Prezes Constellium ostrzega, że podwyżka ceł na aluminium o 50% może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego.

Prezes Constellium ostrzega, że podwyżka ceł na aluminium o 50% może przynieść skutek odwrotny od zamierzonego.
Wajeeh Khan
02 cze 2025, 19:01 PM
  • Prezes Constellium ostrzega, że 50-procentowe cła na aluminium nałożone przez Trumpa mogą obniżyć popyt.
  • Wyjaśnia, dlaczego Constellium może być w dobrej pozycji, aby przetrwać podwyżkę ceł.
  • Akcje Constellium wzrosły obecnie o około 60% w porównaniu z ich ostatnim minimum (8 kwietnia).

Akcje firm zajmujących się produkcją aluminium są dziś rano w centrum uwagi po tym, jak prezydent Donald Trump ogłosił plany podniesienia ceł na import aluminium z 25% do 50%, powołując się na potrzebę ochrony amerykańskich producentów przed globalną konkurencją, zwłaszcza z Chin.

Podniesienie przez Trumpa ceł na aluminium wzbudza już obawy wśród liderów branży, którzy obawiają się, że może to przynieść skutek odwrotny od zamierzonego.

Na przykład Jean-Marc Germain, dyrektor generalny europejskiego giganta w branży aluminium, Constellium SE (NYSE: CSTM), ostrzegł dzisiaj w wywiadzie dla CNBC, że tak gwałtowny wzrost cen może zaszkodzić popytowi i naruszyć międzynarodowe relacje handlowe.

Dlaczego Germain nie zgadza się z Trumpem w sprawie 50% ceł na aluminium

Według Jean-Marca Germaina, pierwotne 25% cło miało w dużej mierze pozytywny wpływ na krajowy przemysł aluminiowy, ponieważ wyrównało warunki konkurencji w stosunku do importu o nieuczciwych cenach.

„Początkowo cło w wysokości 25%… było korzystne dla przemysłu aluminiowego” – powiedział w rozmowie z CNBC , dodając, że „stworzyło równe warunki konkurencji z Chinami”.

Jednakże zastrzegł, że podwojenie stawki do 50% mogłoby być przesadą. „Zbyt duża ilość czegoś dobrego staje się czymś złym, i myślę, że z tym możemy się zmierzyć”.

Germain uważa, że podwyższenie ceł na aluminium niesie ze sobą podwójne ryzyko: spadek popytu z powodu wzrostu kosztów produkcji oraz potencjalne tarcie handlowe z kluczowymi partnerami.

„Produkty stają się naprawdę drogie” – zauważył, co może skłonić klientów do poszukiwania tańszych alternatyw lub zmniejszenia objętości zamówień.

Dodatkowo, znaczną część dostaw surowego aluminium dla Constellium pochodzi z Kanady – kraju, który może uznać inne rynki za bardziej atrakcyjne, jeśli zostanie obciążony wysokimi cłami amerykańskimi, ostrzegł Germain.

Dlaczego Constellium jest w stosunkowo lepszej pozycji w obliczu ceł Trumpa?

Pomimo trudności, Germain podkreślił, że Constellium jest w konkurencyjnej pozycji, aby przetrwać zapowiedziane podwyżki ceł na aluminium do 50%.

„Zawsze działaliśmy na zasadzie lokalnie dla lokalnych” – wyjaśnił. Firma ma znaczące oddziały zarówno w USA, jak i w Europie, co pozwala jej obsługiwać każdy rynek z jego wnętrza, zamiast w dużym stopniu polegać na przepływach transgranicznych.

Ponieważ fabryki i dział sprzedaży aluminium firmy Constellium są już włączone w gospodarki USA i Europy, firma ta jest w niewielkim stopniu narażona na bezpośrednie skutki taryf transatlantyckich.

„Przepływy między kontynentami lub krajami, w naszym przypadku, są dość ograniczone” – powiedział Germain.

Ale nawet przy tej względnej izolacji ostrzegł, że cła mogą nadal prowadzić do szerszej inflacji cenowej na rynku, wywierając presję na klientów i potencjalnie spowalniając popyt.

Dlaczego celowe cła na aluminium nakładane na Chiny nie zadziałają

Zdaniem Germaina, wybór celnych ceł na chiński import również nie byłby korzystny, ponieważ „otwierasz drzwi na omijanie [obostrzeń]... metal znajdzie drogę innymi szlakami”.

W przeszłości próby ograniczenia importu chińskiego aluminium często prowadziły do przekierowywania tego materiału przez kraje pośrednie, takie jak Wietnam czy Meksyk, w celu uniknięcia bezpośrednich ceł.

Germain uważa, że stosowanie polityki handlowej w celu przeciwdziałania nieuczciwym praktykom jest uzasadnione, ale sugeruje, że zbyt radykalne środki lub drastyczne podwyżki mogłyby podważyć pierwotny cel.

Podsumowując, chociaż ochrona handlowa może wspierać krajowy przemysł przetwórczy, dyrektor generalny Constellium uważa, że kluczowa jest równowaga.