Gdzie inwestować w czasie wojny, gdy konflikt USA–Iran wstrząsa rynkami

Gdzie inwestować w czasie wojny, gdy konflikt USA–Iran wstrząsa rynkami
Harsh Vardhan
03 mar 2026, 13:14 PM
  • Szok naftowy i ryzyko przy Cieśninie Ormuz kierują uwagę na producentów energii i rafinerie.
  • Spółki obronne zyskują na rosnącym popycie na rakiety i systemy obrony powietrznej.
  • Złoto, obligacje skarbowe i spółki o silnych bilansach zapewniają ochronę.

Wojna USA–Iran zmusza inwestorów do ponownego rozważenia, gdzie lokować kapitał, ponieważ ryzyko geopolityczne zastępuje sztuczną inteligencję i taryfy jako dominującą narrację rynkową.

Ataki USA i Izraela na Iran, a następnie odwetowe uderzenia rakietowe i zakłócenia wokół Cieśniny Ormuz podniosły ceny ropy do najwyższych poziomów od niemal siedmiu miesięcy, obniżyły kontrakty terminowe na akcje i sprowokowały odpływ kapitału w aktywa bezpieczne.

Analitycy wskazują, że główny trzon pozycji inwestycyjnych w czasie wojny przebiega teraz przez cztery obszary: producentów energii, firmy obronne, złoto i inne aktywa bezpieczne oraz wysokiej jakości instrumenty dochodowe zdolne przetrwać okres wyższej inflacji i zmienności.

Energia: korzystanie z premii za ryzyko ropy

Iran znajduje się na kluczowych szlakach żeglugowych — przez Cieśninę Ormuz przepływa około 20–25% morskiego handlu ropą naftową.

Gdy tankowce wstrzymują tranzyty, a ubezpieczyciele ponownie oceniają zakres ochrony, zarówno Brent, jak i West Texas Intermediate (WTI) przebijają się w górę; niektórzy analitycy ostrzegają, że utrzymujące się zakłócenia mogą pchnąć ceny w kierunku, a nawet powyżej $100 za baryłkę.

Taka sytuacja zazwyczaj sprzyja:

  • Zintegrowanym koncernom typu majors z zdywersyfikowaną działalnością wydobywczą (upstream), rafineryjną i chemiczną, które korzystają na wyższych cenach ropy i szerszych marżach produktowych.
  • Producentom o zasięgu regionalnym, którzy mogą sprzedawać na rynki mniej dotknięte fizycznymi wąskimi gardłami.

Badania Investing.com i innych wielokrotnie wskazywały na duże, generujące gotówkę spółki naftowe jako potencjalnych beneficjentów premii za ryzyko związane z Iranem, zauważając, że ich wyceny wartości godziwej zakładały niższe ceny referencyjne niż te obecnie rozważane.

UBS i inni zarządzający majątkiem również wskazują energetykę jako sektor do nadwagi, dopóki obawy o podaż dominują, a popyt globalny pozostaje odporny.

Obronność: długookresowi beneficjenci wyższych wydatków wojskowych

Po stronie akcji sektor obronny to kolejny oczywisty zwycięzca w czasie wojny.

Pełnoskalowy konflikt z udziałem USA, Iranu i Izraela „wywołałby fale w rynkach finansowych i wprowadził znaczną zmienność”, ale historia pokazuje, że akcje obrony i przemysłu lotniczo‑kosmicznego często osiągają lepsze wyniki, gdy rosną zamówienia na rakiety, samoloty i systemy radarowe, wynika z jednej z międzysektorowych analiz.

W analizach wielokrotnie wymieniane są m.in.:

  • Najwięksi amerykańscy wykonawcy z ekspozycją na obronę przeciwrakietową, pociski manewrujące i zaawansowane myśliwce stosowane przez USA i Izrael.
  • Spółki dostarczające systemy obrony powietrznej i radarowe, takie jak rodziny Patriot i Iron Dome, które są bezpośrednio zaangażowane w przeciwdziałanie atakom Iranu i jego ugrupowań‑proxy.

Zacks, Investing.com i komentatorzy sektora podkreślają, że wcześniejsze eskalacje na Bliskim Wschodzie zbiegały się z odnowionym zainteresowaniem tymi wykonawcami, ponieważ inwestorzy oczekują zarówno natychmiastowych zamówień uzupełniających, jak i strukturalnie wyższych budżetów obronnych, jeśli konfrontacja się przedłuży.

Kup akcje natychmiast na eToro.

Złoto i bezpieczne przystanie: zabezpieczenie przed eskalacją

Poza zakładami sektorowymi wojna USA–Iran ożywiła klasyczne transakcje typu "risk‑off". Skok cen ropy i obawy przed szokiem inflacyjnym skierowały inwestorów w stronę złota, dolara amerykańskiego i wysokiej klasy obligacji rządowych.

Złoto skoczyło do rekordowych poziomów, a analitycy z Capital Economics i inni ostrzegają, że kolejne uderzenia w infrastrukturę Iranu mogą utrzymać zarówno ceny energii, jak i kruszcu na podwyższonym poziomie, komplikując wysiłki banków centralnych zmierzające do obniżania stóp.

Szczegółowy przegląd międzyklasowy zauważa, że w scenariuszu, w którym Cieśnina Ormuz pozostaje zakłócona lub odpowiedzi militarne się utrzymują, „ropa i metale szlachetne będą nadal rosnąć, podczas gdy globalne rynki akcji odczują ponowną presję sprzedażową”, a inwestorzy będą szukać bezpieczeństwa we franku szwajcarskim, jenie japońskim i amerykańskich obligacjach skarbowych.

Amerykańscy strategowie opisują obecne podejście Wall Street jako "najpierw bezpieczne aktywa, pytania później", a krótkoterminowe rentowności obligacji skarbowych USA cofają się w kierunku minimów z 2022 r., gdy handlowcy zabezpieczają się przed kolejnymi wstrząsami.

Managerowie portfeli wskazują również na sektory akcji defensywnych o wysokiej jakości, takie jak przedsiębiorstwa użyteczności publicznej i nieruchomości, jako potencjalnych względnych beneficjentów, jeśli wzrost gospodarczy spowolni, a zmienność pozostanie wysoka.

Jakość i dywersyfikacja nadal mają znaczenie

Nawet sektory, które wydają się dobrze ustawione na okres wojenny, mają jednak zastrzeżenia. Niektórzy strategowie rynkowi twierdzą, że deeskalacja może nastąpić szybciej niż obawiano się, szczególnie biorąc pod uwagę osłabioną pozycję Iranu i szerokie globalne zainteresowanie uniknięciem przedłużonego szoku na rynku ropy.

To prawdopodobnie spowoduje, że ropa i złoto oddadzą część zysków, a przywództwo rynkowe przesunie się z powrotem w stronę szerszych sektorów cyklicznych.

Inni podkreślają, że choć energetyka i obronność mogą prowadzić, „spółki z sektora dóbr konsumpcyjnych mogą mieć problemy, ponieważ wyższe ceny ropy negatywnie wpływają na linie lotnicze i sieci detaliczne”, wskazując na ostatnie wyprzedaże w spółkach z branży podróży i rekreacji w miarę zakłócania tras lotów i wzrostu kosztów paliwa.

Importerzy ropy z rynków wschodzących także są postrzegani jako wrażliwi, ponieważ wyższe rachunki za import powiększają deficyty i zmuszają banki centralne do trudnych decyzji dotyczących stóp procentowych.

Konsensus wśród głównych domów maklerskich jest taki, że w miarę rozwijania się konfliktu USA–Iran portfele ukierunkowane na energetykę, obronność, złoto i wysokiej jakości instrumenty dochodowe — zachowując jednocześnie szeroką dywersyfikację i płynność — są najlepiej przygotowane do przejścia przez kilka tygodni zwiększonego ryzyka geopolitycznego bez nadmiernego obstawiania jednego scenariusza.