Indyjska „Operacja Sindoor” przeciwko bazom terrorystycznym w Pakistanie: co wiemy do tej pory

Indyjska „Operacja Sindoor” przeciwko bazom terrorystycznym w Pakistanie: co wiemy do tej pory
Vatsala Gaur
07 maj 2025, 09:44 AM
  • Indie przeprowadziły precyzyjne ataki na dziewięć obozów terrorystycznych w Pakistanie i pakistańskiej części Kaszmiru.
  • Urzędnicy ministerstwa spraw zagranicznych twierdzą, że naloty były ważne, aby uniemożliwić grupie terrorystycznej TRF planowanie kolejnych ataków.
  • W odwecie Pakistan zintensyfikował naruszenia zawieszenia broni wzdłuż linii kontroli, zabijając co najmniej 7 cywilów.

W środę rano mieszkańcy Indii obudzili się z wiadomością o przeprowadzeniu przez kraj serii skoordynowanych ataków rakietowych na infrastrukturę terrorystyczną zlokalizowaną w Pakistanie i pakistańskiej części Kaszmiru.

Akcja wojskowa, nazwana „Operacją Sindoor”, następuje zaledwie dwa tygodnie po śmiertelnym ataku bojowników na turystów w Pahalgam w Kaszmirze pod administracją indyjską, w którym zginęło 26 cywilów.

Działania te spotkały się z poparciem obu partii w Indiach, podczas gdy wielu globalnych graczy, w tym Chiny i Organizacja Narodów Zjednoczonych, wezwało do „powściągliwości”.

Tymczasem krewni ofiar nieszczęśliwego ataku w Pahalgamie z zadowoleniem przyjęli tę akcję, nazywając ją „należytą odpowiedzią”.

Operacja ważna dla odstraszenia przed kolejnymi takimi atakami: indyjscy urzędnicy

Sekretarz stanu ds. zagranicznych, Vikram Misri, podczas środowej konferencji prasowej w Nowym Delhi powiedział, że celem ataku terrorystycznego w Pahalgam było zdestabilizowanie Dżammu i Kaszmiru oraz zaszkodzenie jego rozwijającej się turystyce.

Misri dodał, że odpowiedzialność za zabójstwa wzięła na siebie organizacja The Resistance Front (TRF), powiązana z Lashkar-e-Taiba (LeT), i działa ona jako ramię Lashkar-e-Taiba (LeT), mające na celu sabotowanie rozwoju Kaszmiru.

„Grupa o nazwie Front Oporu przyznała się do odpowiedzialności za atak w Pahalgam. Grupa ta jest powiązana z Lashkar-e-Taiba. W tym ataku ustalono powiązania z Pakistanem. Nie należy ignorować nacisków Pakistanu z 25 kwietnia, aby usunąć odniesienie do TRF z komunikatu prasowego. Atak terrorystyczny w Pahalgam ujawnił powiązania Pakistanu z terrorystami” – dodał.

„Nasze służby wywiadowcze monitorujące działalność terrorystyczną wskazały, że mogą nastąpić kolejne ataki na Indie, i uznano za niezbędne zarówno ich powstrzymanie, jak i zwalczanie” – dodał.

Pułkownik Sophia Qureshi potwierdziła, że operacja Sindoor zakończyła się sukcesem, niszcząc dziewięć zidentyfikowanych obozów, w tym obiekty w Muridke i Bahawalpurze – znanych jako odpowiednio siedziba LeT i twierdza Jaish-e-Mohammed.

Dowódca skrzydła Vyomika Singh powiedziała, że dziewięć zaatakowanych obozów stanowiło część dobrze rozwiniętej infrastruktury, budowanej przez trzy dekady w Pakistanie i okupowanym przez Pakistan Dżammu i Kaszmirze (PoJK).

„Cele zostały starannie wybrane na podstawie wiarygodnych informacji wywiadowczych” – powiedział Singh. „Zapewniliśmy minimalne ryzyko dla cywilów i przeprowadziliśmy operację z precyzją”.

Pakistan określa działania jako „nieprowokowane”, zapowiada odwet.

Rząd Pakistanu wydał ostro sformułowane oświadczenie, w którym nazwał indyjską operację „nieprowokowanym i jawnym aktem wojny” i zapowiedział odwet w wybranym przez siebie czasie.

Kilka godzin po nalotach pakistańskie wojska zintensyfikowały naruszenia zawieszenia broni wzdłuż Linii Kontroli, używając ciężkiej artylerii w dystryktach Rajouri i Poonch w Dżammu i Kaszmirze.

Urzędnicy potwierdzili, że w wyniku ostrzału zginęło co najmniej siedmiu cywilów, a 38 zostało rannych.

W Mendhar zginęła jedna osoba cywilna, a w Poonch sześć innych, w tym kobiety i dzieci. Dwóch funkcjonariuszy Centralnych Rezerw Policji zostało również rannych, gdy pocisk trafił w przystanek autobusowy.

„W nocy z 6 na 7 maja 2025 roku pakistańska armia dopuściła się arbitralnego ostrzału, w tym ostrzału artyleryjskiego z posterunków po drugiej stronie Linii Kontroli” – powiedział podpułkownik Suneel Baratwal, rzecznik prasowy Północnego Dowództwa Armii Indyjskiej.

Strona indyjska odpowiedziała w „wyważony sposób” – poinformowała armia na platformie mediów społecznościowych X.

Ekspert ds. Azji Południowej, Michael Kugelman, powiedział, że ataki te należały do najintensywniejszych działań Indii od lat i ostrzegł przed potencjalną eskalacją.

„To dwie silne armie posiadające broń jądrową” – zauważył Kugelman w raporcie dla Politico.

„Nawet przy istnieniu broni jądrowej jako środka odstraszającego, nie boją się oni rozmieszczać znacznych sił konwencjonalnych. Ryzyko eskalacji jest realne i może szybko wzrosnąć”.

Świat wzywa do powściągliwości w obawie przed szerszym konfliktem.

Gwałtowna eskalacja wywołała zaniepokojenie na całym świecie, a kilka krajów wezwało zarówno Indie, jak i Pakistan do wycofania się i uniknięcia szerszego konfliktu.

Chiny, które graniczą z oboma krajami, uznały posunięcie Indii za „godne ubolewania”.

W oświadczeniu kraj, który graniczy zarówno z Indiami, jak i z Pakistanem, wezwał obie strony do „działania w szerszym interesie pokoju i stabilności, zachowania spokoju, powściągliwości i powstrzymania się od działań, które mogłyby dodatkowo skomplikować sytuację”.

Sekretarz Generalny ONZ António Guterres wyraził „głębokie zaniepokojenie” i wezwał obie strony do powściągliwości militarnej.

Prezydent USA Donald Trump wyraził zaniepokojenie atakami, nazywając je „haniebnymi”, i powiedział, że ma nadzieję na szybką deeskalację napięć.

„To długotrwały konflikt i mam tylko nadzieję, że wkrótce się skończy” – powiedział Trump, zapytany o ataki.

Izrael, w przeciwieństwie do tego, poparł stanowisko Indii. Reuven Azar, ambasador Izraela w Indiach, powiedział, że jego kraj popiera prawo Indii do samoobrony.

„Terroryści powinni wiedzieć, że nie ma miejsca, w którym mogliby się ukryć przed swoimi ohydnymi zbrodniami” – napisał na X.

Zjednoczone Emiraty Arabskie również wydały oświadczenie, wzywając oba kraje do deeskalacji i dążenia do stabilności w regionie.