Napięcia geopolityczne napędzają wzrosty cen ropy, ale obawy o podaż mogą ograniczać wzrosty

  • Ceny ropy wzrosły ze względu na potencjalne zaostrzenie sankcji na rosyjską ropę, odrabiając wcześniejsze straty.
  • Zbliżające się spotkanie OPEC+ może przynieść wzrost produkcji ropy, co może mieć wpływ na ceny.
  • Rosnące zapasy ropy naftowej w USA oraz zwiększona podaż z Iraku i Kurdystanu mogą ograniczyć dalsze wzrosty cen.

Ceny ropy naftowej wzrosły w czwartek, odrabiając straty po trzech poprzednich sesjach strat.

Wzrost ten przypisano potencjalnemu zaostrzeniu sankcji na rosyjską ropę, które zrównoważyły utrzymujące się na rynku obawy o nadpodaż.

Zdaniem ekspertów oczekuje się, że ceny pozostaną w przedziale przez kilka najbliższych sesji przed spotkaniem OPEC+ w weekend.

Jako przyczynę wzrostów cen analitycy wskazywali na techniczne odbicie. Nastąpiło to po około 1% stracie na poprzedniej sesji zarówno dla ropy Brent, jak i WTI, przy czym Brent osiągnęła najniższe zamknięcie od 5 czerwca, a West Texas Intermediate od 30 maja.

Napięcia geopolityczne

Lallalit Srijandorn, redaktor FXstreet, powiedział w raporcie:

"The Wall Street Journal" poinformował w środę, że USA planują dostarczyć Ukrainie dane wywiadowcze, które pomogą w atakach rakietowych dalekiego zasięgu na rosyjską infrastrukturę energetyczną.

Prezydent USA Donald Trump zaaprobował to działanie, a amerykańscy urzędnicy zachęcają sojuszników NATO do pójścia w jego ślady.

Według "WSJ" posunięcie to ułatwiłoby Ukrainie atakowanie rafinerii, rurociągów i innej infrastruktury, dążąc w ten sposób do odcięcia Kremla od dochodów i dostaw ropy.

Ponadto ministrowie finansów G7 ogłosili w środę swoje zobowiązanie do eskalacji presji na Rosję.

Będzie to obejmowało uderzenie w kraje, które zwiększają zakupy rosyjskiej ropy, a także podmioty ułatwiające obchodzenie obowiązujących restrykcji.

Handlowcy zauważyli, że popyt ze strony Chin, największego na świecie importera ropy naftowej, przyczynił się do wzrostu cen ropy poprzez gromadzenie zapasów, łagodząc w ten sposób potencjalne spadki.

Obawy przed globalnym spowolnieniem gospodarczym, spotęgowane przez zamknięcie rządu USA, w połączeniu z oczekiwanym wzrostem produkcji Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową i powiązanych producentów, negatywnie wpłynęły na nastroje rynkowe i ograniczyły wzrost cen ropy.

Administracja Trumpa zamroziła 26 miliardów dolarów w funduszach przeznaczonych dla stanów skłaniających się ku Demokratom. To działanie, podjęte w czasie zamknięcia rządu, spełnia wcześniejszą groźbę wymierzoną w priorytety Demokratów.

Podaż

Według doniesień medialnych z początku tego tygodnia, OPEC+ może zwiększyć produkcję ropy nawet o 500 000 baryłek dziennie w listopadzie.

Ten potencjalny wzrost, trzykrotnie wyższy niż w październikowej korekcie, sugeruje, że Arabia Saudyjska zamierza odzyskać udział w rynku.

Wzrost podaży prawdopodobnie zbiegnie się w czasie ze spadkiem wzorców popytu w USA i Azji.

W środę Energy Information Administration poinformowała o wzroście zapasów ropy naftowej, benzyny i destylatów w USA w zeszłym tygodniu ze względu na spadek działalności rafineryjnej i popytu.

Zapasy ropy naftowej wzrosły o 1,8 mln baryłek do 416,5 mln baryłek w tygodniu kończącym się 26 września. Przekroczyło to oczekiwania z sondażu Reutersa, który przewidywał wzrost wydobycia o 1 milion baryłek.

Perspektywy techniczne

"Niemniej jednak potencjalny wzrost ceny WTI może być ograniczony ze względu na oczekiwania na zwiększoną podaż ze strony podwyżki produkcji OPEC+ zaplanowanej na przyszły miesiąc" – powiedział Srijandorn.

"Większy niż oczekiwano wzrost zapasów ropy naftowej w USA w zeszłym tygodniu może również zaważyć na czarnym złocie.

Wiadomość o dodatkowych dostawach pojawiła się po zawarciu porozumienia między Irakiem a regionem Kurdystanu w sprawie ponownego otwarcia rurociągu przez Turcję.

Pozwoli to na eksport około 200 000 baryłek ropy naftowej dziennie, według starszego analityka rynku Trade Nation, Davida Morrisona.

Morrison dodał:

W momencie pisania tego tekstu cena ropy WTI wynosiła 62,04 USD za baryłkę, podczas gdy Brent 65,64 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o 0,4% w stosunku do poprzedniego zamknięcia.