Nieoczekiwane zyski z soi bolączą dla miażdżącego przemysłu Argentyny w obliczu wojny handlowej między USA a Chinami

  • Eksport surowej soi z Argentyny do Chin osiągnął najwyższy poziom od sześciu lat, zmniejszając podaż dla lokalnych kruszarek.
  • Niewykorzystane moce produkcyjne w kruszarniach wzrosły o ponad 30 proc., co wzbudziło obawy o utratę miejsc pracy i słabszy eksport.
  • Nadwyżka śruty sojowej w USA intensyfikuje konkurencję w Azji, zaciemniając długoterminowe perspektywy Argentyny.

Chińskie restrykcje importowe wynikające z wojny handlowej prezydenta USA Donalda Trumpa z Chinami odbiły się echem na rynkach światowych towarów rolnych, a Argentyna jest zarówno beneficjentem, jak i ofiarą wojny handlowej.

Eksport surowej soi do Chin osiągnął w zeszłym miesiącu najwyższy poziom od sześciu lat, ale pojawia się w czasie, gdy potężnemu argentyńskiemu przemysłowi tłoczenia soi brakuje zapasów.

Paradoks jest oczywisty: silny eksport za granicę od dawna okrada krajowych przetwórców z ziaren, które mielą na mączkę i olej, najcenniejsze produkty rolne Argentyny.

Według Izby Eksporterów i Przetwórców Zbóż CIARA-CEC, już w lipcu niewykorzystane moce produkcyjne w krajowych zakładach kruszenia wynosiły 31% i od tego czasu wzrosły.

"Jako branża nasion oleistych jesteśmy zaniepokojeni. " Oznacza to mniej miejsc pracy w Argentynie i niższą wartość eksportu" – powiedział Gustavo Idigoras, szef CIARA-CEC. "Ta wojna handlowa nie przyniosła korzyści Argentynie; To przyniosło szkodę".

Apetyt Chin na surową fasolę

Chiny, największy na świecie nabywca soi, przesunęły popyt ze Stanów Zjednoczonych w kierunku Ameryki Południowej w wyniku ceł i ograniczeń handlowych. Argentyna, podobnie jak Brazylia, jest kluczowym dostawcą.

Według oficjalnych danych eksport nieprzetworzonej soi ze zbiorów 2024/25 wyniósł 8,81 mln ton, czyli prawie dwukrotnie więcej niż 4,7 mln ton wyeksportowanych w zeszłym sezonie.

Gwałtowny wzrost podkreśla preferencję Chin do importu surowej fasoli do przetwarzania we własnych kompleksach przemysłowych zamiast kupowania produktów o wyższej wartości z Argentyny.

"Ten boom eksportowy jest napędzany przez nowy popyt ze strony Chin, który wynika bezpośrednio z wojny handlowej ze Stanami Zjednoczonymi" – powiedział Idigoras na konferencji prasowej.

Nadwyżka soi w USA zwiększa presję

Podczas gdy argentyńscy eksporterzy doświadczają rekordowego popytu na surową fasolę, przetwórcy muszą stawić czoła ostrej konkurencji na swoich zwykłych rynkach.

Walka handlowa doprowadziła do nadwyżki soi w Stanach Zjednoczonych, co pozwoliło amerykańskiej śrutze sojowej agresywnie konkurować z argentyńskimi dostawami do Azji Południowo-Wschodniej.

Ta dynamika osłabiła pozycję Argentyny jako wiodącego eksportera śruty sojowej na świecie, zmniejszając wartość jej sektora tłoczenia.

Idigoras ostrzegł, że implikacje są już oczywiste, w tym mniejsza aktywność przemysłowa, mniej miejsc pracy i niższe dochody z eksportu z pozycji o wartości dodanej.

Niepewna perspektywa

Geopolityczna konfrontacja między Waszyngtonem a Pekinem określi trajektorię eksportu soi do Argentyny.

Ponieważ około jedna trzecia zbiorów w sezonie 2024/25 nie została jeszcze sprzedana, eksporterzy są na dobrej drodze, aby utrzymać swoje szybkie tempo.

Długoterminowa perspektywa jest jednak daleka od pewności.

"Przyszłość naszego eksportu fasoli będzie zależała od tego, co wydarzy się między Chinami a Stanami Zjednoczonymi" – powiedział Idigoras. "Wszystkie oczy zwrócone są na listopad, kiedy wygasa obecne zwolnienie handlowe między nimi".

Do tego czasu Argentyna znajduje się w pułapce między szansą a ryzykiem. Rosnące dostawy surowej soi zapewniają krótkoterminowe zyski, ale wydrążenie się miażdżącego biznesu poddaje w wątpliwość długoterminową rentowność tego boomu.