Dlaczego australijski przemysł wołowy może przerzucić amerykańskie cła bezpośrednio na amerykańskich konsumentów.

Dlaczego australijski przemysł wołowy może przerzucić amerykańskie cła bezpośrednio na amerykańskich konsumentów.
Sayantan Sarkar
03 kwi 2025, 16:39 PM
  • Australijscy producenci wołowiny przerzucą koszty nowych amerykańskich ceł na amerykańskich konsumentów.
  • Stany Zjednoczone są największym rynkiem zbytu australijskiej wołowiny, ale zakazują importu świeżej wołowiny z USA ze względu na obawy przed chorobą szalonych krów.
  • Australijska wołowina, ceniona za niższą zawartość tłuszczu, ma kluczowe znaczenie dla amerykańskich sieci fast foodów.

Australijscy hodowcy bydła, handlowcy i organizacje branżowe ogłosiły w czwartek, że zamierzają przerzucić dodatkowe koszty wynikające z amerykańskich ceł bezpośrednio na amerykańskich konsumentów.

Jak donosi Reuters w czwartek, ten krok ma spowodować zauważalne podwyżki cen wołowiny w Stanach Zjednoczonych, wpływając na popularne produkty, takie jak hamburgery i steki.

Decyzja ta jest odpowiedzią na nałożenie przez rząd USA ceł na importowane towary, w tym australijską wołowinę.

Te taryfy skutecznie podnoszą koszty australijskiej wołowiny wchodzącej na rynek amerykański.

Australijski przemysł może nie mieć wyboru.

Australijski przemysł wołowy twierdzi, że nie ma innego wyjścia, jak przerzucić te dodatkowe koszty na amerykańskiego konsumenta.

Argumentują, że samodzielne pokrycie kosztów byłoby finansowo nie do utrzymania i mogłoby negatywnie wpłynąć na australijski przemysł wołowy.

„Wpływ na nasz dzisiejszy rynek… nie zaobserwowaliśmy go” – cytowano w raporcie słowa Dhugalda McDowalla z agencji handlu bydłem Elders Cleary McDowall, wypowiedziane na Południowym Regionalnym Giełdzie Bydła w Moss Vale.

Stany Zjednoczone są największym rynkiem zbytu australijskiej wołowiny, a roczny eksport osiągnął rekordową wartość 4 miliardów dolarów australijskich (2,52 miliarda dolarów amerykańskich). Jednakże Australia zakazała importu świeżej wołowiny z USA od 2003 roku ze względu na wykrycie choroby szalonych krów u amerykańskiego bydła.

W czwartek Trump ogłosił cła na Australię i wyraził swoje oburzenie z powodu odmowy tego kraju „przyjmowania naszej wołowiny”.

Niższa zawartość tłuszczu

Amerykańskie sieci fast food cenią australijską wołowinę ze względu na niższą zawartość tłuszczu.

Często miesza się je z tłustszą wołowiną amerykańską, aby uzyskać idealną zawartość tłuszczu w hamburgerach.

Zawartość tłuszczu w hamburgerach i mielonej wołowinie nie może przekraczać 30%, zgodnie z przepisami Departamentu Rolnictwa Stanów Zjednoczonych.

Garry Edwards, przewodniczący branżowej organizacji Cattle Australia, stwierdził, że australijscy producenci odnotowali ostatnio niewielkie, tymczasowe zakłócenia w eksporcie do USA z powodu niepewności co do szczegółów taryf.

Uważa jednak, że amerykańscy nabywcy ostatecznie będą musieli zapłacić więcej za australijską wołowinę.

Powiedział:

Konsumenci sprzeciwiają się wyższym cenom.

Dodał, że amerykańscy konsumenci prawdopodobnie będą opierać się podwyżkom cen hamburgerów i steków w przewidywalnej przyszłości.

Rząd australijski wykorzystał rolę branży w amerykańskim łańcuchu dostaw fast foodów jako narzędzie negocjacyjne.

Don Farrell, australijski minister handlu, niedawno stwierdził, że podwyższenie ceł na wołowinę może skutkować wyższymi cenami hamburgerów w McDonald's.

Warto zauważyć, że McDonald's był prominentnie prezentowany w kampanii wyborczej Trumpa ze względu na jego poparcie dla tej sieci fast foodów.

McDowall, agent handlu bydłem, zauważył, że Australia otrzymywała takie same taryfy celne jak Brazylia i Argentyna.

Brazylia jest największym na świecie eksporterem wołowiny i wraz z Australią, Stanami Zjednoczonymi i Argentyną tworzy czwórkę największych światowych eksporterów wołowiny.

W czwartek premier Australii, Anthony Albanese, ogłosił, że rząd australijski udzieli wsparcia branżom dotkniętym amerykańskimi cłami, aby pomóc im w sprzedaży produktów na alternatywnych rynkach.