Budownictwo, puszki i samochody: branże na krawędzi, gdy wchodzą w życie cła Trumpa
- Cła Trumpa na stal i aluminium mogą zakłócić codzienne życie.
- Branża budowlana boryka się z rosnącymi kosztami i potencjalnymi opóźnieniami w realizacji projektów.
- Producenci puszek ostrzegają przed zamknięciami fabryk i wyższymi rachunkami za zakupy spożywcze.
Stal i aluminium, niedocenieni bohaterowie współczesnego życia, są wszechobecne w amerykańskim społeczeństwie.
Od lodówki ze stali nierdzewnej w Twojej kuchni po aluminiowe puszki w spiżarni – te metale stanowią podstawę niezliczonych produktów i gałęzi przemysłu.
Są one niezbędnymi elementami wszystkiego, od samochodów i samolotów po telefony i patelnie, drapacze chmur i zamki błyskawiczne.
Jednak ta pozornie zwyczajna rzeczywistość jest obecnie zagrożona.
W środę weszły w życie 25-procentowe cła na import stali i aluminium nałożone przez prezydenta Trumpa, co zapowiada szeroko zakrojone zakłócenia gospodarcze i potencjalnie wpłynie na portfele konsumentów w całym kraju.
Budownictwo boryka się z wyższymi kosztami i niepewnością.
Według raportu Associated Press, branża budowlana, która odpowiada za około jedną trzecią wszystkich dostaw stali w USA, jest szczególnie narażona na skutki tych ceł.
Według Associated Builders and Contractors, stowarzyszenia branżowego z ponad 23 000 członków, branża ta opiera się na złożonym globalnym łańcuchu dostaw, aby budować wszystko, od lotnisk i szkół po drogi i mosty.
Chociaż niektórym wykonawcom udało się zabezpieczyć ceny stali lub aluminium przed wprowadzeniem ceł, długotrwałe podatki importowe nieuchronnie doprowadzą do wzrostu kosztów w czasie, gdy branża budowlana już boryka się z rosnącymi wydatkami na siłę roboczą i materiały.
Ponadto niepewność związana z taryfami prawdopodobnie zniechęci firmy do podejmowania dużych projektów budowlanych, hamując wzrost i innowacje.
Annie Mecias-Murphy, współwłaścicielka i prezes firmy JA&M, wykonawcy robót budowlanych z Pembroke Pines na Florydzie, podziela te obawy.
Jej firma w dużym stopniu polega na prętach zbrojeniowych (stali zbrojeniowej) i kablach sprężających do zbrojenia betonu.
„Próbując wyprzedzić taryfy, staramy się ustalać ceny i współpracować z naszymi partnerami handlowymi i klientami nad różnymi strategiami” – powiedziała Mecias-Murphy agencji Associated Press.
„Ostatecznie jednak rosnące koszty utrudniają właścicielom małych firm, takim jak ja, rozważanie wieloletnich projektów na dużą skalę”.
Artykuły spożywcze mogą podrożeć.
Wpływ ceł wykracza poza wielkoskalowe projekty budowlane, docierając do codziennego życia amerykańskich konsumentów za pośrednictwem niepozornej stalowej puszki.
Stal blachowa, wykorzystywana do produkcji szerokiej gamy opakowań, od puszek na zupę po aerozole do włosów, w dużej mierze zależy od importu.
Według Instytutu Producentów Puszek, Stany Zjednoczone importują obecnie około 70% swojej blachy stalowej do produkcji puszek.
Instytut ostrzega, że bardziej ograniczone cła nałożone przez Trumpa w 2018 r. doprowadziły do zamknięcia dziewięciu linii produkcyjnych blachy cynowej w USA, ponieważ producenci przestawili się na inne rodzaje stali lub po prostu zamknęli działalność.
W rezultacie obecnie działają tylko trzy amerykańskie linie produkcyjne blachy stalowej.
Mick Beekhuizen, prezes i dyrektor generalny firmy The Campbell Co., niedawno oświadczył podczas telekonferencji poświęconej wynikom finansowym, że jego firma importuje stal blacharską z Kanady.
Chociaż Campbell współpracuje ze swoimi dostawcami, aby złagodzić wpływ ceł, Beekhuizen przyznał, że firma może być zmuszona podnieść ceny, przerzucając koszty na konsumentów.
Jak donosi Associated Press, Stowarzyszenie Producentów Artykułów Konsumpcyjnych, reprezentujące producentów pakowanej żywności, wzywa administrację Trumpa do zwolnienia z ceł produktów aluminiowych i stalowych, które nie są dostępne w wystarczających ilościach w USA.
Stowarzyszenie ostrzega, że brak działania prawdopodobnie doprowadzi do wzrostu cen żywności dla amerykańskich rodzin.
„Zachęcamy administrację Trumpa do uwzględnienia zróżnicowanych potrzeb różnych sektorów amerykańskiego przemysłu wytwórczego” – powiedział Tom Madrecki, wiceprezes ds. odporności łańcucha dostaw w Consumer Brands Association.
Przemysł motoryzacyjny
Chociaż większość stali i aluminium wykorzystywanych przez Forda, GM i Stellantis pochodzi już z krajowych źródeł, eksperci ostrzegają, że cła mogą nadal prowadzić do wyższych cen dla konsumentów.
Krajowi producenci stali i aluminium będą musieli zwiększyć swoje moce produkcyjne, aby zaspokoić popyt, a wszelkie niedobory podaży mogą podnieść ceny i zwiększyć koszty pojazdów.
Kolejnym producentem samochodów, który mógłby odczuć negatywne skutki ceł, jest Tesla Elona Muska. Podczas styczniowej konferencji prasowej poświęconej wynikom finansowym, dyrektor finansowy Tesli, Vaibhav Taneja, zwrócił uwagę na niepewność związaną z cłami.
„Nałożenie ceł, co jest bardzo prawdopodobne… będzie miało wpływ na naszą działalność i rentowność” – powiedział Taneja agencji Associated Press, podkreślając podatność producenta pojazdów elektrycznych na te polityki handlowe.
To mogłoby być szczególnie szkodliwe dla amerykańskich nabywców samochodów, którzy już zmagają się z wysokimi cenami i niepewnością gospodarczą.
Według Kelley Blue Book, średnia cena transakcyjna nowego pojazdu w zeszłym miesiącu wyniosła nieco ponad 48 000 dolarów.
Podobnie jak w przypadku ceł na stal i aluminium nałożonych w pierwszej kadencji Trumpa, producenci samochodów prawdopodobnie ponownie przeanalizują swoje prognozy finansowe na ten rok, przygotowując się na potencjalny wpływ na swoje wyniki.
Sprzęt AGD: od mikrofalówek po ekspresy do kawy
Producenci i sprzedawcy sprzętu AGD, od kuchenek mikrofalowych i zmywarek po ekspresy do kawy i tostery, również muszą radzić sobie z wyzwaniami związanymi z rosnącymi kosztami.
Niektóre firmy, takie jak Whirlpool, wydają się być bardziej odporne na cła ze względu na swoje uzależnienie od produkcji krajowej.
Na konferencji dla inwestorów na początku tego miesiąca przedstawiciele Whirlpoola oświadczyli, że firma zabezpieczyła kontrakty na co najmniej rok na większość swoich surowców, w tym stal.
„Na razie jesteśmy w całkiem dobrej sytuacji” – powiedziała Associated Press Roxanne Warner, wiceprezes i kontrolerka w firmie Whirlpool.
Jednak inni sprzedawcy detaliczni już odczuwają skutki kryzysu.
Według Richiego Palmero, kupca małych urządzeń AGD w sklepie Abt, rodzinnym sklepie z artykułami gospodarstwa domowego i elektroniką użytkową w Glenview w Illinois, producenci poinformowali o podwyżce sugerowanej ceny detalicznej produktów nablatowych o 10% do 15% od 1 kwietnia.
Chociaż Abt sprzedaje ekspresy do kawy w cenach od 100 do 500 dolarów, a także ekspresy do espresso w cenach od 1000 do 5000 dolarów, Palmero przyznał, że nawet niewielki wzrost cen może wpłynąć na zachowania konsumentów.
Palmero stwierdziła, że dodatkowe 250 dolarów do ceny 2500 dolarów to dużo, ale nie sądzi, żeby sprzedaż znacząco na tym ucierpiała.
Potencjalny wpływ ceł na branżę AGD jest również kształtowany przez historyczne precedensy.
Po wprowadzeniu ceł na pralki na początku 2018 roku, w pierwszej kadencji Trumpa, ceny tych urządzeń wzrosły o 12%, jak wynika z badania opublikowanego w American Economic Review.
Suszarki do ubrań, choć nie były bezpośrednio objęte cłami, również podrożały.
Napojowa rozkosz czy aluminiowa udręka?
Amerykańskie firmy napojowe zużywają ponad 100 miliardów aluminiowych puszek rocznie, co podkreśla znaczenie tego metalu dla branży.
Chociaż większość cienkich, walcowanych blach ze stopu aluminium używanych do produkcji puszek pochodzi z krajowej produkcji, producenci puszek nadal w niewielkim stopniu polegają na imporcie, jak podaje Instytut Producentów Puszek.
Stowarzyszenie Browarów (Brewers Association), reprezentujące 9500 niezależnych amerykańskich producentów piwa rzemieślniczego, szacuje, że 10% amerykańskich puszek jest wykonanych z kanadyjskiego aluminium.
Stowarzyszenie ostrzega, że cła na aluminium zmuszą małe browary do płacenia więcej za puszki, podczas gdy cła na stal podnoszą koszty sprzętu, takiego jak beczki i zbiorniki fermentacyjne.
Jednak nie wszyscy producenci napojów obawiają się ceł na aluminium.
Molson Coors oświadczył, że w ostatnich latach zmienił proces produkcji i obecnie „prawie cały” aluminium na potrzeby konsumpcji w USA pozyskuje ze źródeł amerykańskich.
Prezes i dyrektor generalny Coca-Coli, James Quincey, podczas niedawnej telekonferencji poświęconej wynikom finansowym zbagatelizował potencjalny wpływ ceł, stwierdzając, że jeśli puszki aluminiowe staną się droższe, Coca-Cola może przejść na inne materiały, takie jak butelki plastikowe.
Dodał również, że cła niekoniecznie oznaczają cios dla amerykańskiego biznesu, wskazując, że firmy te już wcześniej zmagały się z podobnymi problemami kosztowymi i będą kontynuować wysiłki, aby je przezwyciężyć.
„Nie należy wyciągać wniosku, że jest to jakiś ogromny czynnik decydujący o sytuacji w amerykańskim biznesie” – podała agencja Associated Press, cytując Quinceya.
W powietrzu: lotnictwo boryka się z zakłóceniami w łańcuchu dostaw
Branża lotnicza, charakteryzująca się złożonymi globalnymi łańcuchami dostaw i specjalistycznymi komponentami, również boryka się z poważnymi problemami wynikającymi z ceł.
Samoloty składają się z różnorodnych metalowych części, od aluminiowych ram, skrzydeł i paneli drzwiowych po stalowe podwozie i części silnika.
Wiele z tych części jest wysoce wyspecjalizowanych i pochodzi z zagranicy.
Stowarzyszenie Przemysłu Lotniczego i Kosmicznego, reprezentujące prawie 300 firm z branży lotniczej i obronnej, wydało ostrzeżenie, że cła mogą zagrozić ich branży – a nawet bezpieczeństwu narodowemu.
„Obawiamy się dodatkowej presji na i tak już obciążony amerykański łańcuch dostaw” – powiedział Dak Hardwick, wiceprezes stowarzyszenia ds. międzynarodowych, agencji Associated Press.
Chociaż dokładny wpływ ceł na amerykańską gospodarkę pozostaje niepewny, jasne jest, że mogą one zakłócić ustalone łańcuchy dostaw, podnieść koszty dla przedsiębiorstw i konsumentów oraz wprowadzić nowe poziomy zmienności na rynek.
W miarę wdrażania tych polityk handlowych, zarówno przedsiębiorstwa, jak i konsumenci będą musieli dostosować się do szybko zmieniającego się krajobrazu gospodarczego.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.