Trump i Carney spierają się o handel i status państwowy: „Kanada nie jest na sprzedaż – i nigdy nie będzie”

Trump i Carney spierają się o handel i status państwowy: „Kanada nie jest na sprzedaż – i nigdy nie będzie”
Srinibas Rout
06 maj 2025, 20:29 PM
  • Trump jednak nie dał się zbić z tropu, odpowiadając z charakterystyczną dla siebie przekorą: „Nigdy nie mów nigdy”.
  • Słowne przepychanki nie wydawały się zakłócić szerszego dialogu, a Trump później bagatelizował napięcia.
  • Wcześniej Trump bagatelizował znaczenie spotkania z Carneyem.

We wtorek, podczas zaskakującej wymiany zdań w Białym Domu, kanadyjski premier Mark Carney zdecydowanie odrzucił prowokacyjną sugestię byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, aby Kanada stała się 51. stanem Stanów Zjednoczonych.

Spotkanie dyplomatyczne, które miało skupić się na rozmowach gospodarczych i handlowych, zeszło na nieoczekiwane tory, gdy Trump powtórzył swoje wieloletnie pretensje dotyczące stosunków handlowych i wydatków na obronność między USA a Kanadą.

„Są miejsca, które nigdy nie są na sprzedaż” – oświadczył Carney w Gabinecie Owalnym. „Kanada nie jest na sprzedaż – i nigdy nie będzie”. Trump jednak nie dał się zbić z tropu, odpowiadając swoim charakterystycznym, butnym tonem: „Nigdy nie mów nigdy”.

Słowne przepychanki nie wydawały się zakłócić szerszego dialogu, a Trump później bagatelizował napięcia.

Na pytanie, czy odrzucenie przez Carney'a propozycji przyznania statusu państwa może skomplikować dwustronne rozmowy handlowe, odpowiedział: „Czas pokaże… Ale ja mówię: nigdy nie mów nigdy”.

Carney pozostał nieugięty, mówiąc później reporterom: „Z całym szacunkiem, pogląd Kanadyjczyków na tę sprawę nie zmieni się z powodu 51. stanu”.

Spotkanie odbyło się zaledwie kilka godzin po tym, jak Trump opublikował na swojej platformie Truth Social ostry wpis, podważając wieloletnie finansowe i militarne wsparcie Ameryki dla Kanady.

„Nie rozumiem, dlaczego USA dotują Kanadę kwotą 200 miliardów dolarów rocznie” – napisał Trump, dodając, że USA zapewniają również „BEZPŁATNĄ ochronę wojskową” i otrzymują w zamian niewiele.

Uwagi Trumpa na nowo rozpaliły debatę na temat deficytu handlowego między USA a Kanadą, znanego tematu z czasów jego poprzedniej prezydentury.

Według Biura Przedstawiciela Handlowego Stanów Zjednoczonych (USTR), w 2024 roku Stany Zjednoczone odnotowały deficyt handlowy z Kanadą w wysokości 63,3 miliarda dolarów, importując towary o wartości ponad 400 miliardów dolarów.

Urzędnicy administracji Trumpa argumentowali, że rzekoma „subwencja” w wysokości 200 miliardów dolarów obejmuje amerykańskie wydatki na obronę, z których Kanada pośrednio korzysta.

„Nie potrzebujemy ich samochodów, nie potrzebujemy ich energii, nie potrzebujemy ich drewna – nie potrzebujemy niczego, co mają, poza ich przyjaźnią” – napisał Trump, dodając: „Oni natomiast potrzebują od nas wszystkiego!”.

Trump bagatelizował również znaczenie poniedziałkowego spotkania z Carneyem, sugerując, że kanadyjski premier po prostu dążył do zawarcia nowej umowy.

„Przychodzi do mnie. Nie jestem pewna, o co mu chodzi, ale myślę, że chce zawrzeć jakąś umowę. Wszyscy tak robią.”

Tymczasem sekretarz handlu USA, Howard Lutnick, zaostrzył napięcia, określając Kanadę jako kraj gospodarczo zależny od amerykańskiego wsparcia.

W wywiadzie dla Fox Business Lutnick powiedział: „Mają swój socjalistyczny reżim, który w zasadzie żeruje na Ameryce. Robią to od dziesięcioleci”.

Pomimo ostrej retoryki, Kanada pozostaje jednym z najważniejszych partnerów handlowych Ameryki. W 2024 roku dwustronny handel towarami między obydwoma krajami wyniósł około 762 miliardy dolarów, co świadczy o głębokim powiązaniu ich gospodarek.