Wywiad: Brytyjscy regulatorzy są w tyle w kwestii kryptowalut, dyrektor generalny LO:TECH Tim Meggs wyjaśnia dlaczego
- Brytyjskie ambicje kryptowalutowe ścierają się z powolnymi regulacjami i długotrwałymi konsultacjami.
- UE, systemy podatkowe MiCA i offshore wyprzedzają Londyn pod względem przyciągania projektów tokenowych.
- Limity stablecoinów BoE budzą obawy dotyczące innowacji w porównaniu do kontroli monetarnej.
Przez lata rząd Wielkiej Brytanii sygnalizował ambicję stania się globalnym centrum kryptowalut, ale dla tych, którzy budują infrastrukturę, tempo postępu mówi co innego.
Podczas gdy UE wdraża MiCA, a jurysdykcje offshore przyciągają talenty korzystnymi systemami podatkowymi, Londyn pozostaje w fazie konsultacji.
Aby zrozumieć rzeczywisty wpływ tego opóźnienia regulacyjnego, Invezz rozmawiał z Timem Meggsem, współzałożycielem i dyrektorem generalnym LO:TECH.
Kierując londyńską firmą, która zapewnia przejrzystość w czasie rzeczywistym na giełdach scentralizowanych (CEX) i DeFi, Meggs ma bezpośredni dostęp do instalacji rynkowej i jego punktów tarcia.
W tym szczerym wywiadzie Meggs twierdzi, że dążenie Wielkiej Brytanii do regulacji "jakości" może nadejść zbyt późno, by powstrzymać odpływ innowatorów do Singapuru czy Portugalii.
Analizuje kontrowersyjny proponowany przez Bank of England limity na stablecoiny, określając je jako gra obronną, a nie ochronę konsumentów, i wyjaśnia, dlaczego obecnie efektywność podatkowa, a nie tylko przejrzystość prawna, jest głównym czynnikiem powstawania projektów tokenowych.
Fragmenty:
Invezz: Wielka Brytania konsultuje zasady dotyczące stablecoinów, podczas gdy USA mają GENIUS Act, a UE MiCA. Jak ten harmonogram regulacyjny wpływa na decyzje projektów tokenowych o uruchomieniu lub działalności z Londynu?
Tim Meggs: Regulacje mogą być przydatne dla kraju w zakresie przyciągania i zatrzymywania talentów, ale ta konkurencja działa na kilku płaszczyznach.
Bycie pierwszym regulatorem, który wszedł do przestrzeni, uzyskanie przewagi pierwszego wejścia to jeden aspekt, ale jest też aspekt jakości. To też jest ważne.
Widzieliśmy, że inne regiony jako pierwsze wprowadzały dobrą jakość regulacji do tej branży, co umacnia przewagę pierwszego przedsiębiorcy z perspektywy regulacyjnej.
To zdecydowanie coś, w czym brytyjscy regulatorzy są w tyle, a czy ta przewaga pierwszego kroku, którą mają teraz inne regiony, jest tak mocna, dopiero się okaże.
Czego się spodziewamy, gdy brytyjscy regulatorzy wypracują spójne, kompleksowe regulacje dotyczące aktywów cyfrowych, to że będą one jakościowe, co może wystarczyć, by powstrzymać napływ ludzi, który widzieliśmy.
Ale przez co najmniej 7 lub 8 lat inne regulowane regiony przyciągały talenty, zarówno dzięki jakości regulacji, jak i przewadze pierwszego gracza, ale także łącząc to z wieloma zachętami dla ludzi do budowy w sektorze cyfrowych aktywów.
Chociaż Wielka Brytania wciąż konsultuje zasady dotyczące stablecoinów, nie sądzę, żeby ludzie naprawdę zauważyli taki efekt, gdy ludzie decydują się na budowanie tokenów.
Tak, są utalentowane zespoły działające poza Wielką Brytanią, jeśli chodzi o tworzenie oprogramowania, ale te zespoły tokenowe niemal na pewno będą włączać podmioty wydające i kontrolujące ich tokeny poza Wielką Brytanią, i tak jest już od dawna.
Stablecoiny różnią się nieco inaczej, ponieważ mają tak wiele elementów infrastruktury płatności fiducjarnych, że niemal na pewno
Muszą od pierwszego dnia wprowadzać regulacje jako część swojej oferty.
Jeśli mówimy konkretnie o tokenach stablecoin, które chcą zostać wprowadzone na rynek w Wielkiej Brytanii, będą starali się być regulowani tak bardzo, jak to możliwe, w ramach obecnej mozaiki regulacji.
Projekty tokenowe ogólnie? Nie widzę, żeby wybrali Wielką Brytanię na start.
Invezz: LO: TECH zapewnia widoczność płynności tokenów w czasie rzeczywistym na CEX i DeFi. Dlaczego regulatorzy nie integrują bezpośrednich źródeł danych z firm takich jak twoja w swoich ramach nadzorczych?
Tim Meggs: Usługa danych rynkowych LO:TECH generuje informacje na poziomie ticków zarówno o scentralizowanych, jak i zdecentralizowanych miejscach oraz protokołach.
To dokładnie takie narzędzie, które powinno być używane przez proaktywny organ nadzoru, który chce zapewnić, że nie dochodzi do złych zachowań w środku
podmioty podlegające jego kompetencjom nadzoru.
Często pojawia się problem, że te podmioty, zarówno scentralizowane, jak i zagraniczne, nie podlegają ścisłym reżimom regulacyjnym, które niektóre bardziej zaawansowane regiony i kraje już przyjęły.
A po stronie DeFi bardzo trudno jest określić, gdzie te protokoły są uruchamiane i kto powinien mieć nad nimi odpowiedzialność nadzorczą.
Jednak, jak widzieliśmy w tradycyjnych finansach, szczególnie w odniesieniu do scentralizowanych funduszy akcji i innych, proaktywne monitorowanie transakcji niemal w czasie rzeczywistym lub w czasie rzeczywistym to dokładnie coś, do czego powinien dążyć zaawansowany regulator, co pomaga wyeliminować
wszelkiego rodzaju niecne zachowania.
Invezz: Płynność tokenów jest rozproszona w różnych miejscach, co wiąże się ze znacznymi kosztami realizacji. Jakie są główne bariery techniczne i regulacyjne umożliwiające płynne realizowanie transakcji międzylokalowych na rynku brytyjskim?
Tim Meggs: Realizacja między miejscami na rynku brytyjskim to trochę mylące określenie, ponieważ większość przepływów kryptowalut nie odbywa się w Wielkiej Brytanii ani nawet w podmiotach z siedzibą w Wielkiej Brytanii.
Większość odkrywania cen w tej branży odbywa się w innych miejscach. Często to nawet nie są główne amerykańskie miejsca.
Z punktu widzenia regulacyjnego, jeśli duży podmiot musi współpracować z regulowanym obiektem, jest on nieco ograniczony pod względem tego, gdzie obiekty oferują lub są objęte regulacją, w porównaniu do ilości objętości, jaką mają te miejsca.
Z technicznego punktu widzenia, realizacja między miejscami i protokołami staje się czymś, co coraz więcej osób może zaoferować.
LO:TECH posiada inteligentne algorytmy zamówień, które umożliwiają wykonanie w wielu miejscach, w tym protokoły DeFi.
Głównym problemem technicznym jest brak doskonałej infrastruktury brokerskiej i clearingowej, która obejmowałaby wszystkie te miejsca.
Musisz mieć zasoby dotyczące każdego z tych miejsc lub protokołów, aby móc prawidłowo i najlepiej wykonać wszystko na zasadzie różnych obiektów.
Cała branża musi ewoluować w mechanizm, w którym realizacja jest oddzielona od rozliczania i rozliczania, tak jak mamy to w tradycyjnym sektorze finansów, tak aby realizacja mogła odbywać się tam, gdzie ceny są najlepsze, a rozliczenia odbywają się poza tym mechanizmem, co oznacza, że aktywa nie muszą być koniecznie umieszczane na miejscach przed rozliczeniem transakcji.
Invezz: Proponowane przez Bank Anglie limity na 20 tys. funtów detalicznych i 10 mln funtów dla firm wywołały sprzeciw, które aspekty prawdopodobnie się zmienią i jaki jest proces zwolnień dla klientów instytucjonalnych?
Tim Meggs: Bank Anglii z pewnością będzie miał konserwatywne podejście do stablecoinów.
Są głównym emitentem pieniądza w Wielkiej Brytanii i każde wyzwanie wobec tego, zwłaszcza stablecoiny oparte na GBP, spotka się z silnym oporem ze strony nich.
Limity trzymania zostały źle zinterpretowane przez wiele osób w kontekście relacji prasowych, które widzieliśmy.
Jeśli faktycznie przeczytasz dokumentację, propozycje zwolnień są wyraźnie określone tak, że obejmują każdego, kto na co dzień powinien posiadać limit powyżej 10 milionów.
Jednak proces zwolnienia wydaje się być jeszcze nie szczegółowo opisany.
Najbliżej tego mamy wniosk, że proces zwolnienia może być prowadzony przez samych emitentów stablecoinów.
Więc tak, pewne wyjątki dla osób, których normalna działalność wymagałaby posiadania ponad 10 milionów funtów, ale nie ma jeszcze jasności, jak wygląda ten proces zwolnień.
Bardziej podstępne jest moim zdaniem limit 20 000 funtów na osoby indywidualne.
Ci, którzy mogą zdobyć do 20 000 funtów w stablecoinach, będą bardziej wyrafinowaną grupą rynku, która może chcieć mieć znacznie więcej w swoim portfelu z różnych powodów, zarówno w zakresie łatwego przemieszczania pieniędzy przez ekosystem, jak i poza granicami.
Myślę, że to prawdopodobnie defensywna gra Banku Anglii, który jest przedstawiany jako chęć ochrony handlu detalicznego, ale w rzeczywistości ma na celu powstrzymanie napływu osób przechodzących na stablecoiny, gdzie łatwiej jest przesuwać pieniądze, a rentowności można osiągnąć poza potencjalnie regulowanymi mechanizmami.
Invezz: LO: TECH opierał się na przejrzystym tworzeniu rynku. Jak doradzacie projektom tokenowym w zakresie zgodności, gdy brytyjskie przepisy są jeszcze finalizowane?
Tim Meggs: To nie jest do końca sprawa LO:TECH, by rekomendować zgodność dla emitentów tokenów.
Współpracujemy z kilkoma specjalistami ds. zgodności i firmami doradczymi w zakresie zgodności, i zawsze przedstawiamy naszym potencjalnym klientom budującym rynek tę grupę partnerów, niezależnie czy to firmy tokenomiczne, firmy konsultingowe ds. zgodności, czy specjalistów od wejścia na rynek i notowania.
Jednak powiedziałbym, że większość emitentów tokenów nie zamierza emitować tokenów na terenie Wielkiej Brytanii, z wyjątkiem stablecoinów GBP.
Okazuje się, że większość projektów tokenowych jest emitowana w dobrze ugruntowanych jurysdykcjach offshore, gdzie oba reżimy regulacyjne są jasne od dawna, ale wpływają także efektywności podatkowe.
A to przenosi się na to, gdzie zespoły chcą się rozmieszczać i budować.
Jeśli zamierzasz uruchomić projekt tokenów, który uważasz za bardzo udany, musisz zastanowić się, jak sytuacja podatkowa na ciebie wpłynie, jeśli oznacza to, że zamierzasz kiedyś wyjść z dużej liczby tokenów.
Tam, gdzie sytuacja podatkowa jest bardziej korzystna dla budowniczych i przedsiębiorców, naturalnie można tam znaleźć więcej społeczności związanych z aktywami cyfrowymi.
Invezz: Jaka pojedyncza zmiana regulacyjna lub operacyjna sprawiłaby, że Londyn byłby bardziej konkurencyjny wobec Singapuru i Nowego Jorku w projektach aktywów cyfrowych i jakie opinie otrzymujesz od FCA/BoE?
Tim Meggs: Nie chodzi tak bardzo o to, jaka pojedyncza regulacja czy zmiana mogłaby spowodować różnicę; potrzebujemy kompleksowej, pełnej regulacji aktywów cyfrowych w organach regulacyjnych w Wielkiej Brytanii.
Dojdziemy do tego, ale dla wielu przedsiębiorców i budowniczych w tej branży będzie to bardzo późno. Myślę, że to po prostu fakt.
Jestem pewien, że regulacje będą nastawione na rozsądne, instytucjonalne i fintechowe budowanie.
Jednak szerszym problemem jest obecny system podatkowy w Wielkiej Brytanii, zarówno z perspektywy osobistej, korporacyjnej, jak i kryptowalutowej.
Nie znajdziesz deweloperów chcących uruchomić swoje biznesy i tokeny w Wielkiej Brytanii, gdy sytuacja podatkowa dla deweloperów w innych jurysdykcjach – od Portugalii po Bliski Wschód i Singapur – są znacznie korzystniejsze dla deweloperów.
To przenika zarówno na sposób traktowania podatków specyficznych dla kryptowalut, Portugalia jest świetnym przykładem, jak i jak ogólnie traktowani są biznes i przedsiębiorcy, przy czym Singapur to miejsce, gdzie jest wiele zachęt do budowania w tej branży.
Więc dopóki Wielka Brytania nie zrobi tego dobrze, można wprowadzać dowolne dobre przepisy po stronie regulacyjnej, ale sytuacja podatkowa sprawia, że jako region jest bardzo trudny do bycia atrakcyjnym.
Cena XRP przebija $1,13: wybicie czy fałszywe odbicie?
Prognoza Bitcoina: JPMorgan ostrzega, przychody kopalni najniższe od 2022
Hamster Kombat (HMSTR) zyskuje 47% w ciągu dnia — dlaczego kryptowaluta rośnie
Wzrost ARB po wiadomościach o LG — czy byki przebiją opór linii szyi na $0.084?
Cena VVV rośnie dzięki wzrostowi użytkowników Venice AI, ale są ryzyka techniczne
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.