Invezz

Wyjaśniamy: nowe cła Trumpa na 60 partnerów handlowych po porażce w Sądzie Najwyższym

Wyjaśniamy: nowe cła Trumpa na 60 partnerów handlowych po porażce w Sądzie Najwyższym
Vatsala Gaur
24 lip 2026, 16:28 PM

Wspierane przez

Invezz
Beneficjenci ceł USA (sektor obronny/przemysłowy)

Kupuj: Northrop Grumman (NOC) i Lockheed Martin (LMT). Uzasadnienie: reżim celny powrócił, choć artykuł wskazuje na wyjątki dla kluczowych kategorii, jednocześnie podnosząc koszty szeroko (10%–12,5%) w stosunku do wielu partnerów. To zazwyczaj wspiera wydatki przemysłowe/obronne USA i krajowe zaopatrzenie oraz zmniejsza względną atrakcyjność importowanych komponentów dla łańcuchów dostaw sektora obronnego. Te spółki mają również siłę cenową i długoterminowe kontrakty, które łagodzą wahania marż.

Kluczowe ryzyko: Ryzyko: Sąd szybko zablokuje lub ograniczy stosowanie sekcji 301, zmuszając do cofnięcia ceł i obciążając oczekiwania dotyczące popytu w sektorze obronnym/przemysłowym.

Presja kosztów importu – Chiny/Azja

Sprzedaj: iShares China Large-Cap ETF (FXI) oraz iShares MSCI Taiwan ETF (EWT). Uzasadnienie: wiadomość przywraca cła wobec wielu krajów i wprost celuje w łańcuchy dostaw powiązane z pracą przymusową. Nawet przy pewnych wyjątkach dla elektroniki, efekt drugorzędny to przekierowanie łańcuchów dostaw i wyższe koszty zgodności dla eksporterów powiązanych z globalnymi sieciami produkcyjnymi — co bardziej szkodzi szerokim eksporterom z Chin i Tajwanu niż krajowym beneficjentom w USA.

Kluczowe ryzyko: Ryzyko: Elektronika i kluczowe kategorie eksportowe pozostaną zwolnione, a firmy szybko przekierują produkcję, więc wpływ na wyniki będzie minimalny.

  • USA nakładają nowe cła w wysokości 10%–12,5% na import z 60 partnerów handlowych na mocy sekcji 301 Ustawy o Handlu.
  • UE, Chiny, Indie, Japonia i Korea Południowa wśród dotkniętych krajów, choć kilka kluczowych produktów pozostaje zwolnionych.
  • Rząd zwrócił około $81 billion w cłach w bieżącym roku budżetowym.

Stany Zjednoczone w piątek nałożyły nowe cła w wysokości od 10% do 12,5% na import z 60 partnerów handlowych, w tym Unii Europejskiej, Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej, co stanowi pierwszy istotny krok administracji prezydenta Donalda Trumpa w odbudowie globalnego reżimu celnego po tym, jak Sąd Najwyższy USA uchylił jego wcześniejsze odwzajemnione cła na początku tego roku.

Nowe środki, wprowadzone na mocy sekcji 301 Ustawy o Handlu z 1974 r., zastępują tymczasowe uniwersalne 10% cło, które wygasło o 12:01 a.m. EDT w piątek.

Obejmują one 99,4% importu USA, chociaż szeroki zakres produktów, w tym energia, nawozy, samoloty, niektóre artykuły spożywcze i surowce krytyczne, pozostaje wyłączony.

Waszyngton uzasadnił tę decyzję twierdząc, że wielu partnerów handlowych nie zapobiegło w wystarczający sposób przedostawaniu się towarów wyprodukowanych przy użyciu pracy przymusowej do globalnych łańcuchów dostaw, co kilka zainteresowanych rządów odrzuciło.

Dane Departamentu Skarbu pokazują, że rząd zwrócił około $81 billion w cłach w bieżącym roku budżetowym, który rozpoczął się w październiku 2025 r., co stanowi gwałtowny wzrost z około $5 billion w analogicznym okresie rok wcześniej.

Nowa ścieżka prawna ożywia program celny Trumpa

Działanie następuje miesiące po tym, jak Sąd Najwyższy orzekł, że wcześniejsze cła Trumpa określane jako "Liberation Day", nałożone na mocy uprawnień nadzwyczajnych, przekroczyły kompetencje prezydenta, ponieważ Kongres — a nie Biały Dom — ma podstawową odpowiedzialność za kształtowanie polityki handlowej w czasie pokoju.

Zamiast polegać na ustawodawstwie nadzwyczajnym, administracja zwróciła się teraz do sekcji 301, która umożliwia nakładanie ceł po przeprowadzeniu dochodzeń w sprawie nieuczciwych praktyk handlowych za granicą mających wpływ na handel USA.

Przedstawiciel Handlowy USA Jamieson Greer bronił decyzji, twierdząc, że partnerzy handlowi Ameryki nie zrobili wystarczająco wiele, by powstrzymać import powiązany z pracą przymusową.

"Stany Zjednoczone mają zakaz importu towarów pochodzących z pracy przymusowej od niemal stu lat i rygorystycznie go egzekwują. Już dawno nadszedł czas, by nasi partnerzy handlowi zrobili to samo," powiedział Greer.

Dodał, że nowe cła mają na celu zaradzić zarówno naruszeniom praw człowieka, jak i zniekształceniom handlu.

W przeciwieństwie do poprzednich odwzajemnionych ceł, które sięgały nawet 50%, nowe stawki zwykle mieszczą się w przedziale 10%–12,5%.

Kraje przypisane do różnych progów celnych

Administracja umieściła Argentynę, Bangladesz, Wielką Brytanię, Kambodżę, Kanadę, Ekwador, Salwador, Gwatemalę, Honduras, Indie, Indonezję, Jordanię, Malezję, Meksyk, Pakistan, Sri Lankę i Trynidad i Tobago w kategorii 10%, argumentując, że chociaż te kraje miały zakazy lub plany ukierunkowane na import pochodzący z pracy przymusowej, egzekwowanie pozostawało niewystarczające.

Unia Europejska, Tajwan, Japonia, Korea Południowa i Szwajcaria otrzymały stawki celne, które w połączeniu z obowiązującymi stawkami wynikającymi z zasady najkorzystniejszego traktowania (MFN) dają łącznie 10% lub 12,5%.

Kolejne 38 krajów — w tym Wietnam i Chiny — zostało umieszczonych w wyższej kategorii 12,5%.

Chiny nadal odrzucają amerykańskie zarzuty, że produkty powiązane z pracą przymusową z Xinjiangu trafiają na rynki międzynarodowe, utrzymując, że twierdzenia dotyczące traktowania mniejszości ujgurskiej są motywowane politycznie.

Biały Dom powiedział, że towary już objęte odrębnymi cłami z przyczyn bezpieczeństwa narodowego — w tym samochody, stal, aluminium i miedź — nie będą obciążone dodatkowymi opłatami w ramach piątkowego ogłoszenia.

Importy już w tranzycie przed wejściem w życie w piątek pozostaną zwolnione do 28 lipca.

Eksperci prawni kwestionują trwałość polityki

Chociaż sekcja 301 wcześniej przeszła kontrolę sądową, niektórzy eksperci prawni uważają, że administracja może wciąż stanąć wobec nowych wyzwań prawnych.

Caroline Freund, ekspertka ds. handlu USA, twierdziła, że najnowszy krok dotyczy przede wszystkim zachowania programu celnego Trumpa, a nie rzeczywistego zajmowania się standardami pracy.

"Nie chodzi o pracę przymusową", powiedziała, dodając, że administracja szukała alternatywnej podstawy prawnej po przegranej w wcześniejszym procesie sądowym.

Alan Wolff, starszy badacz w Peterson Institute for International Economics i były zastępca dyrektora generalnego Światowej Organizacji Handlu, również podważył legalność tego środka.

Pisząc wcześniej w tym tygodniu, Wolff stwierdził, że nowe cła są kolejnym przykładem przekroczenia uprawnień prezydenta.

"Gdyby zostały zakwestionowane w sądzie, Sąd Najwyższy prawdopodobnie je uchyli," napisał.

Peterson Institute podobnie argumentował, że dochodzenie pełni mniej rolę inicjatywy dotyczącej standardów pracy, a bardziej mechanizm służący do odtworzenia struktury ceł unieważnionej wcześniej w tym roku.

Partnerzy handlowi odrzucają zarzuty Waszyngtonu

Ogłoszenie wywołało mieszane reakcje wśród największych gospodarek.

Chiny powtórzyły swoje długoletnie sprzeciwy wobec jednostronnych ceł, mówiąc, że spory handlowe nikomu nie przynoszą korzyści.

Komisja Europejska zauważyła, że nowa struktura celna w dużej mierze respektuje zobowiązania podjęte w ramach niedawnego wspólnego oświadczenia UE–USA.

"UE pozytywnie ocenia fakt, że ten wynik jest zgodny z zobowiązaniami USA dotyczącymi ceł uzgodnionymi w ramach wspólnego oświadczenia UE–USA," powiedział rzecznik Komisji, dodając, że rozmowy na temat dalszych zwolnień będą kontynuowane.

Francja przyznała istnienie wątpliwości co do podstawy prawnej ceł, ale zasugerowała, że ogłoszenie przynajmniej daje przedsiębiorstwom większą jasność co do przyszłych warunków handlu.

Szwajcaria również podważyła zarzuty o pracę przymusową, jednocześnie pozytywnie oceniając przestrzeganie przez Waszyngton wcześniej ustalonych pułapów celnych.

Wielka Brytania oświadczyła, że niedawno wynegocjowane porozumienie handlowe z USA pozostaje nienaruszone i podkreśliła, że amerykańskie cła na whisky i niektóre produkty z zakresu technologii medycznej zostały zniesione.

Brytyjska Izba Handlowa opisała rezultat jako mieszany, wskazując na poprawę traktowania eksportu whisky i stosunkowo korzystne stawki celne na stal, jednocześnie zauważając, że brytyjscy producenci stracili pewne przewagi konkurencyjne w porównaniu z innymi partnerami handlowymi.

Australia, Brazylia i Norwegia przyjęły ostrzejszy ton, krytykując środki jako nieuzasadnione i zobowiązując się do dążenia do ich usunięcia kanałami dyplomatycznymi.

Kanada, która wcześniej w tym tygodniu została osobno dotknięta nowymi cłami na eksport o wartości około $20 billion, wystosowała stosunkowo powściągliwą odpowiedź.

Minister Handlu Dominic LeBlanc powiedział, że Ottawa podziela cel Waszyngtonu w zapobieganiu pracy przymusowej, ale będzie kontynuować dialog z amerykańskimi urzędnikami w nadchodzących tygodniach.

Firmy przygotowują się na wyższe koszty pomimo zwolnień

Ekonomiści twierdzą, że szeroka lista zwolnień powinna złagodzić bezpośredni wpływ na gospodarkę, chociaż oczekuje się, że wiele firm i tak będzie musiało się zmierzyć z wyższymi kosztami importu.

Wendy Cutler, wiceprezes Asia Society Policy Institute, powiedziała, że firmy i konsumenci nieuchronnie poniosą część ciężaru pomimo wyjątków obejmujących strategicznie ważne produkty.

Dodała, że wiele rządów prawdopodobnie przyspieszy wysiłki na rzecz dywersyfikacji relacji handlowych z dala od Stanów Zjednoczonych.

"Skupienie coraz bardziej przesunie się na zmniejszanie zależności od USA poprzez nowe umowy handlowe gdzie indziej," powiedziała Cutler.

Tymczasem Tianchen Xu, starszy ekonomista w Economist Intelligence Unit, powiedział CNBC, że wpływ na główne azjatyckie ośrodki produkcyjne może okazać się ograniczony, ponieważ kluczowe produkty elektroniczne — w tym półprzewodniki i urządzenia konsumenckie — pozostają wyłączone z najnowszych ceł.

Te zwolnienia mają szczególne znaczenie dla azjatyckich eksporterów, z których wielu dominuje w globalnych łańcuchach dostaw technologii.

Kelly Ann Shaw, była doradczyni handlowa Białego Domu za pierwszej kadencji Trumpa, opisała piątkowe środki jako w dużej mierze zgodne z oczekiwaniami rynków, podał Reuters.

Zauważyła, że administracja rozszerzyła listę zwolnień, aby objąć setki dodatkowych produktów, ograniczając ogólne zakłócenia gospodarcze przy jednoczesnym zachowaniu szerszych ram celnych.

Najnowszy ruch sygnalizuje jednak, że cła pozostają kluczowym elementem strategii handlowej administracji Trumpa nawet po wcześniejszej przegranej prawnej, torując drogę do nowych sporów dyplomatycznych i potencjalnie kolejnej serii wyzwań sądowych.