Apple nie produkuje iPhone'ów w Chinach ze względu na niższe koszty pracy: Tim Cook ujawnia prawdziwy powód.

Apple nie produkuje iPhone'ów w Chinach ze względu na niższe koszty pracy: Tim Cook ujawnia prawdziwy powód.
Wajeeh Khan
14 kwi 2025, 19:06 PM
  • Apple Inc. nadal montuje około 90% swoich iPhone'ów w Chinach.
  • To liczba wysoko wykwalifikowanych pracowników przyciąga AAPL do Chin.
  • UBS nadal przewiduje wzrost akcji Apple do 236 dolarów do końca 2025 roku.

Firmy technologiczne wybierają Chiny jako miejsce produkcji przede wszystkim ze względu na niższe koszty pracy.

Takie jest powszechne przekonanie, a może „błędne przekonanie”, jak nazwałby to Tim Cook, dyrektor generalny Apple (NASDAQ: AAPL).

„Chiny przestały być krajem o niskich kosztach pracy już wiele lat temu” – ujawnił w wywiadzie udzielonym w zeszłym roku.

Mimo to, ten międzynarodowy koncern nadal montuje około 90% swoich flagowych smartfonów w Chinach.

Ale jeśli nie chodzi o niższe koszty, to co tak naprawdę przez lata napędzało AAPL do przeniesienia produkcji iPhone'ów do drugiej co do wielkości gospodarki świata?

Dlaczego Apple polega na Chinach w produkcji iPhone'ów?

Apple polega na Chinach w produkcji iPhone'ów przede wszystkim dlatego, że w jednym miejscu znajduje się tam ogromna liczba wykwalifikowanych pracowników.

Produkcja iPhone'a wymaga wyjątkowej wiedzy w zakresie obsługi zaawansowanych narzędzi i pracy z materiałami wymagającymi precyzji i najnowocześniejszych technik.

A Pekin oferuje właśnie to, zdaniem dyrektora generalnego Apple, Tima Cooka.

Uwagi Cooka podważają samą zdolność USA do zastąpienia Chin jako globalnego centrum produkcji – czego administracja Trumpa dążyła do osiągnięcia do 2025 roku.

AAPL niedawno otrzymało odroczenie od Białego Domu.

Akcje Apple otworzyły się dziś rano na plusie po tym, jak prezydent USA Donald Trump zgodził się na zwolnienie smartfonów, komputerów i innych urządzeń elektronicznych z agresywnych ceł.

Ogłoszenie to przynosi tymczasową ulgę firmie AAPL, biorąc pod uwagę jej znaczną zależność od Chin w zakresie produkcji iPhone'ów.

Gdyby prezydent nie zmienił zdania, wyższe cła podniosłyby cenę iPhone'a.

W rzeczywistości, gdyby flagowy smartfon był produkowany w USA, mógłby kosztować nawet 3500 dolarów.

Mimo dzisiejszego wzrostu, akcje AAPL spadły o prawie 20% w porównaniu z najwyższym poziomem od początku roku w momencie pisania tego tekstu.

Czy warto kupować akcje Apple'a po obecnych cenach?

Kaprysy taryfowe i potencjalne skutki wojny handlowej dla Apple'a jak dotąd nie skłoniły analityka UBS, Davida Vogta, do całkowitego odwrócenia się od producenta iPhone'ów.

Vogt ocenia akcje AAPL jako „neutralne”. Jednakże w dzisiejszej notatce badawczej powtórzył swoją prognozę ceny akcji technologicznych na poziomie 236 dolarów, wskazując na potencjalny wzrost o około 15% w stosunku do obecnych poziomów.

Według analityka UBS, tymczasowe złagodzenie skutków obniżonych ceł na import technologii oraz silna pozycja finansowa firmy, w tym 46,5% marża zysku brutto, zapewniają pewną ochronę przed zmieniającym się otoczeniem handlowym.

Akcje Apple'a wypłacają również dywidendę o stopie 0,49% (dane na dzień sporządzenia niniejszego tekstu), co czyni je nieco bardziej atrakcyjnymi do posiadania na obecnych poziomach.