Dlaczego rafinerie USA korzystają ze zakłóceń w dostawach ropy z Iranu

Dlaczego rafinerie USA korzystają ze zakłóceń w dostawach ropy z Iranu
Invezz Team
09 kwi 2026, 20:27 PM
  • Rafinerie USA zyskują, gdy konflikt z Iranem zakłóca globalne przepływy ropy.
  • Wzrost eksportu podnosi marże; rosną ceny oleju napędowego i benzyny.
  • Rosnące koszty ropy mogą ograniczyć zyski pomimo silnego popytu.

Rafinerie na wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej z USA korzystają z jednych z najwyższych marż od lat, ponieważ zakłócenia przepływów ropy z Bliskiego Wschodu podczas konfliktu z Iranem zwiększają globalny popyt na amerykański eksport paliw.

Szok podażowy — wywołany blokadą Cieśniny Ormuz przez Iran — szczególnie dotknął rafinerie azjatyckie i europejskie, zmuszając niektóre z nich do ograniczenia produkcji.

W przeciwieństwie do nich rafinerie w USA zdołały zwiększyć wydajność i wykorzystać zaostrzenie globalnych dostaw paliw.

Chociaż Donald Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni z Iranem, niepewność co do jego trwałości pozostaje — ruch tankowców przez cieśninę wciąż jest ograniczony, a wątpliwości dotyczące utrzymania rozejmu się utrzymują.

Rafinerie przy Wybrzeżu Zatoki zyskują przewagę eksportową

Rafinerie USA są szczególnie dobrze ustawione, by skorzystać na zakłóceniach dzięki niewielkiemu uzależnieniu od ropy z Bliskiego Wschodu oraz bliskości infrastruktury eksportowej.

Stany Zjednoczone, największy na świecie rynek paliw, dysponują około 18 milionami baryłek dziennej mocy przerobowej, z których znaczna część skoncentrowana jest wzdłuż Wybrzeża Zatoki Meksykańskiej.

Duże niezależne rafinerie, takie jak Marathon Petroleum, Phillips 66, Valero Energy i PBF Energy, korzystają z dostępu do terminali morskich i sieci rurociągów.

„Rafinerie USA mają możliwość sprzedaży na rynki borykające się z niedoborem, nie doświadczając przy tym istotnych zakłóceń w dostawach surowca” — powiedział Jeff Krimmel, założyciel firmy doradczej Krimmel Strategy, w raporcie Reuters.

Wskaźniki wykorzystania mocy przerobowych uwidaczniają rozbieżność. Wykorzystanie mocy w USA wzrosło w zeszłym miesiącu do niemal 92%, przy czym zakłady na Wybrzeżu Zatoki pracowały powyżej 95%, w porównaniu z pięcioletnią średnią sezonową wynoszącą około 82%.

Natomiast wykorzystanie mocy przerobowych w Azji spadło do niskiego- i średniego poziomu 80% po cięciach produkcji, według Rystad Energy.

Eksportowy boom podbija marże i ceny paliw

Zakłócenia spowodowały gwałtowny wzrost eksportu produktów rafineryjnych z USA, który w marcu osiągnął rekord — według danych śledzenia statków. To znacząco podbiło marże rafineryjne po okresie globalnej nadpodaży.

Uszczelnienie rynków paliw napędza też wzrost cen krajowych. Szczególnie dotknięte są rynki oleju napędowego i paliwa lotniczego, biorąc pod uwagę rolę Bliskiego Wschodu jako głównego dostawcy.

Futures na amerykański ultra-niskosiarkowy olej napędowy są notowane z premią przekraczającą $72 za baryłkę względem ropy West Texas Intermediate, co stanowi znaczny wzrost z poziomu około $40 przed konfliktem.

Futures na benzynę również się poszerzyły, osiągając około $26 premii w porównaniu z około $18 wcześniej.

„Siła na globalnych rynkach oleju napędowego prawdopodobnie sprowadzi baryłki z Wybrzeża Zatoki USA, co ostatecznie przyczyni się do dalszej presji na wzrost cen krajowych” — powiedział Alex Hodes.

Rosnące koszty ropy łagodzą zyski

Mimo zysków wynikających z wyższego popytu eksportowego, rafinerie USA nie są całkowicie odporne na rosnące koszty ropy.

Zwiększona globalna konkurencja o dostawy podniosła ceny surowca, co częściowo ściera zyski marżowe.

Premie spotowe za ropę West Texas Intermediate osiągnęły rekordowe poziomy. Oferty na WTI Midland do Azji północnej z dostawą w lipcu wzrosły do $30–$40 za baryłkę ponad wskaźniki referencyjne, w porównaniu z około $20 pod koniec marca.

Oferty europejskie również wzrosły, osiągając blisko $15 za baryłkę ponad dated Brent.

Tymczasem rafinerie azjatyckie konkurują o ładunki ropy z Ameryki Południowej, które tradycyjnie trafiały do Stanów Zjednoczonych, co dodatkowo zaostrza dynamikę podaży.

PhiIlips 66 niedawno zgłosił niemal $900 milionów strat przed opodatkowaniem z tytułu wyceny (mark-to-market) w pierwszym kwartale z powodu wzrostu cen surowców wpływającego na zabezpieczenia.

„Ponieważ ceny ropy wzrosły, Phillips 66 ponosi stratę na wartości swoich zabezpieczeń. Jednak osiągną poważny zysk, sprzedając coraz więcej produktów rafinowanych na rynku z podwyższonymi cenami produktów” — dodał Krimmel.

W miarę jak napięcia geopolityczne utrzymują się, a zakłócenia podaży trwają, rafinerie USA wydają się być dobrze ustawione do czerpania korzyści — choć ich zyski pozostaną ściśle powiązane z niestabilnymi globalnymi rynkami energetycznymi.