Ropa naftowa określa, czy rynek akcji osiągnął dno

By: Dan Ashmore, CFA
Dan Ashmore, CFA
Dan jest analitykiem danych w firmie Invezz, łączącym umiejętności ilościowe i wiedzę z zakresu makropolecenia w celu sporządzania analiz… czytaj więcej.
on cze 9, 2022
Updated: cze 10, 2022
  • Ropa działa jak podatek i historycznie dobrze koreluje z recesjami, obniżając nastroje i konsumpcję
  • Gina Sanchez zapewniła dziś w CNBC, że giełda wyceniała głównie podwyżki Fed i narrację inflacyjną
  • Ponieważ Saudyjczycy i Putin trzymają klucz do ceny ropy, wątpliwości pozostają krótkoterminowe

Mówi się, że twarz Heleny Trojańskiej zwodowała tysiąc statków. Cóż, pytanie „czy osiągnęliśmy już dno?” dało początek tysiącu artykułów. A przynajmniej tak się wydaje.

Czasami ludzie mają zwyczaj nadmiernego komplikowania spraw, więc spróbujmy sprowadzić to do podstaw. Mamy do czynienia z kilkoma czynnikami, które sprawiają, że obecna sytuacja gospodarcza jest stosunkowo wyjątkowa (zrezygnowałem z używania sformułowania „bezprecedensowe czasy” po tym, jak w czasie pandemii wszyscy dziennikarze we wszystkich stacjach telewizyjnych używali go codziennie).

Szukasz najświeższych wiadomości, cennych wskazówek i analiz rynkowych? Zapisz się do newslettera Invezz już dziś.

  • Sytuacja geopolityczna (wojna rosyjsko-ukraińska, sankcje naftowe itp.)
  • Podwyżka stóp procentowych przez Fed
  • Inflacja
  • Przekonanie, że „należy nam się” korekta po historycznej hossie trwającej przez ponad dekadę

Geopolityka

Nie spieszmy się. Rosja najeżdżająca Ukrainę to wciąż coś, z czym trudno mi się pogodzić – wojna w Europie w 2022 roku? Jest to przejmujące i smutne i nie powinno mieć miejsca, ale uniemożliwia również przewidywanie, co stanie się dalej na rynkach.

Efekt domina w postaci sankcji gospodarczych, potencjalna dalsza agresja Rosji oraz efekty zewnętrzne na rynkach surowców i ropy spowodowały spadek rynków. Ale jak ktoś siedzący na laptopie ma przewidzieć, co zrobi Putin?

W rzeczywistości nikt tego nie wie. Czy istnieje szansa, że wycofa się on wcześniej niż przewidywano i wszystkie wyżej wymienione czynniki w magiczny sposób „ustabilizują się”? Mało prawdopodobne, ale przypuszczam, że jest to możliwe. Z drugiej strony, minęło już ponad 100 dni od tej tragedii i nie widać żadnych oznak wytchnienia, więc wszystko może potoczyć się w drugą stronę. Rynki są odpowiednio zmienne i niespokojne, dlatego na razie zakładam, że nic się tu nie zmieni.

Podwyżki stóp przez Fed a inflacja

To jest świat Jerome’a Powella, a my w nim żyjemy. A przynajmniej tak się wydaje. Ten szeroko dyskutowany prezes Fed może poruszyć rynkami za pomocą jednego słowa, a obecnie skala przewidywanych podwyżek jest przerażająca, a recesja wydaje się nieunikniona.

Nie oznacza to jednak, że nie osiągnęliśmy jeszcze dna. Akcje spadły szybciej niż mój szacunek do Kyliana Mpabbé (poważnie, wymuszanie okupu na własnym klubie?). Obecnie znajdujemy się w punkcie, w którym indeks S&P 500 spadł o 14% od początku roku, a Nasdaq o 23%.

Gina Sanchez, prezes Chantico Global i CMO Lido Advisors, miała kilka ciekawych spostrzeżeń na ten temat podczas porannego wywiadu w CNBC.

Jeśli spojrzeć na notowania indeksu S&P, to Fed jest już w dużej mierze uwzględniony w cenach. Problem z całą stymulacją ze strony Fedu w ciągu ostatnich dwóch dekad polega na tym, że dopiero niedawno przełożył się na inflację, a dokładniej na inflację cen aktywów.

Gina Sanchez

Wspomniała również, że średnie wskaźniki P/E spadły z 20 do 18. Wygląda więc na to, że mamy to już za sobą – zwłaszcza jeśli spojrzymy na historyczne zmiany wycen w poprzednich okresach recesji. W tym momencie wiemy, że Fed podwyższa stopy procentowe, a poranna informacja, że EBC potwierdził podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych na posiedzeniu w przyszłym miesiącu, tylko to potwierdza. Skłaniam się ku opinii Sancheza, który uważa, że możemy teraz odrzucić potencjalne podwyżki jako czynnik niedźwiedzi – rynek już odpowiednio zareagował.

Ropa

Z drugiej strony, sytuacja na rynku ropy nie jest tak pewna, co pozwala nam powrócić do powyższych prognoz dotyczących działań Putina. Podczas gdy Rosja nadal prowadzi wojnę na Ukrainie, oczy w świecie ropy przenoszą się na Saudyjczyków, którzy nagle zaczynają odgrywać kluczową rolę, z uwagi na trwające sankcje wobec Rosji.

Joe Biden planuje nawet wizytę w Arabii Saudyjskiej tego lata, aby szepnąć coś słodkiego do ucha saudyjskim książętom, podkreślając tym samym impas, w jakim się znajdujemy. Wpływu ropy naftowej nie da się zbagatelizować – jej rosnąca cena przybrała w zasadzie formę podatku, wyciągając pieniądze z gospodarki i obniżając nastroje konsumentów. Jeśli jesteś wzrokowcem i nie chcesz słuchać moich wywodów, spójrz na wykres.

O ile Saudyjczycy i OPEC+ kontrolują obecnie podaż, to strona popytowa jest na wyczerpaniu z powodu Chin. Ich polityka covidowa związana z lockdownami i duża zależność od dostawców zewnętrznych spowodowały, że strona popytowa na rynku przez cały rok wahała się, biorąc pod uwagę, że w Chinach mieszka dużo ludzi, którzy potrzebują dużo energii. Ponowne otwarcie Chin, gdy ceny ropy przekroczyły już 100 USD za baryłkę, nie było dobrą wiadomością dla wszystkich, którzy jeżdżą samochodami, ogrzewają domy lub korzystają z energii elektrycznej – a ostatnio, gdy sprawdzałem, była to znaczna część świata.

Istnieje więc kilka zmiennych, które sprawiają, że przewidywanie sytuacji na rynku ropy naftowej jest dość trudne.

Perspektywy (dla cen ropy) wyglądają fatalnie… Ceny ropy były wysokie, zanim Chiny zaczęły się ponownie otwierać. Potem zaczęły się otwierać i to zaczęło wywierać jeszcze większą presję na ropę. Robimy to w czasie, gdy łańcuchy dostaw były już ograniczone ze względu na niedobory siły roboczej związane z pandemią … było to prawdziwe wyzwanie, a przywrócenie dostaw do sieci będzie wymagało czasu.

Gina Sanchez

Wnioski

Sanchez twierdzi dalej, że chociaż rynek akcji uwzględnił już wiele negatywnych informacji i nie widzi możliwości powrotu wycen P/E do poziomu 16x, który obserwowaliśmy przed GFC (obecnie 18), to w krótkim terminie może dojść do dalszej zmienności w dół.

Raczej się z tym zgadzam. To prowadzi mnie do ostatniego czynnika, który, jak zapewne zauważyliście, pominąłem – koncepcji, że „należy nam się” korekta. To już się stało – nie widzimy już na Twitterze airdropów z shitcoinów o łącznej podaży przekraczającej dobrych kilku zer, a NFT nie są już wyceniane każdego dnia na miliony dolarów. Nastroje są obecnie skrajnie lękliwe, co ma miejsce, gdy giełda spada o 20%.

Mam przeczucie, że większość tego szaleństwa już się skończyła, a przynajmniej tak sobie wmawiam, gdy każdej nocy płaczę do snu nad stanem mojego portfela w porównaniu z sytuacją sprzed sześciu miesięcy. Oczywiście, zgadzam się z Sanchezem, że możemy być świadkami kolejnych spadków, gdy rynek przekroczy „sprawiedliwą” wartość, ale próba ich przewidzenia prowadzi mnie do tego, o czym mówiłem wcześniej – jeśli nie masz bezpośredniego kontaktu z Putinem, saudyjskimi urzędnikami lub chińską administracją, to jest to gra dla głupców.

Być może większość szkód została już wyrządzona, ale na razie nadal siedzę w stablecoinach i aktywach o niskim ryzyku, przynajmniej przez jakiś czas, dopóki nie otrzymamy nieco więcej jasności od geopolitycznych generałów.

Rynek potrafi dać w kość. Nigdy wcześniej nie było to bardziej prawdziwe. Zapnijcie pasy.

Inwestuj w kryptowaluty, akcje, fundusze ETF i wiele więcej w kilka minut za pośrednictwem naszego ulubionego brokera, Capital.com
9.3/10
75,26% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu kontraktami CFD z tym dostawcą. Zastanów się, czy możesz sobie pozwolić na wysokie ryzyko utraty pieniędzy.