Oto dlaczego akcje private equity załamują się.

Oto dlaczego akcje private equity załamują się.
Crispus Nyaga
05 kwi 2025, 19:12 PM
  • Większość akcji spółek private equity spadła bardziej niż akcje porównywalnych firm.
  • Dotyczy to firm takich jak Apollo, KKR i Blackstone.
  • Wiele z tych firm prawdopodobnie odrodzi się, gdy sytuacja się uspokoi.

Większość amerykańskich akcji załamała się w zeszłym tygodniu, ponieważ obawy dotyczące ceł Donalda Trumpa wywołały wstrząsy na rynku finansowym. Akcje spółek technologicznych należały do największych przegranych, ponieważ kwestia ceł zbiegła się z obawami dotyczącymi branży sztucznej inteligencji.

Akcje spółek private equity należały również do najgorzej radzących sobie w indeksie S&P 500. W tym artykule przyjrzymy się przyczynom załamania się tych akcji i zastanowimy się, czy warto kupować po spadku.

Akcje private equity załamały się.

Wiodące firmy z branży private equity zanotowały w ubiegłym tygodniu gwałtowny spadek, reagując na taryfy wprowadzone przez Donalda Trumpa z okazji Dnia Wyzwolenia. Cena akcji Apollo Global Management (APO) spadła o 21%, co uczyniło ją jedną z dziesięciu najgorzej radzących sobie spółek w indeksie S&P 500 w tym tygodniu.

Cena akcji KKR spadła o 20,7%, a Blackstone o 13%. Inne firmy z branży, takie jak Carlyle, Ares Management i Blue Owl Capital, również odnotowały dwucyfrowe spadki.

Spółki portfelowe narażone na ryzyko związane z cłami.

Głównym powodem załamania się akcji private equity są cła ogłoszone w środę przez Trumpa z okazji Dnia Wyzwolenia. Cła te obejmują globalną minimalną stawkę 10%, a w przypadku niektórych krajów stawki przekraczają 50%.

Te cła w dużej mierze dotkną większość firm, niezależnie od tego, czy prowadzą działalność w USA, czy nie. Dotyczy to również firm należących do tych spółek private equity.

Jednak bezpośredni wpływ ceł na te firmy private equity będzie ograniczony ze względu na sposób, w jaki zarabiają pieniądze. Większość z tych firm czerpie większość swoich dochodów z zarządzanych aktywów.

Na przykład, Blackstone zarobił 1,648 miliarda dolarów na opłatach za zarządzanie i doradztwo w czwartym kwartale. Następnie zarobił 240 milionów dolarów na opłatach motywacyjnych, co stanowiło mniejszą część jego działalności.

Recesja może jednak nadal narażać te firmy na ryzyko, ponieważ stały się one znaczącymi graczami w sektorze prywatnego kredytu. W ramach prywatnego kredytu firmy te udzielają pożyczek przedsiębiorstwom z różnych sektorów. Ryzyko pojawia się, gdy odbiorcy tych pożyczek zbankrutują w czasie recesji.

Trudności z wyjściem.

Innym powodem załamania się cen akcji private equity jest niekorzystna sytuacja na rynku, utrudniająca wyjście z inwestycji. Wyjście z inwestycji to sytuacja, w której firmy private equity realizują swoje zyski. Zazwyczaj odbywa się to poprzez pierwsze oferty publiczne (IPO) i sprzedaż.

Firmy private equity posiadają obecnie ponad 29 000 firm o wartości 3,6 biliona dolarów, z których zamierzają się wycofać, co jest trudne w okresie podwyższonego ryzyka.

Mieli nadzieję, że administracja Trumpa zapoczątkuje okres deregulacji i niskiej inflacji, co pobudzi aktywność gospodarczą, ale tak się nie stało.

Czy kupowanie akcji private equity po spadku cen jest bezpieczne?

Trwający krach na giełdzie dotknął firmy z branży private equity. Mimo to istnieje szansa, że firmy te odbiją się, gdy tylko rynek wyjdzie ze strefy strachu.

Jednym z potencjalnych powodów jest to, że te firmy dysponują obecnie 2,8 biliona dolarów w gotówce, co oznacza zebrane, ale niewydane środki. Ze względu na wyceny rynkowe, przejmowanie innych firm stało się dla nich trudne. Dlatego też mogą wykorzystać spadek cen, aby kupić dobre firmy po niższej cenie. W notatce jeden z analityków Hamilton Lane napisał:

„Historia wyraźnie pokazuje, że to właśnie w tych okresach rynki prywatne, a w szczególności private equity, osiągają najlepsze wyniki”.

Ponadto, te firmy private equity działają w branży od dziesięcioleci. Przetrwały już gorsze warunki rynkowe, w tym pandemię i globalny kryzys finansowy.