Invezz

Rozmowy USA–Iran balansują po nowych atakach, rynki wypatrują przełomu

Rozmowy USA–Iran balansują po nowych atakach, rynki wypatrują przełomu
Vatsala Gaur
26 maj 2026, 14:45 PM

Wspierane przez

Invezz
WTI (CL) – pozycja długa

Kupuj kontrakty terminowe na WTI (CL) lub ekspozycję na WTI w stylu USO. Rynek reaguje na nagłówki, ale scenariusz bazowy to „pewne odprężenie w ciągu dni” i potencjalne ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz w ciągu ~30 dni po zawarciu umowy. To ogranicza najgorszy scenariusz zakłócenia podaży i wspiera odbicie po spadku WTI o ~5%, podczas gdy Brent już rośnie — co sugeruje, że WTI ma większe pole do powrotu do średniej, jeśli eskalacja ostygnie.

Kluczowe ryzyko: Rzeczywiste zakłócenie Cieśniny Ormuz (minowanie/ataki zmuszające do trwałego wstrzymania żeglugi), które utrzyma wysokie notowania ropy przez tygodnie, nie dni.

Europejskie spółki obronne/powiązane z Izraelem – pozycja długa

Kupuj europejskie firmy obronne z ekspozycją na konflikt Hezbollah–Izrael (np. Rheinmetall, BAE Systems). Nawet jeśli rozmowy USA–Iran doprowadzą do ograniczonego porozumienia, Izrael sygnalizuje „zintensyfikowanie ciosów”, a Netanyahu zaostrza działania przeciwko Hezbollahowi. To tworzy trwały popyt na obronę przeciwlotniczą, amunicję i wsparcie pola walki niezależnie od tego, czy dyplomacja całkowicie się powiedzie.

Kluczowe ryzyko: Wynegocjowane regionalne zawieszenie broni, które zamraża operacje Hezbollah–Izrael i opóźnia duże zamówienia oraz wydatki na amunicję.

  • Amerykańskie uderzenia w południowym Iranie zwiększyły obawy o przerwanie trwających negocjacji.
  • Iran ostrzegł przed odwetem, podczas gdy Trump stwierdził, że rozmowy „postępują pomyślnie”.
  • Ceny ropy i rynki światowe wahały się, gdy inwestorzy oceniali perspektywy zawieszenia broni i ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.

Negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem weszły we wtorek w niebezpiecznie nową fazę, po tym jak nocne amerykańskie uderzenia w południowym Iranie zwiększyły obawy przed szerszą regionalną konfrontacją.

Eskalcja zagroziła storpedowaniem już i tak kruchego procesu dyplomatycznego między obydwoma krajami.

Działania militarne miały miejsce mimo że przedstawiciele obu stron nadal publicznie sygnalizowali, iż odbywają się pośrednie rozmowy mające na celu zakończenie hostylności i osiągnięcie szerszego porozumienia.

Jednak wymiana ostrzeżeń, aktywność militarna wokół Cieśniny Ormuz oraz coraz bardziej konfrontacyjna retoryka podkreśliły, jak kruche pozostają negocjacje.

Tymczasem rynki oscylowały między optymizmem wobec możliwego przełomu a niepokojem, że kolejna eskalacja może zakłócić światowe przepływy energii i przedłużyć niestabilność na Bliskim Wschodzie.

Nocne uderzenia podnoszą napięcie

Nocą słychać było eksplozje w Bandar Abbas — strategicznie ważnym irańskim porcie blisko Cieśniny Ormuz — poinformował Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).

Również irańskie media donosiły o podobnych odgłosach w rejonie Sirik i Jask wzdłuż wybrzeża Zatoki Perskiej.

Wkrótce potem US Central Command potwierdził, że siły amerykańskie przeprowadziły to, co określił jako „uderzenia w obronie własnej” w południowym Iranie.

Rzecznik CENTCOM, Timothy Hawkins, powiedział, że uderzenia przeprowadzono „w celu ochrony naszych wojsk przed zagrożeniami stwarzanymi przez siły irańskie”, dodając, że celem były „miejsca wystrzeliwania pocisków i irańskie łodzie próbujące instalować miny”.

Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych punktów przesyłowych ropy naftowej na świecie, a każda konfrontacja militarna wokół tego akwenu grozi zakłóceniem globalnych dostaw energii i rynków finansowych.

Sekretarz Stanu USA Marco Rubio bronił tych operacji, mówiąc, że „cieśniny muszą być otwarte, będą otwarte w jeden sposób lub inny, więc muszą być otwarte”.

Iran odpowiedział ostrymi ostrzeżeniami.

IRGC później oświadczył, że „zestrzelił amerykańskiego drona i zmusił amerykańskiego drona oraz myśliwiec do ucieczki”, chociaż nie podał dokładnie, kiedy te incydenty miały miejsce.

W oświadczeniu przekazanym przez państwowe media IRGC ostrzegł przed „jakimkolwiek naruszeniem zawieszenia broni przez agresywne siły USA”, dodając, że „uważa za uzasadnione i pewne swoje prawo do wzajemnej odpowiedzi”.

Trump utrzymuje, że negocjacje posuwają się naprzód

Prezydent Donald Trump w poniedziałek utrzymywał, że rozmowy z Teheranem trwają.

Przemawiając w poniedziałek w Stanach Zjednoczonych, zanim uderzenia zostały upublicznione, Trump powiedział, że dyskusje „postępują pomyślnie”.

Jednocześnie ostrzegł, że nieosiągnięcie porozumienia może szybko doprowadzić do ponownej eskalacji militarnej.

„To będzie tylko Wielka Umowa dla wszystkich albo żadna umowa wcale” — powiedział Trump, grożąc, że sprawy wrócą „na pole bitwy i strzelaniny, ale większe i silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej”.

Rubio powtórzył tę pozycję we wtorek podczas wizyty w Dżajpurze w Indiach, sugerując, że negocjacje weszły w technicznie trudny etap skoncentrowany na konkretnym brzmieniu projektu ramowego.

„Dzisiaj w Katarze toczyły się pewne rozmowy, więc zobaczymy, czy uda się poczynić postęp” — powiedział Rubio.

„Myślę, że to dużo wzajemnych konsultacji dotyczących konkretnego brzmienia wstępnego dokumentu, więc potrwa to kilka dni. Prezydent wyraził swoje dążenie do osiągnięcia porozumienia. Albo zawrze dobrą umowę, albo nie będzie umowy.”

Katar wyłonił się jako jeden z głównych pośredników w negocjacjach, a regionalni mediatorzy starają się utrzymać kanały komunikacji otwarte pomimo powtarzających się incydentów militarnych.

Iran sygnalizuje ograniczony postęp, ale ostrzega przed ustępstwami

Przedstawiciele Iranu również wskazywali, że pewien postęp dyplomatyczny został osiągnięty, choć zastrzegali, że nadal istnieją poważne nierozwiązane spory.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Iranu poinformowało, że osiągnięto „stopień porozumienia” z USA w kilku kwestiach, podkreślając jednocześnie, że ostateczne porozumienie jest dalekie.

Równocześnie przywództwo Iranu sygnalizowało, że nie zamierza łagodzić swojej szerszej strategicznej postawy.

Najwyższy przywódca Iranu, Mojtaba Khamenei, we wtorek stwierdził, że najnowsza konfrontacja pokazała, iż amerykańskie instalacje wojskowe w regionie stają się coraz bardziej podatne na ataki.

Nowo powołany szef Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu przyjął również defiantny ton, deklarując, że „nie będzie odwrotu” w walce Iranu przeciwko Stanom Zjednoczonym i Izraelowi.

Irańskie media podały, że Teheran domaga się uwolnienia około 24 mld USD zamrożonych środków zagranicznych jako części każdego porozumienia negocjowanego z Waszyngtonem.

To żądanie może stać się jednym z głównych punktów spornych w przyszłych rozmowach, zwłaszcza w świetle politycznych wrażliwości w Waszyngtonie związanych z łagodzeniem sankcji.

Jakie kwestie pozostają nierozwiązane?

Choć negocjatorzy wydają się rozważać rozwiązania tymczasowe mające na celu ograniczenie hostylności, kilka z najbardziej kontrowersyjnych kwestii dotyczących irańskiego programu nuklearnego pozostaje nierozstrzygniętych.

Jednym z największych sporów jest los wysoko wzbogaconego zapasu uranu Iranu.

Zgodnie z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej Iran posiada obecnie około 970 funtów uranu wzbogaconego do 60%, poziomu zbliżającego się do materiału zdatnego do produkcji broni.

Przedstawiciele USA wskazywali, że niektóre z tych kwestii mogą być rozstrzygane w późniejszych rundach negocjacji, a nie w ramach wstępnego porozumienia ramowego będącego obecnie przedmiotem dyskusji.

Jedną z możliwych opcji mogłoby być przeniesienie znacznej części zapasów za granicę, podobnie jak w ustaleniach z 2015 roku wynegocjowanych za administracji Obamy, gdy Iran wysłał duże ilości wzbogaconego uranu do Rosji.

Inna rozważana propozycja zakładałaby rozcieńczenie uranu do niższych poziomów wzbogacenia, które nie byłyby użyteczne do produkcji broni jądrowej.

Czas trwania ewentualnych ograniczeń dotyczących wzbogacania również pozostaje przedmiotem ostrej sporu.

Stany Zjednoczone wcześniej forsowały przynajmniej 20-letni moratorium na działalność wzbogacającą, podczas gdy Iran proponował znacznie krótsze terminy.

Amerykańscy urzędnicy wydają się teraz nieco bardziej elastyczni co do precyzyjnej długości ograniczeń, koncentrując się raczej na mechanizmach egzekwowania.

Warto zauważyć, że obecne dyskusje podobno nie obejmują ograniczeń dotyczących irańskiego programu rakiet balistycznych — kwestii uznawanej za kluczową przez Izrael ze względu na zdolności rakietowe Iranu.

Izrael pozostaje czynnikiem komplikującym

Pozycja Izraela nadal wisi nad negocjacjami.

Izraelskie źródło powiedziało CNN, że Siły Obronne Izraela przygotowują się do rozszerzenia operacji w Libanie, pomimo że Iran nalega, by kwestie regionalne związane z sojuszniczymi grupami zbrojnymi zostały uwzględnione w jakimkolwiek szerszym porozumieniu.

Premier Izraela Benjamin Netanyahu powiedział w oświadczeniu wideo, że Izrael „zwieliintensyfikuje ciosy” i „zwiększy siłę” używaną przeciwko Hezbollahowi.

To stwarza możliwość, że nawet jeśli Waszyngton i Teheran dojdą do ograniczonego porozumienia, szersze napięcia regionalne związane z Izraelem i grupami wspieranymi przez Iran mogą nadal destabilizować sytuację.

Rynki reagują ostrożnie

Rynki finansowe reagowały nierównomiernie na najnowsze wydarzenia, gdy inwestorzy starali się ocenić, czy ostatecznie przeważy dyplomacja.

Ceny ropy pozostały zmienne.

Kontrakty terminowe na ropę US West Texas Intermediate spadły około 5% do 91,87 USD za baryłkę, podczas gdy Brent wzrósł ponad 2% do 98,2 USD.

Europejskie akcje cofnęły się po nowych uderzeniach, które ostudziły optymizm, że porozumienie pokojowe może być bliskie.

Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy jednak wzrosły, ponieważ inwestorzy wciąż zakładali, że Waszyngton i Teheran ostatecznie osiągną jakąś formę porozumienia.

Kontrakty terminowe na indeks Dow Jones Industrial Average wzrosły o 234 punkty, czyli 0,5%, podczas gdy futures na S&P 500 zyskały 0,7%, a kontrakty na Nasdaq-100 poszły w górę o 1,1%.

„Konsensus nadal zakłada, że w ciągu najbliższych kilku dni formalnie zostanie osiągnięte pewnego rodzaju odprężenie między Waszyngtonem a Teheranem” — napisał Adam Crisafulli z Vital Knowledge w swojej notatce.

„Prawdziwe pytanie brzmi, ile z tego jest już zdyskontowane?”

Daniela Hathorn, starsza analityczka rynkowa w Capital.com, powiedziała, że inwestorzy nadal wydają się skłonni zachować optymizm pomimo okresowych eskalacji.

„Inwestorzy nadal wydają się skłonni kupować spadki, zakładając, że konflikt ostatecznie się deeskaluje” — dodała.

Cieśnina Ormuz pozostaje kluczowa dla negocjacji

Znaczna część uwagi skupia się na Cieśninie Ormuz, przez którą przepływa około piąta część światowych dostaw ropy.

Japoński dziennik Nikkei podał, że Waszyngton i Teheran omawiają możliwe porozumienie dotyczące ponownego otwarcia drogi morskiej około 30 dni po zawarciu umowy, choć szczegóły pozostają ograniczone.

Do czasu wyraźniejszego postępu analitycy oczekują, że ceny energii pozostaną podwyższone, co utrudni kontrolę inflacji bankom centralnym i zwiększy koszty dla firm oraz konsumentów na całym świecie.

Na razie proces dyplomatyczny wydaje się balansować niepewnie między negocjacjami a konfrontacją — zarówno Waszyngton, jak i Teheran publicznie twierdzą, że chcą porozumienia, mimo że napięcia militarne nadal tlą się w Zatoce Perskiej.