Chiny sygnalizują otwartość na rozmowy handlowe z USA, a indeks Hang Seng rośnie, ale porozumienie pozostaje niepewne.
- Pekin twierdzi, że analizuje ostatnie amerykańskie propozycje wznowienia negocjacji handlowych.
- Chiny nalegają, aby Stany Zjednoczone usunęły wszystkie jednostronne cła, aby wykazać szczerość.
- Analitycy ostrzegają, że wszelkie potencjalne porozumienie będzie powolne i politycznie delikatne.
Chiny oświadczyły w piątek, że analizują niedawne propozycje Stanów Zjednoczonych dotyczące rozpoczęcia negocjacji handlowych, co wzbudziło nadzieje na potencjalne ocieplenie w trwającej wojnie handlowej między dwiema największymi gospodarkami świata.
Pekin jednak ostrzegł, że jakikolwiek dialog będzie uzależniony od zniesienia wszystkich jednostronnych ceł nałożonych przez Waszyngton.
Najnowsze wypowiedzi Pekinu pojawiają się w kontekście serii sprzecznych oświadczeń zarówno administracji Trumpa, jak i chińskiego przywództwa na temat statusu rozmów handlowych, ponieważ każda ze stron stara się uniknąć wrażenia, że jako pierwsza ustępuje.
Rzecznik chińskiego Ministerstwa Handlu potwierdził, że wysocy rangą urzędnicy USA niedawno „wielokrotnie kontaktowali się za pośrednictwem odpowiednich stron”, próbując rozpocząć rozmowy mające na celu złagodzenie napięć handlowych, które zakłóciły rynki finansowe i negatywnie wpłynęły na globalne nastroje gospodarcze.
„Jeśli USA chcą rozmawiać, powinny wykazać szczerość i być gotowe do skorygowania swoich błędnych praktyk oraz zniesienia jednostronnych ceł” – czytamy w oświadczeniu.
Jak dodano, zaniechanie tego kroku świadczyłoby o „całkowitym braku szczerości” i mogłoby jeszcze bardziej nadszarpnąć wzajemne zaufanie.
W tym roku Stany Zjednoczone nałożyły cła w wysokości 145% na szeroki zakres chińskich towarów, co skłoniło Chiny do odwetu w postaci ceł do 125%.
Obie strony od tego czasu wprowadziły ograniczone zwolnienia dla kluczowych produktów, aby złagodzić wpływ na swoje krajowe gałęzie przemysłu.
Rynki ostrożnie reagują na potencjalne ocieplenie stosunków.
Po oświadczeniu chińskiego ministerstwa handlu, kurs juana na rynkach offshore wzrósł o 0,14%, osiągając poziom 7,2665 za dolara amerykańskiego.
W związku z zamknięciem rynków w Chinach kontynentalnych z powodu święta, inwestorzy zareagowali za pośrednictwem giełdy w Hongkongu, gdzie indeks Hang Seng wzrósł o 1,6%.
Pomimo reakcji rynku, nadal panuje powszechny sceptycyzm co do prawdopodobieństwa przełomu.
Administracja Trumpa i chińskie przywództwo w ostatnich tygodniach wysyłały szereg sprzecznych sygnałów, każde z nich starając się uniknąć wrażenia, że ustępuje jako pierwsze.
W oddzielnym wywiadzie dla Fox News sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział, że strona chińska jest skłonna do rozmów, sugerując, że wkrótce może dojść do wznowienia dialogu w jakiejś formie.
Analitycy spodziewają się powolnego i skomplikowanego procesu.
Analitycy szybko ostrzegli, że wszelkie postępy w kierunku kompleksowego porozumienia prawdopodobnie będą długotrwałe i obarczone niepewnością.
Dan Wang, dyrektor ds. Chin w Eurasia Group, wskazał na nieprzewidywalność prezydenta Donalda Trumpa jako główną przeszkodę.
„Negocjacje trudno rozpocząć, ponieważ Trump jest chaotyczny. Chiny nie zaryzykują utraty kontroli nad sytuacją tylko po to, żeby negocjować” – powiedział Wang w raporcie CNBC.
Przewiduje, że obie strony rozpoczną otwarte negocjacje dopiero po uzgodnieniu wszystkich szczegółów w trybie poufnym.
„Bardziej prawdopodobny scenariusz to długotrwały, bolesny rozejm, w którym obie strony w praktyce będą stopniowo wycofywać się z zajętych pozycji, nie ustępując jednak publicznie politycznie. Może to z łatwością potrwać całą kadencję Trumpa” – powiedział Wang.
Alfredo Montufar-Helu, starszy doradca w Centrum Chińskim The Conference Board, powiedział, że obie strony prawdopodobnie będą twardo trzymać się kwestii kluczowych dla ich interesów narodowych.
„Proces ten prawdopodobnie będzie delikatny, ponieważ obie strony będą niechętne do ustępstw w kwestiach, które uważają za kluczowe dla swojego narodowego bezpieczeństwa gospodarczego” – zauważył.
„Jednym z głównych żądań Chin będzie powrót ceł do poziomu sprzed „dnia wyzwolenia”, przynajmniej na czas negocjacji” – powiedział.
Dodał, że taki krok mógłby przynieść znaczną ulgę przedsiębiorstwom w obu krajach, ale nie wiadomo, czy administracja Trumpa się na to zgodzi.
Amerykańscy urzędnicy rozważają możliwość stopniowej deeskalacji.
Niektórzy członkowie administracji Trumpa dali do zrozumienia, że są skłonni do złagodzenia napięć.
Sekretarz Skarbu Scott Bessent powiedział w wywiadzie dla Fox Business, że obecne poziomy ceł są „nie do utrzymania po stronie chińskiej” i zasugerował, że „duża umowa” może być w perspektywie.
„Wszystko jest na stole, jeśli chodzi o relacje gospodarcze” – powiedział Bessent.
„Po pierwsze, musimy zredukować napięcie, a następnie, z czasem, zaczniemy koncentrować się na szerszym porozumieniu handlowym”.
Doradca ekonomiczny Białego Domu, Kevin Hassett, powtórzył ten pogląd w wywiadzie dla CNBC, zauważając, że niedawne obniżki ceł przez Chiny na niektóre amerykańskie produkty mogą wskazywać na gotowość do głębszego zaangażowania.
Ulgi taryfowe w toku, ale formalnego kompromisu jeszcze nie ma.
W tym tygodniu prezydent Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze zwalniające importowane samochody i części z dodatkowych ceł, po wcześniejszym zwolnieniu dla elektroniki.
Chiny ze swojej strony zwolniły z ceł szereg amerykańskich towarów importowanych, w tym leki, podzespoły lotnicze i półprzewodniki.
Mimo to chińscy urzędnicy nie złagodzili swojego stanowiska w sprawie szerszego przekazu politycznego.
„Chociaż w praktyce efektywne taryfy po obu stronach spadły, stanowisko polityczne [Pekinu] nie uległo zmianie” – powiedział Wang z Eurasia Group.
„Chiny aktywnie zarządzają tym rozdzieleniem, nie dając się wciągnąć w pułapkę USA” – dodała.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.