Koniec z minimalnymi wartościami: jak niewielka zmiana przepisów prawdopodobnie wywróci do góry nogami przepływy handlu elektronicznego między USA a Chinami
- Stany Zjednoczone zniosły zasadę de minimis, zamykając lukę w przepisach celnych szeroko wykorzystywaną przez chińskich gigantów e-commerce.
- Konsumenci będą musieli płacić wyższe ceny, a wiele małych firm może wycofać się z rynku amerykańskiego.
- Amerykańskie firmy z zadowoleniem przyjmują tę zmianę, ale eksperci ostrzegają, że może ona obciążyć zasoby graniczne.
Administracja Trumpa w piątek formalnie zamknęła lukę w przepisach handlowych, która pozwalała na napływ tanich towarów z Chin do Stanów Zjednoczonych bez ceł. Ten krok prawdopodobnie przyniesie korzyści krajowym producentom, ale uderzy w konsumentów wyższymi cenami i zaburzy modele biznesowe zarówno chińskich eksporterów, jak i amerykańskich małych firm.
Zmiana polityki, kończąca tzw. zwolnienie de minimis, wieńczy wieloletni spór o to, czy chińskie platformy handlu detalicznego o niskich cenach – w szczególności giganci szybkiej mody, tacy jak Shein i Temu – wykorzystywały szarą strefę regulacyjną, aby uzyskać nieuczciwy dostęp do amerykańskich rynków.
Przepis pozwalał na omijanie większości ceł i kontroli w przypadku przesyłek o wartości poniżej 800 dolarów, pod warunkiem, że były one wysyłane bezpośrednio do konsumentów lub małych firm.
Teraz te same paczki muszą przejść przez te same bariery taryfowe i kontrolę regulacyjną, co masowe importy komercyjne.
Czym była zasada „de minimis” i dlaczego miała znaczenie?
Wyjątek de minimis, wprowadzony w latach 30. XX wieku, miał na celu zmniejszenie obciążenia urzędników celnych poprzez zaniechanie pobierania ceł od przesyłek, w przypadku których koszty poboru przewyższały wpływy.
Kongres później podniósł próg do 5 dolarów w 1978 r., 200 dolarów w 1993 r. i 800 dolarów w 2016 r.
Przez lata próg de minimis stał się ulubionym narzędziem wielu eksporterów i firm logistycznych.
Umożliwiło to sprzedawcom w Chinach i innych krajach wysyłanie małych paczek bezpośrednio do amerykańskich konsumentów bez uiszczania ceł ani dostarczania pełnej dokumentacji.
To spowodowało boom w tanowym transgranicznym handlu elektronicznym, a platformy takie jak Shein i Temu wysyłają dziesiątki milionów paczek rocznie do amerykańskich gospodarstw domowych.
Tylko w 2023 roku amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic przetworzyła ponad miliard takich paczek, których średnia wartość wynosiła zaledwie 54 dolary.
Ale ta luka w przepisach szybko przyciągnęła uwagę przedstawicieli obu partii.
Krytycy, w tym amerykańscy producenci i grupy pracownicze, twierdzili, że przepis ten dawał chińskim sprzedawcom nieuczciwą przewagę i przyczyniał się do utraty miejsc pracy w sektorach magazynowania, logistyki i produkcji.
Inni wskazywali na jego rzekome wykorzystywanie przez handlarzy fentanylem, którzy wykorzystywali luźne wymogi dotyczące raportowania do przemycania niebezpiecznych chemikaliów do kraju.
Administracja stwierdziła, że handlarze narkotyków „wykorzystywali” lukę prawną do przemycania prekursorów fentanylu i powiązanych materiałów do Stanów Zjednoczonych bez ujawniania szczegółów wysyłki.
„To wielki przekręt wymierzony w nasz kraj, w naprawdę małe firmy” – powiedział w tym tygodniu były prezydent Donald Trump na posiedzeniu gabinetu w Białym Domu. „I my to zakończyliśmy, położyliśmy temu kres”.
Źródło: BBC
Sprzedawcy internetowi podnoszą ceny; niektórzy całkowicie wycofują się z rynku amerykańskiego.
Ponieważ cła na chińskie towary są bardzo wysokie, towary o minimalnej wartości już zaczynają znacznie drożeć.
Temu zaczęło promować towary znajdujące się już w amerykańskich magazynach, oznaczając je nowym tagiem „Lokalne”.
Shein zapewniło klientów, że chociaż niektóre ceny mogą ulec zmianie, większość oferowanych produktów pozostanie w przystępnych cenach.
Jak wynika z artykułu w NYT, klienci twierdzą jednak, że w weekend zauważyli wzrost cen niektórych produktów na stronie internetowej Shein.
Obie platformy niedawno ograniczyły również reklamę cyfrową w oczekiwaniu na zmianę przepisów, która wpłynie na sprzedaż.
Brytyjska marka odzieżowa Oh Polly również podniosła ceny w USA o 20%.
American Action Forum oszacował, że zmiana ta może spowodować dodatkowe koszty roczne w wysokości od 8 do 30 miliardów dolarów – ostatecznie ponoszone przez konsumentów.
Inne firmy, takie jak Understance (kanadyjski producent bielizny), zapowiadają całkowite wstrzymanie wysyłek do USA.
Sieć sklepów kosmetycznych Space NK również wstrzymała sprzedaż online w USA, powołując się na obawy dotyczące zgodności z przepisami i kosztów.
„Widziałam wiele małych i średnich firm, które po prostu zdecydowały się całkowicie wycofać z rynku” – powiedziała Cindy Allen, dyrektor generalna Trade Force Multiplier, globalnej firmy konsultingowej w dziedzinie handlu.
Kto wygra?
Amerykańskie organizacje branżowe z zadowoleniem przyjęły tę zmianę.
Kim Glas, prezes Krajowej Rady Organizacji Tekstylnych, powiedziała, że zwolnienie z cła „zdewastowało amerykański przemysł tekstylny”, umożliwiając bezcłowy import niebezpiecznych i nielegalnych towarów, przy czym artykuły tekstylne i odzieżowe stanowiły ponad połowę wszystkich przesyłek o niskiej wartości.
„Ta luka w taryfach przyznała Chinom niemal jednostronny, uprzywilejowany dostęp do rynku amerykańskiego kosztem amerykańskich producentów i miejsc pracy w USA” – powiedział Glas w komentarzu dla „New York Timesa” .
Wpływ był widoczny również w niszowych sektorach.
Amerykańskie Stowarzyszenie Producentów Flag, w pisemnych uwagach skierowanych do przedstawiciela handlowego USA, stwierdziło, że jego członkowie odczuwają napływ znacznie przecenionych amerykańskich flag importowanych z Chin – często fałszywie oznaczonych – co doprowadziło do spadku sprzedaży flag krajowych o 25% do 35% w ubiegłym roku.
Larry Severini, dyrektor generalny firmy Embroidery Solutions Manufacturing LLC, która dostarcza haftowane pola gwiazd producentom flag amerykańskich, powiedział, że na początku tego roku był zmuszony zamknąć jeden z dwóch swoich zakładów w Karolinie Południowej z powodu presji taniego importu.
Od 2021 roku sprzedaż spadła o około 20%, co częściowo przypisuje on przepisowi de minimis.
„Potrzebujemy ceł, żeby wyrównać szanse i zapewnić uczciwą konkurencję” – powiedział Severini.
Zniesienie zwolnienia z cła dla towarów z Chin o niskiej wartości mogłoby również przynieść korzyści detalistom mniej zależnym od platform internetowych lub chińskiej produkcji.
Brytyjski detalista odzieży szybkiej mody Primark, który obsługuje klientów w USA wyłącznie za pośrednictwem swoich sklepów stacjonarnych, dostrzega w tej zmianie polityki szansę.
„Wzrost cen w tej części branży skłania mnie do zastanowienia, czy niektórzy Amerykanie nie zaczną wracać do centrów handlowych, aby tam znaleźć korzystne oferty” – powiedział George Weston, dyrektor generalny Associated British Foods, spółki macierzystej Primarka, w wywiadzie dla Reutersa we wtorek.
Wpływ na logistykę
Oczekuje się, że zmiana wpłynie na linie lotnicze i prywatnych przewoźników, takich jak FedEx i UPS, którzy od dawna polegali na stałym biznesie transportu towarów o niskiej wartości do Stanów Zjednoczonych.
UPS, FedEx, DHL i Poczta Stanów Zjednoczonych twierdzą, że są gotowe do wdrożenia zmian.
Mimo to model ekonomiczny, na którym opierały się szybkie dostawy e-commerce z zagranicznych magazynów, może wkrótce ulec zmianie.
Eksperci ds. logistyki uważają, że sprzedawcy z wysokimi marżami zysku będą nadal wysyłać towary z Chin, podczas gdy inni mogą zainwestować w magazyny w USA, aby zarządzać kosztami.
„Będą podwyżki cen, ale chińska baza produkcyjna jest nadal zbyt silna, żeby ją porzucić” – powiedział Izzy Rosenzweig, dyrektor generalny firmy logistycznej Portless.
„Mimo to, wielu sprzedawców z bardzo niskimi marżami prawdopodobnie zdecyduje się na sprzedaż lokalną”.
Eksperci debatują nad prawdopodobnym wpływem na handel narkotykami i obciążeniem personelu celnego.
Jednym z argumentów administracji za zniesieniem zasady de minimis była jej rzekoma rola w ułatwianiu przemytu fentanylu i jego prekursorów chemicznych.
Eksperci ostrzegają jednak, że skuteczność tej polityki w powstrzymywaniu przepływu narkotyków może być ograniczona.
Wiele syntetycznych opioidów nadal trafia do kraju przez południową granicę z Meksykiem, a nie drogą lotniczą.
Ponadto, organizacje promujące handel, takie jak National Foreign Trade Council, argumentują, że usunięcie progu de minimis mogłoby dodatkowo obciążyć i tak już ograniczone zasoby służb celnych.
„CBP musiałoby zatrudnić i przeszkolić nowych pracowników, co kosztowałoby agencję miliony lub zmusiłoby ją do przeniesienia agentów z już przeciążonej południowej granicy” – ostrzegła grupa.
Amerykańska Służba Celna i Ochrony Granic twierdzi jednak, że jest przygotowana.
„Jesteśmy przygotowani do przeprowadzania wzmożonych kontroli przesyłek i skutecznego egzekwowania nakazów” – powiedział rzecznik prasowy.
Stawka ekonomiczna dla Chin
Decyzja ta zapada w delikatnym momencie dla chińskiej gospodarki opartej na eksporcie.
Oczekuje się, że koniec traktowania przesyłek e-commerce na zasadzie de minimis zaszkodzi firmom takim jak Shein, Temu (należącej do PDD Holdings) i innym, które zbudowały prężnie działające w USA struktury w oparciu o obecnie już nieobowiązujące przepisy.
Bob Chen, dyrektor w szanghajskiej firmie venture capital Mangrove Capital, powiedział, że zmiana polityki „będzie miała duży wpływ na chińskie platformy sprzedaży tanich towarów”.
Sprzedawcy mogą być zmuszeni do wchłonięcia kosztów taryf lub przeniesienia ich na konsumentów, co zagrozi ich konkurencyjności cenowej.
Chen zauważył jednak również, że nawet po korektach cen chińskie platformy mogą pozostać atrakcyjne ze względu na efektywne łańcuchy dostaw i korzyści skali.
„Wciąż są konkurencyjni cenowo” – powiedział. „I nie sądzę, żeby inne platformy, takie jak Amazon, mogły ich zastąpić”.
W 2023 roku chiński eksport w ramach transgranicznego handlu elektronicznego wzrósł do 93,6 miliarda dolarów, co stanowi 42% wzrost rok do roku, czyniąc go drugą co do wielkości kategorią eksportu w kraju.
Znaczna część tej produkcji była przeznaczona dla amerykańskich konsumentów.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.