Watykan od środka: Jak następny papież ukształtuje przyszłość

  • Po śmierci papieża Franciszka w Rzymie zebrało się 133 kardynałów, aby wybrać nowego papieża.
  • Wśród faworytów wymienia się Tagla, Parolina, Turksona i Zuppiego, co odzwierciedla globalną zmianę w przywództwie Kościoła.
  • Papież pozostaje jednym z ostatnich na świecie źródeł moralnej miękkiej siły, wykraczającej poza politykę i rynki.

7 maja 2025 roku 133 kardynałów katolickich zgromadzi się w Kaplicy Sykstyńskiej, aby wybrać następnego papieża.

To głosowanie może wpłynąć nie tylko na 1,4 miliarda katolików na świecie, ale także na globalną politykę.

Zmarły papież Franciszek był znany ze swoich reform i postępowego stanowiska.

To, co czyni ten moment szczególnie ważnym, to nie tylko to, kto zostanie wybrany, ale także to, co reprezentuje.

Czy następny papież będzie kontynuował jego drogę, czy też powróci do tradycji?

Ten konklawe to bardziej kwestia tradycji. Chodzi o wybór moralnego autorytetu, który będzie przemawiał do XXI wieku.

Jak wybierany jest papież?

Konklawe papieskie jest jednym z najstarszych zachowanych procesów wyborczych na świecie.

Pierwsze oficjalne zasady pochodzą z 1059 roku, kiedy papież Mikołaj II przyznał kardynałom wyłączne prawo wyboru papieża.

Wcześniej był to chaotyczny miks rzymskiego duchowieństwa, szlachty i ingerencji politycznej.

Ale polityka zawsze odgrywała rolę. A dziś narracje medialne, grupy lobbingowe i sojusze wewnątrz Kościoła mają wystarczającą siłę, by kształtować wyniki.

Dzisiaj kardynałowie wybierający papieża pochodzą z całego świata. Wszyscy muszą mieć mniej niż 80 lat.

Większość z nich została mianowana przez samego papieża Franciszka, co sprawia, że to konklawe jest mniej przewidywalne niż w przeszłości.

Reprezentują regiony od Europy po Afrykę, Azję i Amerykę Łacińską.

W Kaplicy Sykstyńskiej głosują tajnie.

Codziennie oddawane są cztery głosy, a do zwycięstwa potrzebne są dwie trzecie głosów.

Po każdej rundzie głosy są palone.

Czarny dym oznacza, że zwycięzca jeszcze nie został wyłoniony.

Biały dym oznacza, że wybrano nowego papieża.

Kto jest wśród głównych kandydatów?

Ponieważ 80% kardynałów biorących udział w głosowaniu zostało mianowanych przez Franciszka, to konklawe jest bardziej globalne i ideologicznie zróżnicowane niż jakiekolwiek poprzednie.

To utrudniło przewidywanie wyniku, ale kilka nazwisk wyróżnia się na tle innych.

Kardynał Pietro Parolin, 70-letni Włoch, jest sekretarzem stanu Watykanu i jednym z faworytów.

Znany jest ze swoich umiejętności dyplomatycznych i spokojnego stylu przywództwa.

Spotkał się jednak z krytyką za rzekome ukrywanie informacji związanych z nadużyciami oraz za swoje konserwatywne poglądy na temat małżeństw osób tej samej płci.

Kardynał Luis Tagle, 67-letni Filipińczyk, często nazywany jest „azjatyckim Franciszkiem”.

Jest umiarkowanym głosem, który naciskał na Kościół, aby okazywał więcej współczucia migrantom i grupom marginalizowanym.

Wciąż cieszy się popularnością w Azji, gdzie katolicyzm szybko się rozwija, choć niektórzy kwestionują, czy ma wystarczającą siłę polityczną, by przewodzić watykańskiej biurokracji.

Kardynał Peter Turkson, 76-letni Ghańczyk, cieszy się powszechnym szacunkiem ze względu na swoją międzynarodową pozycję i umiarkowane podejście.

Publicznie sprzeciwiał się prawom kryminalizującym homoseksualizm w Afryce i wnosi zarówno doświadczenie watykańskie, jak i reprezentację Globalnego Południa.

Jednakże zaprzeczył zainteresowaniu tą rolą.

Kardynał Matteo Zuppi, 69-letni duchowny z Bolonii, jest negocjatorem pokojowym i zaufanym sojusznikiem Franciszka.

Prowadził misje dyplomatyczne na Ukrainie i w Afryce i jest postrzegany jako kontynuator stylu Franciszka. Uważany jest za duszpasterskiego, pragmatycznego i otwartego.

Kardynał Fridolin Ambongo, 65-letni duchowny z Demokratycznej Republiki Konga, jest najwybitniejszym afrykańskim konserwatystą.

Odrzucił niedawną decyzję Kościoła o błogosławieniu związków osób tej samej płci i jest postrzegany jako głos tradycyjnych wartości, szczególnie w rozwijających się afrykańskich diecezjach.

Są też kandydaci spoza kręgu faworytów: kardynał Robert Sarah z Gwinei (ulubieniec tradycjonalistów), kardynał Michael Czerny (jezuita, podobnie jak Franciszek, ale jego wybór jest mało prawdopodobny ze względu na dwie kolejne jezuickie papieże) oraz amerykański kardynał Joseph Tobin, znany ze swoich inkluzywnych poglądów.

Czy na wybór papieża można wpłynąć?

7 maja kardynałowie wchodzą do Kaplicy Sykstyńskiej. Telefony komórkowe zostają im odebrane.

Kaplica została już przeszukana pod kątem urządzeń podsłuchowych, a sprzęt zagłuszający blokuje wszystkie sygnały. Po wejściu do środka drzwi zostają zapieczętowane.

Podczas gdy osoby z zewnątrz spekulują, a reporterzy ścigają kardynałów po rzymskich kawiarniach, zasady wewnątrz są surowe.

Rozmowa o głosowaniu może skutkować ekskomuniką. Nawet personel, w tym pracownicy kuchni, medycy i sprzątaczki, muszą złożyć przysięgę dożywotniej tajemnicy.

Mimo to, współczesne naciski dają o sobie znać. Zaledwie w tym tygodniu w mediach społecznościowych krążył cyfrowo wygenerowany obraz Donalda Trumpa przebranego za papieża.

Trump zbagatelizował to jako żart. Katoliccy przywódcy nie. Ten moment pokazał, jak zatarła się granica między cyfrową propagandą, symboliką religijną a postrzeganiem społecznym.

Ostatnio rozpowszechniły się nagrania wideo, na których kardynał Tagle śpiewa „Imagine” Johna Lennona. Niektórzy uznali to za próbę podważenia jego kandydatury, ale w rzeczywistości zwiększyło to jego popularność.

Konserwatywne grupy wydały książki promujące tradycjonalistów, takich jak kardynał Robert Sarah, krytykując postępowe zmiany w kwestii aborcji i małżeństw osób tej samej płci.

Dlaczego te wybory mają znaczenie znacznie wykraczające poza Kościół?

Dzisiaj papież nie jest już tylko przywódcą religijnym. Jest jedną z ostatnich globalnych postaci, które posiadają niepolityczny autorytet moralny.

W przeciwieństwie do prezydentów czy dyrektorów generalnych, papież sprawuje władzę bez armii, bez PKB i bez ograniczeń kadencji.

Mimo to nadal kształtuje poglądy na temat migracji, praw człowieka, wojny, biedy i życia rodzinnego.

Ta miękka siła ma znaczenie. Papież Franciszek przesunął akcent Kościoła na sprawiedliwość społeczną, ochronę środowiska i globalne działania.

Jego głos wpłynął na wszystko, od celów klimatycznych ONZ po sposób, w jaki kraje kształtują politykę imigracyjną.

Następny papież odziedziczy tę globalną ambonę. Postępowy papież może ją rozszerzyć. Konserwatywny może ją ograniczyć.

Ale tak czy inaczej, papiestwo pozostaje wyjątkowe: jest jedynym moralnym ośrodkiem globalnych wpływów, który nie jest wybierany przez państwa ani rynki, choć potrafi na nie wpływać.

W miarę jak zaufanie do instytucji politycznych nadal spada, ta rola staje się jeszcze ważniejsza.

W niektórych częściach Afryki i Ameryki Łacińskiej Kościół działa tam, gdzie zawodzi rząd.

W Europie i Ameryce Północnej nadal stanowi kulturowy fundament.

Decyzja podjęta w tym tygodniu w tej zamkniętej kaplicy wpłynie na to, kto będzie sprawował te wpływy i jak z nich korzystał.

Co przyniesie przyszłość?

Obrady konklawe mają potrwać od dwóch do pięciu dni, chyba że dojdzie do niespodziewanego konsensusu.

Wczesne głosowanie powinno wyeliminować najbardziej skrajnych kandydatów i zawęzić grono tych, którzy mają największe szanse.

Po trzecim lub czwartym dniu może pojawić się kompromisowa postać, taka jak Zuppi, Turkson, a nawet Prevost.

Po wyborze nowego papieża zostanie on zapytany, czy przyjmuje urząd. Jeśli tak, wybiera imię papieskie, zakłada białą sutannę, wychodzi na balkon nad Placem Świętego Piotra i wypowiada słowa „ Habemus papam ”.

Ale za tym momentem kryje się cichy, złożony proces kształtowany przez wieki tradycji i współczesne naciski.

Za kilka dni świat przekona się, kto zostanie głosem sumienia.