Kim jest Al Green? Demokratyczny kongresmen z Teksasu usunięty z sali obrad Izby Reprezentantów podczas przemówienia Trumpa.

Kim jest Al Green? Demokratyczny kongresmen z Teksasu usunięty z sali obrad Izby Reprezentantów podczas przemówienia Trumpa.
Diya Poddar
05 mar 2025, 07:57 AM
  • Al Green, 77-letni polityk, pełni funkcję przedstawiciela Teksasu w 9. okręgu kongresowym od 2005 roku.
  • Urodził się w Nowym Orleanie i uzyskał dyplom prawnika w Thurgood Marshall School of Law.
  • Usunięcie Greena było tylko jednym z kilku protestów podczas przemówienia Trumpa.

We wtorek kongresmen Al Green, demokrata z Teksasu, został usunięty z sali obrad Izby Reprezentantów po tym, jak zakłócił przemówienie Donalda Trumpa do Kongresu.

Doświadczony ustawodawca, znany ze swoich wcześniejszych prób impeachmentu Trumpa, otwarcie zakwestionował twierdzenie byłego prezydenta o szerokim mandacie wyborczym.

Protest Greena, który obejmował głośny sprzeciw wobec proponowanych cięć w programie Medicaid, szybko przerodził się w napiętą konfrontację na sali Izby Reprezentantów.

Incydent uwypuklił głębokie podziały w Kongresie, gdy Trump przedstawiał swój program polityczny.

Podczas gdy Republikanie świętowali usunięcie Greena, skandując „Do widzenia!”, gdy był wyprowadzany, ten moment podkreślił trwające napięcia polityczne związane z powrotem Trumpa do urzędu.

Historia sprzeciwu Greena wobec Trumpa sięga pierwszej kadencji byłego prezydenta, kiedy to należał do pierwszych ustawodawców, którzy domagali się impeachmentu.

Pochodzenie Ala Greena

Al Green, 77-letni polityk, pełni funkcję przedstawiciela Teksasu w 9. okręgu kongresowym od 2005 roku.

Urodził się w Nowym Orleanie, a w 1974 roku uzyskał dyplom prawniczy w Szkole Prawa Thurgooda Marshalla na Uniwersytecie Texas Southern, zanim rozpoczął karierę polityczną jako sędzia pokoju w hrabstwie Harris.

Jego kadencja w Kongresie charakteryzowała się silnym naciskiem na prawa obywatelskie, sprawiedliwość ekonomiczną i dostęp do opieki zdrowotnej.

Konflikty Greena z Trumpem są dobrze udokumentowane. W 2017 roku jako pierwszy ustawodawca przedstawił artykuły oskarżenia przeciwko Trumpowi, powołując się na utrudnianie śledztwa w sprawie Rosji.

Później wymusił wielokrotne głosowania w Izbie Reprezentantów w sprawie impeachmentu, ściągając na siebie gniew republikańskich ustawodawców i niektórych umiarkowanych demokratów. Jego nieustający sprzeciw wobec polityki Trumpa pozostał definiującym elementem jego kadencji w Kongresie.

Zakłócenia w Kongresie

Napięcie wzrosło już na początku przemówienia Trumpa, gdy oświadczył: „Wybory prezydenckie z 5 listopada były mandatem, jakiego nie widziano od wielu dziesięcioleci”. Siedzący blisko przejścia Green natychmiast wstał i krzyknął: „Nie masz żadnego mandatu”.

Jego komentarze, mające na celu podważenie legitymacji wyborczej Trumpa i proponowanych cięć w programie Medicaid, wywołały burzliwą reakcję republikańskich ustawodawców.

Przewodniczący Izby Reprezentantów Mike Johnson ostrzegł Greena, aby zaprzestał swoich wybuchów, w przeciwnym razie zostanie usunięty. Jednakże demokrata z Teksasu nadal przerywał, co skłoniło Johnsona do wydania rozkazu sierżantowi ds. porządku przywrócenia spokoju.

Gdy Green był wyprowadzany, republikańscy członkowie głośno go wygwizdywali, skandując „Na na na na, do widzenia”. Green, nie zrażając się, kontynuował wyrażanie sprzeciwu wobec polityki Trumpa, będąc usuwanym z sali.

Na zewnątrz Green bronił swoich działań, twierdząc, że twierdzenia Trumpa o mandacie są mylące i że jego proponowany budżet zaszkodziłby najbardziej potrzebującym Amerykanom.

Ten moment jeszcze bardziej podgrzał i tak już napiętą atmosferę w Kongresie, gdzie członkinie Demokratycznego Klubu Kobiet protestowały, nosząc różowe ubrania, a inni prezentowali hasła krytykujące politykę Trumpa.

Protesty podczas przemówienia Trumpa

Usunięcie Greena było tylko jednym z kilku protestów podczas przemówienia Trumpa. Demokratyczni ustawodawcy wyrażali sprzeciw na różne sposoby, niektórzy nosząc niebiesko-żółte krawaty na znak poparcia dla Ukrainy.

Inni prezentowali hasła oskarżające miliardera Elona Muska o zagrażanie systemowi ubezpieczeń społecznych, co odzwierciedlało szersze obawy dotyczące zmian w polityce gospodarczej pod rządami Trumpa.

Kilku demokratycznych przedstawicieli zaprezentowało również koszulki z hasłami takimi jak „Opór” i „Koniec z królami”, a przedstawicielka Rashida Tlaib trzymała tablicę z napisem „TO KŁAMSTWO”.

Ten akt sprzeciwu podkreślił utrzymujące się podziały w Izbie, gdzie polityka Trumpa w zakresie opieki zdrowotnej, zabezpieczenia społecznego i stosunków zagranicznych spotkała się z silnym oporem.

Pomimo ostrzeżeń ze strony przywódców Demokratów w Izbie Reprezentantów o zachowanie decorum, przemówienie było wielokrotnie przerywane.

Wiceprzewodnicząca mniejszości Katherine Clark wezwała członków do unikania rekwizytów, podczas gdy lider mniejszości Hakeem Jeffries doradził ustawodawcom, aby skupili się na wpływie polityki Trumpa, a nie na osobistych protestach.

Napięta atmosfera jednak jasno pokazała, że ponadpartyjna współpraca pozostaje nieosiągalna.

Powrót Trumpa na scenę kongresową na nowo rozpalił stare polityczne spory, a usunięcie Green symbolizuje utrzymującą się wrogość między byłym prezydentem a jego krytykami.

Gdy opadnie kurz, protest Greena prawdopodobnie pozostanie kluczowym momentem w najnowszym rozdziale ery Trumpa.