Sędzia ostrzega Departament Sprawiedliwości przed publicznymi komentarzami w sprawie Luigiego Mangione

  • Sędzia ostrzega Departament Sprawiedliwości, aby zaprzestał uprzedzeń w sprawie kary śmierci Mangione.
  • Trump, urzędnicy Departamentu Sprawiedliwości pod lupą za uwagi na temat morderstwa szefa UnitedHealth.
  • Obrona twierdzi, że narracja polityczna zagraża prawu Mangione do uczciwego procesu.

Sędzia federalny nadzorujący sprawę kary śmierci dla Luigiego Mangione nakazał urzędnikom Departamentu Sprawiedliwości powstrzymanie się od publicznych oświadczeń, które mogłyby zaszkodzić procesowi, ostrzegając, że przyszłe naruszenia mogą skutkować sankcjami.

Orzeczenie podkreśla obawy dotyczące wpływów politycznych i standardów uczciwego procesu w jednej z najuważniej obserwowanych spraw federalnych w tym roku.

Sędzia wydaje dyrektywę w sprawie uczciwości procesu

Amerykańska sędzia okręgowa Margaret Garnett wydała nakaz w środę po tym, jak zespół obrońców Mangione argumentował, że publiczne uwagi wysokich rangą urzędników rządowych, w tym prezydenta Donalda Trumpa, naruszają zasady sądowe zabraniające oświadczeń pozasądowych, które mogłyby kolidować z postępowaniem sądowym.

27-letniemu Mangione postawiono zarzuty federalne w związku z grudniową strzelaniną, do której doszło dyrektor UnitedHealth Group Inc., Briana Thompsona , przed hotelem na Manhattanie.

Nie przyznał się do winy i w Nowym Jorku postawiono mu osobne zarzuty morderstwa.

Prokuratorzy domagają się kary śmierci, czemu sprzeciwiają się jego prawnicy.

"Próby powiązania pana Mangione z tymi incydentami i przedstawienia go jako "lewicowego" brutalnego ekstremisty są fałszywe, krzywdzące i są częścią większej narracji politycznej, na którą nie ma miejsca w żadnej sprawie karnej, zwłaszcza takiej, w której stawką jest kara śmierci" – napisał zespół obrońców w zgłoszeniu.

Dyrektywa sędziego Garnetta wymaga, aby prokuratorzy doradzali zastępcy prokuratora generalnego Toddowi Blanche'owi i innym wysokim urzędnikom Departamentu Sprawiedliwości, że przyszłe naruszenia mogą spowodować sankcje, począwszy od kar finansowych i obrazy ustaleń sądowych, a skończywszy na zadośćuczynieniu bezpośrednio związanym z oskarżeniem.

Uwagi administracji pod lupą

Adwokaci obrony zwrócili uwagę na kilka głośnych uwag wygłoszonych przez urzędników administracji w ostatnich tygodniach.

18 września Trump pojawił się w Fox News i opisał strzelaninę, mówiąc, że Mangione "strzelił komuś w plecy tak wyraźnie, jak na mnie patrzysz... Strzelił mu prosto w plecy – natychmiast zginął".

Komentarz ten został następnie opublikowany na X przez konto powiązane z Białym Domem i ponownie opublikowany przez Chada Gilmartina, zastępcę dyrektora biura spraw publicznych Departamentu Sprawiedliwości, z podpisem "@POTUS jest absolutnie słuszne", zgodnie z dokumentami sądowymi.

Oświadczenie zostało później udostępnione przez Briana Nievesa, zastępcę prokuratora generalnego.

Dodatkowe uwagi obejmowały sekretarz prasową Białego Domu Karoline Leavitt, która nazwała Mangione "lewicowym zabójcą" podczas briefingu 22 września, a zastępca szefa personelu Białego Domu Stephen Miller określił go jako "antyfaszystę" w wywiadzie telewizyjnym następnego dnia.

Sędzia Garnett nakazał rządowi złożenie zaprzysiężonego oświadczenia wyjaśniającego, w jaki sposób takie komentarze zostały wygłoszone, pomimo nakazu sądowego z 25 kwietnia, mającego na celu zapobieżenie krzywdzącym stwierdzeniom.

Deklaracja musi również określać kroki, jakie należy podjąć, aby zapewnić, że nie dojdzie do dalszych naruszeń.

Wcześniej we wrześniu sędzia stanu Nowy Jork oddalił zarzuty morderstwa pierwszego stopnia przeciwko Luigiemu Mangione.

Departament Sprawiedliwości i prokuratorzy odmawiają komentarza

Nick Biase, rzecznik prokuratora Jaya Claytona z Manhattanu, którego biuro prowadzi śledztwo w tej sprawie, odmówił komentarza na temat dyrektywy.

Departament Sprawiedliwości nie odpowiedział od razu na prośby o komentarz.

Ostatnie wydarzenia podkreślają delikatną kwestię prawną i polityczną otaczającą sprawę Mangione, zwłaszcza że dotyczy ona zabójstwa jednego z głównych dyrektorów służby zdrowia i zarzutów o ekstremizm polityczny.

Podczas gdy Departament Sprawiedliwości stoi w obliczu wzmożonej kontroli nad jego komunikacją, obrona Mangione nadal naciska na swoje argumenty przeciwko karze śmierci, powołując się na obawy, że publiczne komentarze mogą podważyć bezstronność sędziów.