Prezydent Korei Południowej obiecuje pomoc obywatelom przetrzymywanym w amerykańskim nalocie imigracyjnym

Prezydent Korei Południowej obiecuje pomoc obywatelom przetrzymywanym w amerykańskim nalocie imigracyjnym
Utkarsh Roshan
06 wrz 2025, 16:42 PM
  • Minister spraw zagranicznych Cho Hyun powiedział, że rząd utworzył zespół, który ma zająć się skutkami nalotu.
  • Aresztowania nastąpiły w newralgicznym momencie w stosunkach amerykańsko-południowokoreańskich.
  • Hyundai zapowiedział, że dokona przeglądu swoich dostawców i podwykonawców, aby upewnić się, że przestrzegają przepisów.

Prezydent Korei Południowej Lee Jae Myung zarządził zdecydowaną reakcję po aresztowaniu setek obywateli Korei Południowej w amerykańskim nalocie imigracyjnym na fabrykę akumulatorów samochodowych Hyundai.

Fabryka, zlokalizowana w stanie Georgia, była miejscem tego, co amerykańscy urzędnicy opisali jako największą operację egzekwowania prawa w jednym miejscu w historii Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Minister spraw zagranicznych Cho Hyun powiedział w sobotę, że rząd utworzył zespół, który ma zająć się skutkami nalotu, który miał miejsce w czwartek i obejmował zatrzymanie ponad 300 obywateli Korei Południowej.

Dodał, że w razie potrzeby może udać się do Waszyngtonu, aby odbyć rozmowy z amerykańskimi urzędnikami.

"Jestem głęboko zaniepokojony. Czuję się bardzo odpowiedzialny za aresztowania naszych obywateli" – powiedział Cho podczas nadzwyczajnego posiedzenia rządu.

Aresztowania nastąpiły w newralgicznym momencie w stosunkach amerykańsko-południowokoreańskich.

Seul jest jednym z kluczowych sojuszników Waszyngtonu w Azji i głównym inwestorem w Stanach Zjednoczonych.

Administracja Trumpa i Korea Południowa spierają się ostatnio o elementy umowy handlowej związanej z inwestycjami w Korei Południowej o wartości 350 miliardów dolarów.

Obserwatorzy ostrzegają, że incydent może zwiększyć napięcia między dwoma rządami, zwiększając dyplomatyczne napięcie w i tak już spornych stosunkach gospodarczych.

Nalot ICE

Nalot, przeprowadzony przez amerykańskie służby imigracyjne i celne, doprowadził do aresztowania około 475 pracowników, w tym ponad 300 obywateli Korei Południowej.

Wideo opublikowane przez amerykańskie władze pokazało azjatyckich pracowników skutych kajdanami na nadgarstkach, talii i kostkach, gdy wsiadali do autobusów.

Podczas operacji użyto również śmigłowców i pojazdów opancerzonych.

Materiał filmowy przedstawiał robotników ubranych w żółte kamizelki z nazwami takimi jak "Hyundai" i "LG CNS".

Dwie osoby próbowały uniknąć aresztowania, ukrywając się w stawie, zanim zostały zatrzymane.

Steven N. Schrank, agent specjalny odpowiedzialny za śledztwa w sprawie bezpieczeństwa wewnętrznego w Georgii i Alabamie, bronił nalotu w sobotnim oświadczeniu.

Powiedział, że operacja wysłała jasny sygnał do firm i pracowników w kwestii przestrzegania przepisów imigracyjnych.

"Witamy wszystkie firmy, które chcą inwestować w USA, a jeśli muszą sprowadzić pracowników do budowy lub innych projektów, to w porządku – ale muszą to zrobić w sposób legalny" – powiedział Schrank.

"Ta operacja wysyła jasny sygnał, że ci, którzy wykorzystują system i podważają naszą siłę roboczą, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności".

Firmy odpowiadają

Hyundai zapowiedział, że dokona przeglądu swoich dostawców i podwykonawców, aby upewnić się, że przestrzegają przepisów.

Firma współpracuje z LG Energy Solution przy projekcie fabryki w pobliżu Savannah.

Firma LG Energy Solution poinformowała, że 47 jej pracowników zostało zatrzymanych podczas nalotu, wraz z około 250 pracownikami zatrudnionymi przez wykonawców na terenie spółki joint venture.

Firma dodała, że odwołała pracowników z podróży służbowych w Stanach Zjednoczonych i zawiesiła podróże do kraju, z wyjątkiem niezbędnych spotkań z klientami.