Prognozy inflacji na 2025 rok: czego nie pokazują kwietniowe, łagodne dane.
- „Dobre” dane dotyczące inflacji za kwiecień (niższy wskaźnik cen producentów, stabilne ceny detaliczne) maskują ukryte presje cenowe spowodowane cłami.
- Ceny towarów (bez żywności i energii) wzrosły o 0,4%, co jest najszybszym tempem od dwóch lat, co zwiastuje przyszłe podwyżki cen konsumenckich.
- Walmart planuje podnieść ceny w tym miesiącu z powodu ceł, a jest prawdopodobne, że inni pójdą w jego ślady.
Wskaźniki inflacji za kwiecień wyglądały obiecująco. Ceny producentów spadły. Sprzedaż detaliczna pozostała na tym samym poziomie. Niektórzy twierdzili nawet, że inflacja zaczyna się zwalniać.
Ale często prawdziwa historia kryje się w szczegółach. To, co widzimy, to nie ulga, ale początek czegoś trudniejszego do zmierzenia i znacznie bardziej wymowniejszego.
Cła w końcu zaczynają działać, a prawdziwy szok cenowy jeszcze się nie rozpoczął.
Jakie są perspektywy inflacji w USA do końca 2025 roku?
Czy ceny naprawdę spadają?
W kwietniu ceny producentów w USA spadły o 0,5%. To największy miesięczny spadek od początku pandemii i znacznie bardziej znaczący niż wzrost o 0,2%, którego spodziewali się ekonomiści, zgodnie z danymi Biura Statystyki Pracy.
Na pierwszy rzut oka wyglądało to na postęp w walce z inflacją. Tak jednak nie było.
Spadek ten był spowodowany głównie spadkiem marż w usługach handlowych. To są pieniądze, które firmy zarabiają na różnicy między ceną hurtową a detaliczną.
Spadek o 1,7% w tej kategorii wskazuje, że firmy na razie same ponoszą wyższe koszty, zamiast przerzucać je na konsumentów.
Podstawowy wskaźnik PPI, który nie obejmuje żywności, energii i handlu, również spadł o 0,1%.
Ceny towarów, zwłaszcza po wyłączeniu żywności i energii, wzrosły o 0,4%, co stanowi największy wzrost od ponad dwóch lat.
Oznacza to, że firmy płacą więcej za produkcję, ale jeszcze nie podnoszą cen. To nie może trwać w nieskończoność.
Dlaczego sprzedawcy detaliczni wstrzymują się z działaniem?
Sprzedawcy detaliczni nie są ślepi na to, co nadchodzi. Przygotowują się. W marcu sprzedaż wzrosła o 1,7%, ponieważ konsumenci pospieszyli się z zakupami przed wejściem w życie kolejnej rundy ceł nakładanych przez administrację Trumpa.
W kwietniu sprzedaż detaliczna praktycznie nie zmieniła się, wzrosła zaledwie o 0,1%, podczas gdy siedem z trzynastu głównych kategorii spadło. Sprzedaż w grupie kontrolnej, która wpływa na PKB, spadła o 0,2%.
Konsumenci reagują na to, czego się spodziewają, a nie na to, co już widzieli. To jest kluczowa różnica tym razem. W 2018 roku zajęło kilka miesięcy, zanim cła spowodowały wzrost cen pralek.
Tym razem reakcja jest szybsza. Psychika inflacyjna uległa zmianie. Ludzie spodziewają się wzrostu cen. Dlatego teraz spowalniają.
Walmart potwierdził, że podniesie ceny pod koniec tego miesiąca. Pierwsze podwyżki dotkną elektronikę, zabawki i niektóre importowane produkty spożywcze. Sam ten ruch ukształtuje szerszy trend w handlu detalicznym. Jeśli Walmart nie będzie w stanie utrzymać cen na niskim poziomie, mniejsi gracze również nie będą mogli tego zrobić.
Na co naprawdę zwraca uwagę Rezerwa Federalna?
Przewodniczący Rezerwy Federalnej, Jerome Powell, powiedział w tym tygodniu, że gospodarka może wkraczać w okres częstszych szoków podażowych.
Oznacza to, że inflacja nie będzie przebiegać po płaskiej trajektorii. Będzie wahać się bardziej gwałtownie i nieprzewidywalnie.
Ostrzegł, że inflacja „może być w przyszłości bardziej zmienna niż w okresie międzykryzysowym lat 2010.”
Rezerwa Federalna wie, że cła to szoki podażowe. Podnoszą koszty na etapie importu, przechodzą przez producentów i sprzedawców detalicznych i pojawiają się w CPI z opóźnieniem.
Chociaż wskaźnik CPI w kwietniu wyglądał na słaby, a oczekuje się, że wskaźnik PCE (bez uwzględnienia żywności i energii) utrzyma się w pobliżu 2,9%, to już teraz kładziono podwaliny pod wyższą inflację w późniejszym okresie roku.
Rynki wciąż spodziewają się, że Fed obniży stopy procentowe na najbliższym posiedzeniu w czerwcu. Ale te obniżki są już uwzględnione w cenach, w oparciu o obecną słabość, a nie o to, co nadejdzie.
Jeśli inflacja w czerwcu lub lipcu zaskoczy wzrostem, Fed może być zmuszony utrzymać stopy procentowe na niezmienionym poziomie, a nawet całkowicie wstrzymać ich obniżanie. To zaskoczy zarówno rynki, jak i konsumentów.
Jak reagują firmy?
Presja na marże firmowe przestała być już tylko teorią. Widzimy to w danych. Sprzedawcy detaliczni i producenci cicho zmieniają strategie. Niektórzy podnoszą ceny.
Inni wycofują całe linie produktów, których sprzedaż z zyskiem byłaby zbyt kosztowna. Niektórzy wywierają większy nacisk na dostawców lub całkowicie zmieniają strategie pozyskiwania surowców.
Walmart, który importuje z Chin zaledwie około 15% swoich produktów i ma silną bazę klientów w kraju, ma większą elastyczność niż większość.
Mimo to, nie mogło to trwać w nieskończoność. Prezes firmy określił obecne cła jako „zbyt wysokie” i powiedział, że nie są w stanie dłużej ponosić tych kosztów.
Inne firmy, takie jak Target, Mattel i Home Depot, stoją przed tymi samymi decyzjami. Taryfy Trumpa stały się zarówno kosztem ekonomicznym, jak i poltem minowym politycznym.
Kiedy Amazon rozważał wyświetlanie dodatkowych kosztów ceł na stronach produktów, spotkało się to z groźbami.
Nawet Walmart, który zazwyczaj ostrożnie podchodzi do oświadczeń politycznych, w tym tygodniu otwarcie skrytykował cła.
Co naprawdę mówią te dane?
Mówi się, że sytuacja jest trudna. Firmy tracą na marżach. Konsumenci ograniczają wydatki przed podwyżkami cen.
Ceny towarów, zwłaszcza importowanych, powoli rosną. Inflacja usług jest niewielka, ale może się to zmienić, jeśli wzrost płac utrzyma się, a popyt na podróże powróci.
Pełny obraz inflacji nie jest jeszcze widoczny w głównych wskaźnikach CPI lub PCE. Ale już się kształtuje w podstawowych kategoriach towarów i w raportach zysków firm.
Jeśli dane się potwierdzą, to za dwa do trzech miesięcy powinniśmy zobaczyć to wyraźnie w raportach przeznaczonych dla konsumentów.
Prognozy inflacji w USA na 2025 rok: czego się spodziewać
Inflacja w 2025 roku działa na zasadzie zapalnika z opóźnieniem. Ceny producentów spadły, ponieważ firmy poniosły straty. Ale to jest możliwe tylko przez krótki czas.
Aktualny harmonogram wygląda następująco:
Maj–czerwiec : Sprzedawcy detaliczni zaczynają podnosić ceny. Walmart i inni wprowadzają selektywne podwyżki cen towarów objętych cłami.
Czerwiec–lipiec : Indeks cen konsumpcyjnych (CPI) zaczyna odzwierciedlać wyższe ceny towarów konsumpcyjnych. Inflacja bazowa rośnie.
Lipiec–wrzesień : Zmniejszenie marż ustępuje, ponieważ przekazywanie kosztów przyspiesza. Rezerwa Federalna ponownie ocenia ścieżkę stóp procentowych. Oczekiwania rynkowe dotyczące obniżek zaczynają się zmieniać.
Na początku podwyżki cen nie będą ogromne. Pojawią się w konkretnych kategoriach, takich jak elektronika, zabawki, sprzęt AGD, podstawowe produkty spożywcze o wysokim wskaźniku importu.
Ale kierunek będzie jasny. Inflacja nie spada. Jest tylko opóźniana przez krótkoterminowy bufor.
Walmart był "kanarkiem w kopalni". Możemy spodziewać się, że do połowy czerwca więcej sprzedawców detalicznych pójdzie w ich ślady.
Trudniej przewidzieć, co wydarzy się w przyszłości. Jeśli cła będą nadal ulegać zmianom, wzrośnie zmienność inflacji. Konsumenci będą dostosowywać swoje oczekiwania szybciej, niż uda się to uchwycić modelom.
I zdolność Rezerwy Federalnej do kształtowania polityki w oparciu o dane retrospektywne zostanie poddana testowi w większym stopniu niż w jakimkolwiek momencie od 2022 roku.
Na razie ceny wydają się stabilne. Ale pod powierzchnią system już się zmienia. Zanim to dostrzeżemy, narracja inflacyjna już się odwróci.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.