Friedrich Merz nie uzyskał większości w Bundestagu: czy odbędzie się drugie głosowanie na kanclerza?

Friedrich Merz nie uzyskał większości w Bundestagu: czy odbędzie się drugie głosowanie na kanclerza?
Vatsala Gaur
06 maj 2025, 11:27 AM
  • Friedrich Merzowi zabrakło sześciu głosów w pierwszej turze wyborów kanclerskich.
  • Koalicyjny partner SPD prawdopodobnie miał posłów, którzy głosowali inaczej.
  • Druga tura głosowania mogłaby się odbyć dzisiaj, ale jest to mało prawdopodobne, ponieważ Merz mógłby obawiać się dalszego upokorzenia.

W bezprecedensowym zwrocie akcji, konserwatywny lider Niemiec, Friedrich Merz, nie zdołał uzyskać większości parlamentarnej niezbędnej do objęcia urzędu kanclerza, zaledwie kilka miesięcy po tym, jak jego blok wygrał wybory federalne.

Merz, lider Unii Chrześcijańsko-Demokratycznej (CDU), otrzymał 310 głosów w 630-osobowym Bundestagu – o sześć mniej niż wymagane 316 do uzyskania absolutnej większości.

Wynik pogrążył Berlin w politycznej niepewności, a partnerzy koalicyjni i opozycja gorączkowo zastanawiają się nad dalszymi krokami.

Zgodnie z niemieckim prawem, jeśli Merz nie uzyska bezwzględnej większości w pierwszej turze głosowania, przeprowadza się drugą turę.

Bundestag ma następnie 14 dni na wybór nowego kandydata na kanclerza, w czasie których można przeprowadzić nieograniczoną liczbę głosowań – ale każde z nich nadal wymaga bezwzględnej większości głosów, aby odnieść sukces.

Jeśli żaden kandydat nie uzyska większości w tym czasie, proces przechodzi do trzeciej fazy, w której odbywa się natychmiastowe głosowanie ostateczne lub zostają rozpisane nowe wybory.

Historyczna porażka podważa zaufanie do koalicji.

Nieudane głosowanie stanowi oszałamiającą porażkę polityczną dla Merza i jego bloku CDU-CSU, który na początku tygodnia zawarł umowę koalicyjną z Socjaldemokratyczną Partią Niemiec (SPD).

Mimo że sojusz miał na papierze wystarczającą liczbę mandatów, sprzeciw wśród członków SPD najwyraźniej pokrzyżował plany Merza.

Od założenia Republiki Federalnej w 1949 roku żaden kandydat na kanclerza nie odpadł w pierwszej turze głosowania.

Niemieckie media określiły porażkę jako „upokorzenie”, odzwierciedlając głębokie podziały w nowo utworzonej koalicji.

SPD, która odnotowała najgorszy w historii wynik wyborczy, zdobywając zaledwie 16,4% głosów, zmaga się z wewnętrznymi sporami dotyczącymi warunków koalicji.

Analityk polityczny Norbert Röttgen powiedział publicznemu nadawcy ARD: „To nie tylko opóźnienie. To kryzys zaufania wewnątrz samej koalicji, która miała zapewniać stabilność”.

Druga tura głosowania – prawdopodobna czy nieprawdopodobna?

Zgodnie z niemieckim prawem, jeśli Merz nie uzyska bezwzględnej większości w pierwszej turze głosowania, przeprowadza się drugą turę.

„Biorąc pod uwagę dobrze zaplanowany harmonogram na najbliższe dni – z Merzem spodziewanym jutro w Paryżu i Warszawie, obchodami Dnia Zwycięstwa w czwartek i Brukselą w piątek, według niemieckich mediów – on i jego świta mogą być kuszeni, aby naciskać na drugie głosowanie jeszcze dziś” – powiedział Jakub Krupa z „Guardiana”.

„Ale jeśli spróbują jeszcze raz dzisiaj, będą chcieli mieć pewność, że wygra. Kolejna porażka byłaby druzgocąca dla jego pozycji i wiarygodności” – dodał.

Jednakże „The Guardian” napisał również, że mało prawdopodobne jest przeprowadzenie kolejnej rundy głosowania dzisiaj – „właśnie dlatego, że Merz i jego zespół obawiają się ryzyka kolejnej, ogromnie kompromitującej porażki”.

Richard Walker, główny korespondent międzynarodowy DW, powiedział, że nowy rozwój sytuacji nie będzie problemem, jeśli wkrótce odbędzie się drugie głosowanie.

„Ale jeśli proces się przeciągnie, pojawią się znaki zapytania” – powiedział.

Po drugiej turze Bundestag ma 14 dni na wybór kolejnego kandydata na kanclerza.

W tym okresie można zgłaszać i głosować na dowolnego kandydata w nieograniczonej liczbie rund.

Jeśli wszystkie głosowania nie przyniosą rezultatu, odbędzie się ostateczne głosowanie, w którym kandydat z największą liczbą głosów (większość względna) może zostać powołany przez prezydenta federalnego lub spowodować rozwiązanie parlamentu.

W przypadku Merza dalsze kroki pozostają niejasne. Może on ponownie spróbować pozyskać poparcie w swojej koalicji, zwłaszcza wśród posłów SPD.

Alternatywnie, koalicja mogłaby zaproponować innego kandydata, lub partie mogłyby ponownie negocjować warunki, aby uspokoić przeciwników.

Tymczasem opóźnienie w utworzeniu rządu zaczyna budzić niepokój wśród europejskich partnerów Niemiec, z których wielu spodziewało się, że Merz zostanie zaprzysiężony do wtorku w południe.

Kanclerz bez mandatu – na razie.

Chociaż Merz pozostaje dominującą postacią w niemieckiej polityce, to nieudane głosowanie rzuca cień na jego zdolność do zjednoczenia Bundestagu i skutecznego sprawowania rządów.

Jego lutowe zwycięstwo – 28,5% głosów oddanych na CDU/CSU było najwyższym wynikiem spośród wszystkich partii – wiązało się z oczekiwaniem zdecydowanego przywództwa.

Ale wtorkowy wynik sugeruje, że nawet w zwycięstwie konsensus może okazać się nieuchwytny.

W oczekiwaniu na to, kto ostatecznie zdobędzie większość w parlamencie, pojawia się szersze pytanie: czy jakikolwiek przywódca może teraz rościć sobie prawo do niekwestionowanego mandatu do rządzenia?