Wojna handlowa prawdopodobnie jeszcze bardziej zmniejszy globalny popyt na ropę naftową w miarę narastania obaw przed recesją.

Wojna handlowa prawdopodobnie jeszcze bardziej zmniejszy globalny popyt na ropę naftową w miarę narastania obaw przed recesją.
Sayantan Sarkar
07 kwi 2025, 12:41 PM
  • Ceny ropy naftowej spadły z powodu rosnących obaw przed recesją w USA i na świecie oraz eskalacji wojny handlowej z Chinami.
  • Analitycy przewidują potencjalny spadek popytu o 1 milion baryłek dziennie, co doprowadzi do jeszcze większej nadpodaży.
  • OPEC+ niedawno podjął decyzję o zwiększeniu produkcji ropy naftowej, co dodatkowo przyczyniło się do presji spadkowej na ceny.

Ceny ropy naftowej w poniedziałek nadal spadały, ponieważ obawy przed recesją mocno opanowały inwestorów.

Eskalujący konflikt handlowy między USA a Chinami podsycił obawy o spowolnienie globalnej gospodarki, co prawdopodobnie poważnie wpłynie na popyt na ropę naftową.

Według doniesień medialnych, w poniedziałek Goldman Sachs skorygował w dół swoje prognozy cen ropy naftowej i przewidział 45% prawdopodobieństwo recesji w USA w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

W ubiegłym tygodniu JPMorgan prognozował wyższe prawdopodobieństwo recesji, na poziomie 60%, w USA i na świecie.

„Skala wyprzedaży (na rynku ropy naftowej) sugeruje, że rynek uwzględnia znaczący spadek popytu w związku z rosnącymi obawami przed recesją” – napisali analitycy ING Group w notatce.

Analitycy ING stwierdzili:

W chwili pisania cena ropy naftowej West Texas Intermediate na nowojorskiej giełdzie towarowej wynosiła 59,29 dolara za baryłkę, co stanowi spadek o 4,4% w porównaniu z poprzednim zamknięciem.

Kontrakt osiągnął wcześniej tego dnia najniższy poziom od ponad czterech lat, wynoszący 58,95 dolara za baryłkę.

„Perspektywy na dzień prawdopodobnie będą słabsze, ponieważ ceny przebiły silny poziom wsparcia na poziomie 60 dolarów” – podała firma Geojit Financial Services.

Cena ropy Brent na Intercontinental Exchange spadła o 4%, do 63,01 dolara za baryłkę. Wcześniej tego dnia kontrakt osiągnął czteroletnie minimum na poziomie 62,51 dolara za baryłkę.

Spadek popytu spowodowany narastającą wojną handlową

Trwająca wojna handlowa między USA a Chinami ma obniżyć światowy popyt na paliwa.

Podwyższenie przez Chiny ceł na amerykańskie towary zaostrzyło wojnę handlową i zwiększyło obawy inwestorów przed recesją, co spowodowało spadek cen ropy o 7% w piątek.

To nastąpiło po tygodniu znaczących strat zarówno dla ropy Brent, jak i WTI, które spadły odpowiednio o 10,9% i 10,6%.

W piątek Chiny ogłosiły, że w odpowiedzi na cła nałożone przez prezydenta USA Donalda Trumpa, wprowadzą dodatkowe opłaty w wysokości 34% na amerykańskie towary.

To potwierdziło obawy inwestorów, że rozpoczęła się pełnoskalowa globalna wojna handlowa.

Chociaż import ropy naftowej, gazu i produktów rafineryjnych został zwolniony z nowych, szeroko zakrojonych ceł Trumpa, te działania mogą podsycić inflację, spowolnić wzrost gospodarczy i zaostrzyć spory handlowe, co negatywnie wpłynie na ceny ropy.

Analitycy przewidują, że w przypadku rynku ropy naftowej spadek popytu wyniesie około 1 miliona baryłek dziennie.

Według szacunków Międzynarodowej Agencji Energetycznej, całkowita podaż ropy naftowej ma wzrosnąć o 1,6 miliona baryłek dziennie w 2025 roku.

Paryska agencja energetyczna już wcześniej przewidywała, że w tym roku globalny popyt na ropę naftową przekroczy podaż o 600 000 baryłek dziennie.

Eksperci uważają jednak, że w związku z rosnącymi obawami przed recesją, szczególnie w USA i Chinach, dwóch największych konsumentach ropy naftowej, popyt może spaść o 1 milion baryłek dziennie.

To może jeszcze bardziej pogorszyć nadpodaż na rynku, niż wcześniej przewidywano.

Podaż nadal rośnie.

Powyższe szacunki nie uwzględniają decyzji OPEC o ewentualnym dalszym zwiększeniu produkcji ropy naftowej w tym roku.

W ubiegłym tygodniu ośmiu członków grupy OPEC+ podjęło zaskakującą decyzję o zwiększeniu wydobycia ropy naftowej o 411 000 baryłek dziennie w maju, co zaskoczyło inwestorów.

W rezultacie ceny ropy gwałtownie spadły. Według Rystad Energy, w ciągu najbliższych kilku miesięcy może dojść do kolejnych takich wzrostów produkcji, jeśli podaż w USA utrzyma się na stałym poziomie.

„Decyzja ta sygnalizuje zaufanie OPEC+ do zdolności rynku do wchłonięcia dodatkowej podaży, choć wprowadza nowe komplikacje ze względu na utrzymującą się niepewność makroekonomiczną, zmienne sygnały popytu i ryzyka geopolityczne” – powiedział Mukesh Sahdev, globalny szef rynku surowców, ropy naftowej w Rystad Energy, w komentarzu przesłanym pocztą elektroniczną.

Według Rystad Energy, OPEC mogłaby dodatkowo zwiększyć produkcję ropy naftowej i przyspieszyć wycofywanie dobrowolnych cięć produkcji o 2,2 miliona baryłek dziennie, gdyby zakłócenia w dostawach z USA się pogorszyły.

Norweska firma zajmująca się analizą rynku energii stwierdziła, że kartel podjął oportunistyczny krok, zwiększając podaż w maju i wykorzystując spodziewaną stagnację produkcji krajów spoza OPEC.

Jednak w krótkim okresie osłabienie popytu z powodu wojny handlowej sprawia, że ceny ropy naftowej są podatne na dalsze spadki.

To samo dotyczy Arabii Saudyjskiej, kluczowego gracza OPEC, która w poniedziałek obniżyła oficjalną cenę sprzedaży ropy Arab Light do Azji na majową dostawę o 2,30 dolara za baryłkę – to największa obniżka od 2022 roku.

Spowolnienie w amerykańskim wydobyciu ropy naftowej

„Zmiany na rynku prawdopodobnie doprowadzą również do poważnego spowolnienia aktywności wiertniczej w USA” – dodali analitycy ING.

Wzrost liczby platform wiertniczych o pięć w ubiegłym tygodniu, o którym poinformowała firma Baker Hughes, szybko się odwróci przy obecnych poziomach cen.

Cena spotowa ropy naftowej WTI wynosi obecnie nieco ponad 60 dolarów za baryłkę, a ceny kontraktów terminowych są poniżej 60 dolarów.

Najnowsze badanie Dallas Fed Energy Survey wskazuje jednak, że amerykańscy producenci ropy naftowej potrzebują średniej ceny 65 dolarów za baryłkę, aby opłacalnie wiercić nowe odwierty.

Analitycy ING dodali:

Roczny spadek produkcji ropy naftowej w basenie permskim w USA z istniejących odwiertów wynosi nieco ponad 400 000 baryłek dziennie.