Departament Sprawiedliwości potwierdza, że Dragonfly nie jest objęty dochodzeniem w sprawie Tornado Cash

Departament Sprawiedliwości potwierdza, że Dragonfly nie jest objęty dochodzeniem w sprawie Tornado Cash
Diya Poddar
30 lip 2025, 16:10 PM
  • Departament Sprawiedliwości wycofuje się z sugestii, że Dragonfly jest przedmiotem śledztwa w sprawie Tornado Cash.
  • Haseeb Qureshi z Dragonfly publikuje transkrypcję sądową potwierdzającą, że firma nie jest celem.
  • Wcześniejsze uwagi prokuratorów zostały skrytykowane jako niewłaściwe i bezprecedensowe.

Amerykański Departament Sprawiedliwości (DOJ) oficjalnie wyjaśnił, że Dragonfly Ventures nie jest objęty dochodzeniem w sprawie inwestycji w 2020 roku w PepperSec, firmę, która opracowała Tornado Cash.

Aktualizacja pojawiła się podczas głośnego procesu karnego Romana Storma, współzałożyciela protokołu mieszania kryptowalut, i stanowi kluczowy moment w sprawie, która ma szersze implikacje dla prywatności blockchain, oprogramowania open source i niepewności prawnej w przestrzeni kryptograficznej.

Nazwa Dragonfly pojawiła się w zeszłym tygodniu, kiedy amerykańscy prokuratorzy zasugerowali w sądzie, że firma może stanąć w obliczu przyszłej kontroli ze względu na jej powiązania z Tornado Cash.

Jednak ta sugestia została wycofana w poniedziałek po nacisku ze strony głównego partnera Dragonfly, Haseeba Qureshi, który napisał na X, że Departament Sprawiedliwości wycofał się ze swojego oświadczenia i przyznał, że "ani Dragonfly, ani żaden z jego dyrektorów nie są celem ich dochodzenia".

Departament Sprawiedliwości wycofuje się po tym, jak transkrypcja procesu ujawnia błąd

Qureshi opublikował fragment transkrypcji sądowej na X w celu podkreślenia odwrócenia decyzji.

W wymianie zdań przedstawiciele Departamentu Sprawiedliwości przyznali, że wcześniejsze doniesienia łączące Dragonfly z aktywnym śledztwem były "błędne i wprowadzające w błąd".

Korekta jest następstwem spekulacji medialnych na temat tego, czy inwestorzy tacy jak Dragonfly mogą stać się celami ubocznymi w szerszych działaniach regulacyjnych przeciwko Tornado Cash i jego twórcom.

Według Qureshi, pierwotne uwagi wygłoszone na posiedzeniu jawnym w zeszły piątek były "bezprecedensowe" i były sprzeczne z polityką Departamentu Sprawiedliwości, która zabrania prokuratorom spekulowania na temat zarzutów osób trzecich przed mediami.

Twierdził, że odniesienie mogło być taktyką mającą na celu odwiedzenie Dragonfly od składania zeznań na poparcie obrony Storma.

Incydent wywołał nową debatę na temat ryzyka prawnego, na jakie narażeni są inwestorzy kryptowalutowi na wczesnym etapie, oraz efektu mrożącego, jaki takie spekulacje mogą mieć na innowacje blockchain, zwłaszcza w obszarach związanych z narzędziami do ochrony prywatności.

Spotlight powraca do procesu kryptowalutowego Roman Storm

Po oczyszczeniu Dragonfly uwaga powróciła do sprawy przeciwko Roman Storm. Obrona argumentowała, że Storm był zaangażowany w tworzenie protokołu skoncentrowanego na prywatności, a nie narzędzia do działalności przestępczej.

Twierdzą, że protokół był niezmienny i nie mógł być kontrolowany ani zmieniany przez jego twórców, nawet jeśli źli aktorzy nadużywali go.

Zespół prawny Storma wezwał biegłego sądowego dr Matthew Greena, profesora kryptografii na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, który wyjaśnił przypadki użycia Tornado Cash w ochronie użytkowników kryptowalut przed oszustwami i kradzieżą.

Zespół argumentował, że prywatność w kryptowalutach nie jest z natury przestępcza, ale niezbędna do ochrony użytkowników.

Storm zdecydował się nie zeznawać w tej sprawie. Proces zmierza teraz w kierunku mowy końcowej, a werdykt spodziewany jest wkrótce.

Wynik może mieć długoterminowe konsekwencje dla rozwoju open source i interpretacji intencji w projektowaniu protokołów kryptograficznych.

Obrona prawna domaga się 1,5 miliona dolarów w związku z rosnącymi kosztami

W związku z tym, że proces zbliża się ku końcowi, Storm wystosował apel o dodatkowe 1,5 miliona dolarów darowizn na pokrycie bieżących kosztów prawnych.

Jego przypadek przyciągnął szeroką uwagę w całej branży kryptowalutowej, szczególnie wśród obrońców prywatności i twórców oprogramowania, którzy obawiają się odpowiedzialności za to, w jaki sposób ich kod jest używany.

Wycofanie się Departamentu Sprawiedliwości w sprawie zaangażowania Dragonfly może pomóc w przesunięciu narracji z powrotem na podstawowe pytanie leżące u podstaw procesu: czy Tornado Cash było neutralną technologią, czy też ułatwiało nielegalne finansowanie.

Decyzja ławy przysięgłych prawdopodobnie ustanowi precedens dla tego, jak amerykańskie sądy będą traktować protokoły blockchain o otwartym kodzie źródłowym w przyszłości.