Sąd w USA orzekł, że Donald Trump przekroczył swoje uprawnienia w sprawie ceł i wydał nakaz sądowy o charakterze trwałym.

Sąd w USA orzekł, że Donald Trump przekroczył swoje uprawnienia w sprawie ceł i wydał nakaz sądowy o charakterze trwałym.
Deepali Singh
29 maj 2025, 07:52 AM
  • Sąd handlowy USA zablokował większość ceł nałożonych przez Trumpa, orzekając, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia na mocy IEEPA.
  • Administracja Trumpa otrzymała nakaz wydania nowych zarządzeń odzwierciedlających trwały nakaz sądowy w ciągu 10 dni.
  • Biały Dom skrytykował wyrok, twierdząc, że "niezwycięscy sędziowie" nie powinni decydować o działaniach w sytuacjach kryzysowych.

W znaczącym porażkowym werdykcie dla polityki handlowej prezydenta Donalda Trumpa, sąd handlowy USA wydał w środę szeroko zakrojone orzeczenie, blokujące większość ogólnych ceł na import z krajów będących partnerami handlowymi USA, nałożonych przez jego administrację.

Sąd orzekł, że prezydent przekroczył swoje uprawnienia konstytucyjne, jednostronnie nakładając te opłaty.

Sąd Handlu Międzynarodowego w swojej przełomowej decyzji potwierdził, że Konstytucja Stanów Zjednoczonych przyznaje Kongresowi wyłączne prawo do regulowania handlu ze krajami obcymi.

Sąd stwierdził, że ta kompetencja nie jest zastępowana uprawnieniami prezydenta do stanu wyjątkowego, które mają na celu ochronę gospodarki USA w określonych, wyjątkowych okolicznościach.

„Sąd nie ocenia mądrości ani prawdopodobnej skuteczności wykorzystania przez prezydenta ceł jako narzędzia presji” – stwierdził skład sędziowski złożony z trzech sędziów w wyroku, który nakazał stały zakaz stosowania ogólnych ceł, które Trump wprowadził od stycznia.

„Takie użycie jest niedopuszczalne nie dlatego, że jest nierozsądne lub nieskuteczne, ale dlatego, że prawo federalne tego nie zezwala.”

Sędziowie nakazali ponadto administracji Trumpa wydanie nowych zarządzeń odzwierciedlających ten trwały nakaz w ciągu 10 dni.

Administracja Trumpa, wyrażając zamiar zakwestionowania wyroku, niezwłocznie złożyła wniosek o apelację i podważyła kompetencje sądu.

Z natychmiastowym skutkiem sąd unieważnił wszystkie zarządzenia prezydenta Trumpa dotyczące ceł, wydane od stycznia, które opierały się na ustawie o uprawnieniach w zakresie gospodarki w sytuacjach nadzwyczajnych (International Emergency Economic Powers Act, IEEPA).

Ustawa ta ma na celu przeciwdziałanie "niezwykłym i wyjątkowym" zagrożeniom w czasie ogłoszonego stanu wyjątkowego.

Należy podkreślić, że sąd nie został poproszony o wydanie wyroku w sprawie konkretnych ceł branżowych nałożonych przez Trumpa na towary takie jak samochody, stal i aluminium, ponieważ zostały one wprowadzone na podstawie innego przepisu prawnego.

Decyzje wydawane przez Sąd Handlu Międzynarodowego z siedzibą na Manhattanie, który specjalizuje się w sporach dotyczących handlu międzynarodowego i prawa celnego, podlegają apelacji do Sądu Apelacyjnego Stanów Zjednoczonych dla Okręgu Federalnego w Waszyngtonie, a ostatecznie mogą trafić do Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych.

Zamieszanie w handlu i riposta Białego Domu

Prezydent Trump postawił nałożenie ceł na amerykańskich importerów towarów zagranicznych jako kamień węgielny w toczących się przez niego wojnach handlowych.

Ta polityka poważnie zakłóciła globalne przepływy handlowe i spowodowała znaczną zmienność na rynkach finansowych.

Firmy wszelkiego rozmiaru znalazły się w trudnej sytuacji, zmuszone do radzenia sobie z gwałtownym nakładaniem ceł i późniejszymi, często nagłymi, zmianami decyzji, próbując jednocześnie zarządzać złożonymi łańcuchami dostaw, harmonogramami produkcji, poziomem zatrudnienia i strategiami cenowymi.

W odpowiedzi na wyrok sądu, rzecznik Białego Domu w środę podkreślił, że deficyt handlowy USA z innymi krajami stanowi „stan zagrożenia narodowego, który doprowadził do upadku amerykańskich społeczności, pozostawił naszych pracowników w tyle i osłabił naszą bazę przemysłu obronnego – fakty, których sąd nie kwestionował”.

Kush Desai, rzecznik prasowy, dodał w oświadczeniu: „Nie należy do nieobranego w drodze wyborów sądu decydowanie o tym, jak należy odpowiedzieć na sytuację kryzysową w skali kraju”.

Rynki finansowe zareagowały pozytywnie na ten wyrok.

Po wydaniu orzeczenia przez sąd dolar amerykański wzmocnił się, zyskując na wartości w stosunku do walut takich jak euro, jen i frank szwajcarski.

Wzrosły również kontrakty terminowe na Wall Street, a rynki akcji w Azji również odnotowały wzrost.

Wpływ na strategię handlową Trumpa

Jeśli wyrok sądu pozostanie w mocy, stworzy on znaczną przeszkodę dla strategii prezydenta Trumpa, polegającej na wykorzystywaniu wysokich ceł jako dźwigni do wywartościowania ustępstw od partnerów handlowych.

Decyzja ta wprowadza ogromny niepokój w wieloaspektowe, równoczesne negocjacje handlowe z głównymi blokami gospodarczymi i krajami, w tym z Unią Europejską i Chinami.

Prezydent Trump konsekwentnie obiecywał Amerykanom, że jego polityka taryfowa przywróci miejsca pracy w przemyśle produkcyjnym do Stanów Zjednoczonych i zmniejszy deficyt handlowy towarami w wysokości 1,2 biliona dolarów – były to kluczowe obietnice z jego kampanii wyborczej.

Bez natychmiastowej przewagi, jaką dają cła w wysokości od 10% do 54% lub wyższe, administracja Trumpa będzie zmuszona znaleźć alternatywne formy wpływu lub przyjąć bardziej przemyślane, potencjalnie wolniejsze podejście do negocjacji z międzynarodowymi partnerami handlowymi.

Firmy poszkodowane, stany kwestionują nadużycia prezydenta

Orzeczenie sądu było wynikiem dwóch pozwów. Jeden z nich został wniesiony przez bezpartyjne Liberty Justice Center w imieniu pięciu małych amerykańskich firm, które importują towary ze krajów objętych cłami.

Drugi pozew został wniesiony przez koalicję 12 stanów USA.

Firmy powołujące się na pozew, w tym różnorodne przedsiębiorstwa, takie jak nowojorski importer wina i alkoholi oraz producent z Wirginii zajmujący się zestawami edukacyjnymi i instrumentami muzycznymi, argumentowały, że cła poważnie utrudniłyby im prowadzenie działalności.

W swoim orzeczeniu sędziowie napisali: „Nie ma tu mowy o udzieleniu pomocy prawnej w ograniczonym zakresie; jeśli zaskarżone zarządzenia dotyczące taryf są niezgodne z prawem w odniesieniu do powodów, to są niezgodne z prawem w odniesieniu do wszystkich”.

Przynajmniej pięć innych pozwów dotyczących taryf jest obecnie w toku.

Prokurator Generalny Oregonu, Dan Rayfield, z ramienia Partii Demokratycznej, którego biuro prowadzi pozew stanów, określił cła Trumpa jako "nielegalne, nierozważne i niszczące dla gospodarki".

W oświadczeniu dodał: „Ten wyrok potwierdza, że nasze prawa mają znaczenie i że decyzje handlowe nie mogą być podejmowane w oparciu o kaprysy prezydenta”.

Prezydent Trump wykorzystał szerokie uprawnienia do ustalania ceł, jakie daje mu ustawa IEEPA, która historycznie była wykorzystywana do nakładania sankcji na przeciwników USA lub zamrażania ich aktywów.

Trump jest pierwszym prezydentem USA, który wykorzystał IEEPA w celu nałożenia ceł.

Departament Sprawiedliwości domagał się oddalenia pozwów, argumentując, że powodom nie wyrządzono jeszcze szkody z powodu ceł, których nie zapłacili, oraz że tylko Kongres, a nie prywatne firmy, może kwestionować stan wyjątkowy ogłoszony przez prezydenta na mocy IEEPA.

Wprowadzając cła na początku kwietnia, prezydent Trump ogłosił deficyt handlowy stanem wyjątkowym, uzasadniając tym 10% cło na wszystkie importy, a jeszcze wyższe stawki dla krajów, z którymi Stany Zjednoczone mają największy deficyt handlowy, zwłaszcza Chiny.

Większość tych taryf, które dotyczyły konkretnych krajów, została zawieszona tydzień później.

12 maja administracja Trumpa ogłosiła, że tymczasowo obniży również najwyższe cła nałożone na Chiny, pracując jednocześnie nad długoterminową umową handlową, przy czym obie strony zgodziły się obniżyć cła na siebie nawzajem na okres co najmniej 90 dni.