Ceny ropy naftowej rosną, ponieważ postępy w rozmowach handlowych między USA a Chinami łagodzą niepokoje na rynku.

Ceny ropy naftowej rosną, ponieważ postępy w rozmowach handlowych między USA a Chinami łagodzą niepokoje na rynku.
Deepali Singh
12 maj 2025, 06:37 AM
  • Zyski ograniczone planami OPEC+ zwiększenia produkcji ropy naftowej w maju/czerwcu, chociaż produkcja w kwietniu spadła.
  • Pozytywne nastroje napędzane przez USA i Chiny, które chwaliły się „postępem” i „ważnym konsensusem” w weekendowych rozmowach handlowych.
  • Szczegóły rozmów amerykańsko-chińskich pozostają skąpe, a wspólne oświadczenie ma zostać opublikowane w poniedziałek.

Ceny ropy naftowej kontynuowały wzrosty na początku poniedziałkowej sesji, wspierane przez pozytywne deklaracje zarówno ze strony Stanów Zjednoczonych, jak i Chin po weekendowych negocjacjach handlowych.

Widoczny postęp w rozmowach między dwoma największymi na świecie konsumentami ropy naftowej znacząco poprawił nastroje na rynku, wzbudzając nadzieje na złagodzenie sporu handlowego, który zagrażał globalnemu wzrostowi gospodarczemu i popytowi na energię.

Kontrakty terminowe na ropę Brent, międzynarodowy benchmark, wzrosły o 27 centów, czyli o 0,4%, do 64,18 dolara za baryłkę o godzinie 00:01 GMT.

Podobnie, kontrakty terminowe na ropę naftową West Texas Intermediate (WTI) w USA wzrosły o 28 centów, czyli o 0,5%, osiągając poziom 61,30 dolarów za baryłkę w porównaniu z zamknięciem z piątku.

Ten wzrostowy trend jest kontynuacją silnych wyników z ubiegłego tygodnia, kiedy oba indeksy wzrosły o ponad 4%, notując pierwsze tygodniowe zyski od połowy kwietnia.

Wcześniejszy optymizm był częściowo podsycany przez odrębną umowę handlową USA z Wielką Brytanią, która wzbudziła nadzieję, że można będzie uniknąć szerszych zakłóceń gospodarczych wynikających z amerykańskich ceł nałożonych na partnerów handlowych.

Najnowszy impuls nastąpił po zakończeniu w niedzielę na pozytywnym akcencie rozmów handlowych wysokiego szczebla między USA a Chinami.

Amerykańscy urzędnicy podkreślili „porozumienie” mające na celu zmniejszenie deficytu handlowego USA, podczas gdy ich chińscy odpowiednicy stwierdzili, że osiągnięto „ważny konsensus”.

Jednak konkretne szczegóły rozmów pozostawały skąpe, a wicepremier Chin He Lifeng wskazał, że wspólne oświadczenie zostanie opublikowane w poniedziałek.

Nadzieje na popyt osłabione perspektywami podaży

Konstruktywny dialog i potencjalne rozwiązanie wojny handlowej są postrzegane jako bardzo korzystne dla popytu na ropę naftową.

Przywrócenie bardziej znormalizowanych przepływów handlowych, obecnie utrudnionych przez wysokie cła nałożone przez oba kraje, prawdopodobnie pobudziłoby aktywność gospodarczą, a w konsekwencji zużycie energii.

Pomimo pozytywnego nastawienia wokół rozmów, analitycy ostrzegali, że zyski mogą być ograniczone przez inne czynniki rynkowe.

„Optymizm związany z konstruktywnymi rozmowami USA-Chiny wspierał nastroje, ale ograniczone szczegóły i plan OPEC dotyczący zwiększenia produkcji ograniczyły wzrosty” – powiedział Reutersowi Toshitaka Tazawa, analityk z Fujitomi Securities.

Tazawa odniósł się do planów Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojuszników (OPEC+) dotyczących przyspieszenia wzrostu produkcji w maju i czerwcu, co wprowadzi na rynek większą podaż ropy naftowej. Co ciekawe, oddzielne badanie Reutersa wykazało, że rzeczywista produkcja ropy naftowej OPEC w kwietniu nieznacznie spadła, co dodatkowo komplikuje sytuację podażową.

W grę wchodzą również czynniki geopolityczne i branżowe.

Poza bezpośrednią dynamiką relacji USA-Chiny, na rynek ropy naftowej wpływają również inne wydarzenia geopolityczne i branżowe.

Rozmowy między irańskimi i amerykańskimi negocjatorami dotyczące teherańskiego programu nuklearnego zakończyły się w niedzielę w Omanie, a według urzędników planowane są dalsze negocjacje.

Chociaż Teheran publicznie powtórzył swoje stanowisko w sprawie kontynuowania wzbogacania uranu, ewentualne porozumienie nuklearne między USA a Iranem mogłoby potencjalnie złagodzić obawy dotyczące ograniczeń w globalnych dostawach ropy naftowej, wywierając tym samym presję na obniżenie cen.

Tymczasem po stronie podaży w USA, według danych firmy Baker Hughes zajmującej się usługami dla branży energetycznej, w ubiegłym tygodniu firmy energetyczne zredukowały liczbę czynnych platform wiertniczych do najniższego poziomu od stycznia.

Ten spadek aktywności wiertniczej może sygnalizować potencjalne spowolnienie przyszłego wzrostu produkcji w USA.

W miarę jak rynek przyswaja pozytywne, choć niejasne, sygnały z frontu handlowego USA-Chiny, wzajemne oddziaływanie oczekiwań popytu, decyzji OPEC+ dotyczących podaży i trwających negocjacji geopolitycznych będzie nadal kształtować trajektorię cen ropy naftowej.