny ropy naftowej kontynuowały spadek we wtorek po tym, jak Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojusznicy zgodzili się utrzymać plan zwiększenia produkcji ropy od kwietnia.

Ceny również spadły, pod wpływem kombinacji czynników geopolitycznych i ekonomicznych.

Ceny ropy naftowej: cła i geopolityka

Decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa o tymczasowym zawieszeniu pomocy wojskowej dla Ukrainy wprowadziła niepewność na globalną scenę polityczną, przyczyniając się do niestabilności rynków.

Jednocześnie inwestorzy i handlowcy przygotowywali się do wprowadzenia amerykańskich ceł na towary z Kanady, Meksyku i Chin.

Nadchodzące cła spotęgowały obawy przed potencjalnymi wojnami handlowymi i ich negatywnym wpływem na globalny wzrost gospodarczy, dodatkowo osłabiając nastroje na rynku i wywierając presję na spadek cen ropy naftowej.

W chwili pisania kontrakt na ropę naftową West Texas Intermediate na kwiecień na nowojorskiej giełdzie towarowej wynosił 68,08 USD za baryłkę, co oznacza spadek o 0,4%. Kontrakt na ropę Brent na maj na giełdzie Intercontinental Exchange spadł o 0,7% do 71,10 USD za baryłkę.

W poniedziałek urzędnik Białego Domu potwierdził, że cała amerykańska pomoc wojskowa dla Ukrainy została wstrzymana.

To następuje po zeszłotygodniowej konfrontacji w Gabinecie Owalnym między prezydentem Trumpem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim.

Rynek spodziewał się zawieszenia broni w trwającej wojnie między Rosją a Ukrainą, co prawdopodobnie doprowadziłoby do złagodzenia sankcji USA na eksport rosyjskiej ropy naftowej.

Analitycy Goldman Sachs argumentowali jednak, że przepływy rosyjskiej ropy są bardziej ograniczone przez cel produkcyjny Rosji w ramach OPEC+, niż przez sankcje, i że jakiekolwiek złagodzenie tego celu produkcyjnego może nie prowadzić do znacznego wzrostu przepływów ropy.

Decyzja OPEC+

„Ceny ropy naftowej są pod presją, a cena ropy Brent na giełdzie ICE spadła o ponad 1,6% (w poniedziałek). To efekt informacji, że OPEC+ trzyma się planów stopniowego zwiększania podaży od kwietnia o 138 tys. baryłek dziennie w tym miesiącu” – napisali analitycy ING Group.

W oficjalnym komunikacie prasowym opublikowanym późnym poniedziałkowym wieczorem OPEC+ poinformował, że kartel będzie kontynuował plan stopniowego wycofywania części dobrowolnych cięć produkcji wynoszących 2,2 miliona baryłek dziennie od kwietnia.

Cięcia będą stopniowo znoszone w ciągu 18 miesięcy, począwszy od kwietnia.

W komunikacie OPEC+ napisano:

„Ten rozwój sytuacji nie zmienił naszego poglądu na rynek, ponieważ już wcześniej zakładaliśmy powrót podaży” – stwierdzili analitycy ING.

Kartel wielokrotnie przedłużał dobrowolne ograniczenia produkcji w ubiegłym roku. Pierwotnie miały one wygasnąć w czerwcu 2024 r.

Jednak słaby popyt globalny i rosnąca podaż spoza OPEC skłoniły OPEC do utrzymania drastycznych cięć produkcji.

Ceny ropy naftowej: niedźwiedzie mają przewagę.

„Dzienny wskaźnik MACD znajduje się w strefie ujemnej, ale nie powrócił do poziomów „przesycenia”, od których wcześniej rozpoczynały się duże wzrosty” – powiedział David Morrison, starszy analityk rynku w Trade Nation.

W tamtym czasie wydawało się, że ropa naftowa ostatecznie wyrwała się z trendu spadkowego, który trwał od września 2023 roku.

Ceny ropy naftowej spadły pomimo stosunkowo optymistycznych danych z chińskiego sektora produkcyjnego.

„Inwestorzy wciąż nie są przekonani, że chińska gospodarka jest gotowa na odbicie po katastrofalnym załamaniu rynku nieruchomości” – powiedział Morrison.

Utrata miliardów juanów, z których znaczna część należała do prywatnych obywateli, spowodowała znaczący spadek zaufania.

Sytuację dodatkowo pogarszają cła nałożone przez Trumpa, a od jutra ma wejść w życie dodatkowy 10% podatek na import z Chin do USA.