Akcje Tesli odbiły się o 5% we wtorek: analitycy przewidują dalszy wzrost.

Akcje Tesli odbiły się o 5% we wtorek: analitycy przewidują dalszy wzrost.
Utkarsh Roshan
08 kwi 2025, 17:16 PM
  • Do południa akcje Tesli były notowane na poziomie 244,65 dolarów, co stanowi wzrost o około 5%.
  • Wzrost akcji zbiega się z szerszym odbiciem na rynku.
  • Analityk Morgan Stanley, Adam Jonas, nadal ocenia Teslę jako „najlepszy wybór” z rekomendacją „przeważająca waga”.

Akcje Tesli odbiły się we wtorek rano, rosnąc o około 5% w początkowej fazie handlu, gdy inwestorzy poszukiwali oznak stabilizacji po gwałtownym spadku w ubiegłym tygodniu.

Wzrost akcji zbiega się z szerszym odbiciem na rynku, po wtorkowym wpisie prezydenta Trumpa na Truth Social o „świetnej rozmowie” z tymczasowym prezydentem Korei Południowej i widocznej chęci Chin do zawarcia porozumienia.

Akcje producenta pojazdów elektrycznych znajdowały się pod znaczną presją od czasu ogłoszenia przez prezydenta Donalda Trumpa wyższych niż oczekiwano ceł, pomimo stosunkowo ograniczonego wpływu tej polityki na Teslę w porównaniu z niektórymi tradycyjnymi producentami samochodów.

Do południa akcje Tesli były notowane na poziomie 244,65 dolarów, co stanowi wzrost o około 5%.

Indeksy S&P 500 i Dow Jones Industrial Average również odnotowały wzrosty, odpowiednio o 2,8% i 2,6%.

Przed wtorkowym wzrostem akcje Tesli spadły o 17,5% w ciągu trzech poprzednich sesji.

Morgan Stanley nadal optymistycznie nastawiony do Tesli.

Pomimo ostatniej zmienności, analityk Morgan Stanley, Adam Jonas, nadal ocenia Teslę jako „najlepszy wybór” z rekomendacją „przeważaj” i ceną docelową 410 dolarów.

W notatce do klientów Jonas podkreślił, że propozycja wartości Tesli wykracza daleko poza segment pojazdów elektrycznych, który, jak opisał, stoi w obliczu rosnącej presji.

„Możliwości Tesli w kluczowych obszarach fizycznej sztucznej inteligencji, w tym w zakresie danych, robotyki, magazynowania energii, obliczeń, produkcji i przestrzeni kosmicznej/komunikacji/sieci/infrastruktury, oferują możliwości wzrostu i marży, które znacznie przewyższają te w tradycyjnym biznesie pojazdów elektrycznych” – napisał Jonas.

Zauważył, że Tesla mogłaby odgrywać bardziej znaczącą rolę w sektorach związanych z bezpieczeństwem narodowym, szczególnie w miarę rozwoju technologii autonomicznych i ich integracji z potrzebami rządu i obrony.

Jonas zwrócił uwagę na rosnące zainteresowanie inwestorów potencjałem systemów autonomicznych do zastosowań podwójnego przeznaczenia.

Patrząc w przyszłość, zasugerował, że Tesla może osiągnąć w 2025 roku kamienie milowe, które jeszcze bardziej umocnią jej pozycję w szerszym, napędzanym sztuczną inteligencją krajobrazie przemysłowym.

„Zdolność do ‘produkcji’ siły roboczej w fabryce… podobnie jak maszyny produkują maszyny przy minimalnej interwencji człowieka, może zmienić historyczne wskaźniki, takie jak współczynnik zależności, wiek emerytalny i PKB na mieszkańca” – napisał Jonas, podkreślając długoterminowe implikacje automatyzacji i zaawansowanej produkcji.

Czy przyjaźń Muska i Trumpa dobiegła końca?

Według „Washington Post”, powołującego się na dwa źródła zaznajomione ze sprawą, Elon Musk w weekend bezpośrednio, choć bezskutecznie, apelował do prezydenta Trumpa o wycofanie szeroko zakrojonych ceł ogłoszonych w zeszłym tygodniu.

To jak dotąd najbardziej głośny konflikt między Muskiem a Trumpem.

Do starcia doszło po tym, jak Trump ogłosił 10-procentową podstawową taryfę na wszystkie importy do USA, z wyższymi cłami skierowanymi do konkretnych krajów.

Musk, który doradza administracji w kwestii cięć kosztów w ramach nowo utworzonego „Departamentu Efektywności Rządu”, podczas wirtualnego wystąpienia na imprezie Ligi w Florencji w weekend opowiedział się za zerowymi cłami między USA a Europą.

Tymczasem Tesla nadal spotyka się z negatywną reakcją inwestorów.

Kwartalne wyniki sprzedaży gwałtownie spadły, a akcje zamknęły się w poniedziałek na poziomie 233,29 dolarów, co oznacza spadek o ponad 42% od początku roku.

Osobisty majątek Muska znacznie się zmniejszył, spadając o 4,4 miliarda dolarów tylko w poniedziałek, co według indeksu miliarderów Bloomberga podniosło jego straty od początku roku do 134,7 miliarda dolarów.