Globalni producenci samochodów obniżają prognozy, ponieważ cła Trumpa i koszty pojazdów elektrycznych zmniejszają marże.

Globalni producenci samochodów obniżają prognozy, ponieważ cła Trumpa i koszty pojazdów elektrycznych zmniejszają marże.
Vatsala Gaur
30 kwi 2025, 10:20 AM
  • Volkswagen i Mercedes-Benz obniżają prognozy, powołując się na niepewność związaną z taryfami i presję na marże w segmencie pojazdów elektrycznych.
  • Stellantis i Volvo Cars zawieszają prognozy w związku z ewolucją amerykańskiej polityki handlowej.
  • Aston Martin ogranicza eksport do USA, aby złagodzić skutki nowych ceł wprowadzonych za prezydentury Trumpa.

Globalni producenci samochodów obniżają prognozy zysków i zawieszają wytyczne, ponieważ napięcia handlowe, malejące marże na pojazdach elektrycznych i rosnąca globalna konkurencja rzucają cień na krótkoterminowe perspektywy branży.

Od Volkswagena i Mercedesa-Benza po Stellantis i Aston Martina, firmy ostrzegają, że amerykańska polityka handlowa za prezydenta Donalda Trumpa, w połączeniu z rosnącymi kosztami produkcji i zmieniającym się popytem konsumentów, coraz bardziej utrudnia wytyczenie jasnej ścieżki finansowej na przyszłość.

Volkswagen obniża prognozę zysków, ponieważ przejście na pojazdy elektryczne i zawirowania w handlu uderzają w marże.

Niemiecki Volkswagen poinformował w środę, że spodziewa się rocznego zysku operacyjnego na dolnej granicy swojej wcześniejszej prognozy.

Drugi co do wielkości producent samochodów na świecie spodziewa się obecnie, że całoroczny zysk operacyjny ze sprzedaży będzie bliższy 5,5%, co stanowi spadek w porównaniu z wcześniejszymi prognozami.

Przewiduje się również, że przepływy pieniężne netto znajdą się w dolnej granicy przedziału od 2 do 5 miliardów euro, a płynność netto ma oscylować wokół 34 miliardów euro (38,7 miliarda dolarów).

Zyski Volkswagena w pierwszym kwartale spadły o 40%, ponieważ marże zostały zredukowane przez trwającą transformację w kierunku pojazdów elektrycznych na baterie (BEV), których produkcja pozostaje znacznie mniej opłacalna niż samochodów z silnikami spalinowymi.

„Sprzedaż pojazdów elektrycznych zasilanych bateriami w Europie w pierwszym kwartale wzrosła ponad dwukrotnie, ale kosztem obniżenia marż” – poinformowała firma.

Dyrektor finansowy Arno Antlitz przyznał, że stoją przed nimi wyzwania, mówiąc: „Aby odnosić sukcesy w szybko zmieniającym się świecie, musimy zapewnić konkurencyjną strukturę kosztów, a jednocześnie oferować szeroki wybór pojazdów”.

Mercedes-Benz wycofuje prognozy na cały rok.

Ostrożność Volkswagena podzielił jego rywal, Mercedes-Benz, który wycofał prognozy zysków na ten rok, powołując się na „obecną zmienność” wynikającą z ponownego wprowadzenia przez prezydenta USA Donalda Trumpa ceł na importowane pojazdy.

Niemiecki producent luksusowych samochodów poinformował o 41-procentowym spadku zysku operacyjnego (EBIT) grupy do 2,3 miliarda euro w pierwszym kwartale.

Sprzedaż samochodów osobowych i dostawczych spadła o 7%, w tym o 10% w Europie i Chinach. Jedynie rynek amerykański wykazał odporność, odnotowując wzrost sprzedaży o 1%.

Marża zysku w dziale samochodowym spadła do 7,3% z 9% rok wcześniej.

„Obecna zmienność w zakresie polityki taryfowej, środków łagodzących oraz potencjalnych bezpośrednich i pośrednich skutków dla zachowań klientów jest zbyt wysoka, aby wiarygodnie ocenić rozwój biznesu w pozostałej części roku” – oświadczył Mercedes.

Zakładając, że taryfy pozostaną w mocy, firma ostrzegła, że jej zyski zostaną „negatywnie dotknięte”.

Pod koniec marca producent samochodów poinformował analityków, że gromadził zapasy w USA, aby zabezpieczyć się przed potencjalnymi szokami taryfowymi.

Dyrektor finansowy Mercedesa dodał, że ewentualny dodatkowy wpływ ceł w 2025 roku mógłby zmniejszyć marże na samochodach nawet o 300 punktów bazowych.

Stellantis zawiesza prognozy dotyczące odbudowy po gwałtownym spadku zysków.

Stellantis, producent pojazdów Jeep i Peugeot, w środę zawiesił prognozy umiarkowanego ożywienia w tym roku po tym, jak w 2024 r. odnotował 64% spadek skorygowanego zysku operacyjnego.

Przychody w pierwszym kwartale spadły o 14% rok do roku, do 35,8 miliarda euro (40,7 miliarda dolarów), co było w dużej mierze zgodne z oczekiwaniami rynku.

Producent samochodów oświadczył, że zmieniająca się polityka taryfowa USA stwarza zbyt dużą niepewność, aby utrzymać poprzednią prognozę.

Stellantis poinformował również o spaleniu ponad 6 miliardów euro w gotówce w ubiegłym roku, co pogłębiło obawy o jego odporność finansową w obliczu przedłużającego się sporu handlowego.

Volvo Cars wycofuje prognozy, Aston Martin ograniczy eksport do USA.

We wtorek Volvo Cars wycofało prognozę zysków na najbliższe dwa lata, powołując się również na nieprzewidywalny wpływ amerykańskiego systemu taryf celnych.

Tymczasem brytyjski producent luksusowych samochodów Aston Martin odnotował w pierwszym kwartale mniejszą niż oczekiwano stratę i zapowiedział ograniczenie eksportu pojazdów do USA, aby złagodzić skutki nowych 25% ceł na importowane samochody i części.

Firma odnotowała skorygowaną stratę przed opodatkowaniem w wysokości 79,8 mln funtów (106,8 mln dolarów) za trzy miesiące zakończone 31 marca, co jest lepszym wynikiem niż oczekiwania analityków i znacznie niższym niż strata w wysokości 110,5 mln funtów odnotowana rok wcześniej.

Chociaż segment luksusowy ma pewną siłę cenową, Aston Martin przyznał, że zakłócenia związane z taryfami nadal stanowią znaczący przeciwwiatr.

Trump łagodzi cła na samochody, chcąc wesprzeć krajową produkcję.

Tymczasem we wtorek prezydent Donald Trump podpisał rozporządzenia wykonawcze łagodzące niektóre z wcześniej nałożonych przez niego 25% ceł na samochody i części samochodowe.

„Chcieliśmy im po prostu pomóc w tym krótkim okresie przejściowym” – powiedział Trump dziennikarzom, podkreślając, że administracja nie zamierza karać producentów.

Według sekretarza skarbu Scotta Bessenta, ten krok ma na celu umożliwienie producentom samochodów przyspieszenie produkcji krajowej.

„Prezydent Trump spotkał się zarówno z krajowymi, jak i zagranicznymi producentami samochodów i jest zaangażowany w przywrócenie produkcji samochodów do USA” – powiedziała Bessent podczas briefingu w Białym Domu.

Jedno z rozporządzeń wykonawczych zmienia 25% cła na samochody, zapewniając ograniczoną ulgę dla pojazdów montowanych w USA, które zawierają zagraniczne części.

Zgodnie z nową polityką, uprawnione pojazdy otrzymają roczny rabat w wysokości 3,75% ceny sprzedaży pojazdu, co odzwierciedla szacunkowe obciążenie taryfowe na części importowane stanowiące 15% tej ceny.

W drugim roku rabat zmniejszy się do 2,5%, co będzie zgodne ze zmniejszonym udziałem importowanych komponentów.

Wysoki urzędnik Departamentu Handlu, wypowiadając się pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedział, że producenci samochodów lobbowali w administracji o więcej czasu na dostosowanie łańcuchów dostaw i budowę nowych zakładów.

Urzędnik powiedział, że w nadchodzących tygodniach producenci mają ogłosić nowe nabory pracowników, rozszerzenie zmian i dodatkowe plany dotyczące fabryk – podała agencja AP.