Invezz

Trump chce wstrzymać handel z Hiszpanią — powody wykraczają poza wydatki NATO

Trump chce wstrzymać handel z Hiszpanią — powody wykraczają poza wydatki NATO
Vatsala Gaur
08 lip 2026, 15:33 PM

Wspierane przez

Invezz
Amerykańscy kontraktorzy obronni (LMT)

Kup Lockheed Martin (LMT). Jeśli Europa będzie nadal opierać się żądaniom USA (wskazano szczególnie Hiszpanię; szersze skargi wobec NATO), Stany Zjednoczone prawdopodobnie będą bardziej polegać na własnych możliwościach wojskowych i zamówieniach, aby wypełnić luki — zwłaszcza w obszarach związanych z lotnictwem/uderzeniami i obroną przeciwrakietową. Kluczowa teza: presja polityczna zwiększa wydatki obronne USA i trwałość kontraktów, nawet jeśli Europa nie wywiąże się w pełni.

Kluczowe ryzyko: Ryzyko kluczowe: wynegocjowane porozumienie NATO/Europa szybko przywróci podział obciążeń i zmniejszy pilność dodatkowych zakupów po stronie USA, ograniczając oczekiwania wzrostu zamówień obronnych.

Hiszpania — faza risk-off (EWQ)

Sprzedaj iShares MSCI Spain ETF (EWQ). Groźba Trumpa ma charakter polityczny i prawdopodobnie przełoży się na tarcia handlowe na poziomie UE, szkodząc hiszpańskim eksporterom i nastrojom rynkowym. Spór jest związany z wydatkami NATO i stanowiskiem wobec Iranu, więc nie będzie to szybkie rozwiązanie nawet po zawieszeniu ognia. Kluczowa teza: rosnące prawdopodobieństwo, że opóźnienia dyplomatyczno-prawne między USA a UE przekształcą się w realne obciążenie gospodarcze dla Hiszpanii.

Kluczowe ryzyko: Ryzyko kluczowe: UE zablokuje każdą selektywną amerykańską karę handlową wobec Hiszpanii, więc groźba pozostanie głównie retoryczna, a kurs EWQ powróci do średniej.

  • Trump chce wstrzymać handel z Hiszpanią z powodu jej odmowy spełnienia celu NATO w zakresie wydatków obronnych.
  • Sprzeciw Hiszpanii wobec amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran dodatkowo zaostrzył relacje.
  • Hiszpania nie może negocjować warunków handlowych niezależnie od Unii Europejskiej.

Prezydent USA Donald Trump odnowił długoletni spór z Hiszpanią, grożąc wstrzymaniem handlu z tym krajem z powodu odmowy poparcia nowego celu NATO w zakresie wydatków obronnych, jednocześnie rozszerzając krytykę sojuszników europejskich za ich stanowisko wobec niedawnego konfliktu z Iranem.

W rozmowie z dziennikarzami przed środowym spotkaniem przywódców NATO w Ankarze Trump wyróżnił Hiszpanię, nazywając ją "sprawą beznadziejną" i sugerując, że Stany Zjednoczone powinny wstrzymać handel z tym krajem.

"Nie rozmawiałem z Hiszpanią. Hiszpania to sprawa beznadziejna. Nie chcemy już prowadzić żadnych interesów handlowych z Hiszpanią," powiedział Trump.

"Przy okazji, chciałbym, żebyś to odciął," dodał, zdając się zwracać do sekretarza skarbu USA Scotta Bessenta.

Uwagi te wznawiają napięcia, które pojawiły się po raz pierwszy na ubiegłorocznym szczycie NATO, gdzie Hiszpania stała się jedynym członkiem sojuszu, który odmówił poparcia celu podniesienia wydatków na obronę do 5% produktu krajowego brutto (PKB) do 2035 roku.

Decyzja rozgniewała Waszyngton; Trump wielokrotnie ostrzegał Madryt, że może to mieć konsekwencje handlowe.

Spór o Iran pogłębił rozłam

Spór między oboma krajami rozszerzył się poza kwestie wydatków obronnych po amerykańskich i izraelskich uderzeniach militarnych na Iran na początku tego roku.

Premier Hiszpanii Pedro Sánchez stał się jednym z nielicznych liderów europejskich, którzy otwarcie skrytykowali te ataki, dystansując Madryt od stanowiska Waszyngtonu.

"Odrzucamy jednostronne działania militarne Stanów Zjednoczonych i Izraela," napisał Sánchez na X krótko po nalotach, ostrzegając, że grożą one wywołaniem eskalacji, która może doprowadzić do bardziej wrogiego ładu międzynarodowego.

Następnego dnia Sánchez powtórzył swój sprzeciw wobec rządu Iranu, ale stwierdził, że kampania militarna była "nieuzasadnioną i niebezpieczną interwencją".

Hiszpania również odmówiła Stanom Zjednoczonym dostępu do swoich baz wojskowych dla operacji związanych z Iranem, podczas gdy inne rządy europejskie unikały publicznej krytyki administracji Trumpa i oferowały ograniczone wsparcie logistyczne.

Trump odpowiedział wtedy groźbą wstrzymania handlu z Hiszpanią, chociaż nadal nie jest jasne, jak taki krok mógłby zostać zrealizowany, biorąc pod uwagę członkostwo Hiszpanii w Unii Europejskiej.

Sánchez wydawał się niewzruszony wobec groźby.

"Nie zamierzamy współuczestniczyć w czymś, co jest złe dla świata i sprzeczne z naszymi wartościami i interesami, tylko z obawy przed czyimiś represjami," powiedział w telewizyjnym wystąpieniu.

Nawet po tym, jak Waszyngton i Teheran zgodziły się w kwietniu na tymczasowe zawieszenie broni, lider Hiszpanii utrzymał swoją krytykę.

"Rząd Hiszpanii nie będzie oklaskiwać tych, którzy podpalają świat tylko dlatego, że przychodzą z wiadrem," napisał Sánchez na X.

Różnice polityczne wykraczają poza politykę zagraniczną

Nieporozumienia odzwierciedlają szersze różnice ideologiczne między Trumpem a Sánchezem.

Według artykułu w The New Yorker, Sánchez coraz częściej jawi się jako jeden z najbardziej widocznych politycznych przeciwników Trumpa w Europie.

Publikacja zauważyła, że podczas gdy Trump odrzucał inicjatywy dotyczące energii odnawialnej wprowadzone za administracji byłego prezydenta Joe Bidena, Sánchez doprowadził do podwojenia produkcji energii słonecznej i wiatrowej w Hiszpanii od 2019 roku.

Artykuł kontrastował również twarde polityki imigracyjne Trumpa z wysiłkami Hiszpanii na rzecz uregulowania statusu około pół miliona nieudokumentowanych migrantów.

Wskazywał też na sceptycyzm Trumpa wobec instytucji multilateralnych, podczas gdy Sánchez bronił Organizacji Narodów Zjednoczonych i odrzucił zaproszenie do dołączenia do proponowanej przez Trumpa inicjatywy "Rady Pokoju".

Te różnice polityczne coraz częściej stawiają Hiszpanię w opozycji do Waszyngtonu w kwestiach daleko wykraczających poza obronność.

Dlaczego Trump nie może samodzielnie uderzyć w Hiszpanię

Najświeższa groźba Trumpa rodzi też pytania praktyczne, ponieważ Hiszpania nie może negocjować handlu niezależnie od Unii Europejskiej.

Polityka handlowa dla wszystkich 27 państw członkowskich UE jest prowadzona zbiorowo przez Komisję Europejską, co oznacza, że wszelkie zmiany w stosunkach handlowych między USA a Hiszpanią nieuchronnie objęłyby szerszy blok.

W odpowiedzi na komentarze Trumpa rzecznik Komisji Europejskiej Olof Gill powiedział, że Bruksela oczekuje, iż Waszyngton dotrzyma istniejących zobowiązań.

"Oczekujemy, że USA dotrzymają zobowiązań wynikających z tego wspólnego oświadczenia, tak jak my dotrzymaliśmy swoich," powiedział Gill podczas briefingu prasowego.

"Komisja zawsze zapewni pełną ochronę interesów Unii Europejskiej i wszystkich naszych państw członkowskich."

Analitycy zauważyli, że każda próba selektywnego nałożenia ograniczeń handlowych na Hiszpanię prawdopodobnie napotkałaby przeszkody prawne i dyplomatyczne z powodu jednolitego systemu handlowego UE.

Trump rozszerza krytykę Europy

Komentarze Trumpa dotyczące Hiszpanii padły, gdy podczas drugiego dnia szczytu NATO skierował szerszą krytykę wobec kilku europejskich sojuszników.

Prezydent USA ponownie twierdził, że Ameryka ponosi nieproporcjonalnie dużą część ciężaru bezpieczeństwa NATO i skrytykował państwa europejskie za brak wsparcia dla amerykańskich operacji wojskowych przeciwko Iranowi.

"Jestem bardzo niezadowolony z NATO, że płacimy o wiele, o wiele za dużo," powiedział.

"Miliardy i miliardy dolarów, za dużo, bo to niesprawiedliwe, bo my ich chronimy, więc ich chronimy, ale oni nie stoją po naszej stronie."

Jego uwagi padły pomimo ubiegłorocznego porozumienia wszystkich członków NATO poza Hiszpanią, dotyczącego zwiększenia wydatków na obronę do 3,5% PKB do 2035 roku — działania mającego przybliżyć europejskie i kanadyjskie wydatki wojskowe do poziomów USA.

Wspomniał o Hiszpanii, jak również o Francji, Niemczech, Włoszech i Wielkiej Brytanii, oskarżając rządy europejskie o brak solidarności z Waszyngtonem.

Według doniesień Trump także określił Hiszpanów jako "beznadziejnych, złych ludzi."

Skarżył się, że członkowie sojuszu "nie chcieli nam pomagać w walce z numerem jeden wśród państw sponsorujących terror, czyli Iranem," odnosząc się do odmowy większości krajów europejskich, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii, aby pozwolić Stanom Zjednoczonym na przeprowadzanie misji bombardowań z europejskich baz lotniczych.