Skala spadku rynku jest historycznie ostra – więc kupuję

Skala spadku rynku jest historycznie ostra – więc kupuję
Donal Ashbourne, CFA
03 paź 2022, 16:09 PM
  • Giełda spadła w tym roku o ponad 25%
  • Tylko cztery razy w ciągu ostatniego stulecia rynek stracił tyle w ciągu roku
  • Matematyka i historia kłócą się z moim niedźwiedzim sentymentem

Kiedy pada deszcz, to leje. Rok 2022 dowodzi, że tak właśnie jest, gdyż złe wiadomości są nieustające.

Wygląda na to, że nie tak dawno giełda szumiała przy rekordach wszech czasów, ludzie przechodzili na emeryturę z zysków z kryptowalut, a boomersi googlowali "czym są akcje meme?".

Ale używając innego frazesu, wszystko co dobre ma swój koniec. Poniżej przedstawiłem wykres, aby pokazać skalę pogrążania się rynków w ujęciu historycznym. Pokazuje on, że gdy kończymy październik, tylko cztery razy w ciągu ostatniego stulecia byliśmy świadkami tak dużego spadku na rynku akcji.

Lata, o których mowa? 1931, 1937, 1974 i 2008. Zawsze, gdy porównuje się do roku 2008 lub lat z epoki kryzysu, wiadomo, że nie jest to wesoły czas.

Co stanie się z gospodarką?

Każdy, kto śledzi moją analizę, wie, że jestem bardzo niedźwiedzi w stosunku do obecnego stanu gospodarki. Wierzę, że będzie to bardzo trudna zima, szczególnie w Europie, z tak wieloma zmiennymi przeciwko nam, które powodują wyjątkową i przerażającą sytuację gospodarczą.

Mamy bezprecedensowy poziom zadłużenia na arenie międzynarodowej, ale także szalejącą inflację. Mamy tragiczny geopolityczny klimat, który sprawia, że czujemy się jak w 1922, a nie w 2022 roku – z wojną w Europie, która przyczynia się do pełnego kryzysu energetycznego. Dolar już zjadł euro, przekraczając parytet, a teraz jest na dobrej drodze, by zrobić to samo z funtem.

Nie będę się zagłębiał w moje negatywne sentymenty, ostatnio robiłem to w wystarczającej ilości. Ale pisałem też w zeszłym tygodniu o nudnym, ale jakże potężnym powiedzeniu, że długoterminowe trendy rynkowe i pasywne inwestowanie przewyższają ostatnio aktywne inwestowanie.

Jak więc pogodzić te dwa pozornie sprzeczne poglądy? Oczywiście popieram matematykę.

Czy nadszedł czas na kupowanie akcji?

Matematyka to najpotężniejsza rzecz na świecie. Jasne, czuję się wręcz przerażony stanem gospodarki, ale ten pierwszy wykres pokazuje, jak duży kawałek został już usunięty z rynków. Wskazuje to na niezwykle przyjemną okazję do zakupu na giełdzie.

Co ja wiem? Czy grzęznące w internecie myśli chłopca wystarczają, by cię zniechęcić? Dla mnie – mimo że są to moje własne myśli – decyduję się ostatecznie położyć większy nacisk na historię niż na własne przeczucie. Może to zranić moje ego, ale jeśli twoje ego zacznie inwestować, to już przegrałeś.

W tym roku miałem szczęście pod wieloma względami. Wziąłem długi czas na kupowanie akcji przez większość roku ze względu na moją sytuację osobistą – zmieniłem pracę, przeprowadziłem się do innego kraju i dużo się działo (nadal miałem tam wszystkie moje wcześniejsze inwestycje – więc uwierz, moje kieszenie to odczuły).

Ale jak napisałem w tym artykule wspomnianym powyżej, ostatnio skalowałem z powrotem. Oczywiście, to wszystko wiąże się z zastrzeżeniem długoterminowego horyzontu i zdolności do znoszenia zmienności. Rynek może się jutro załamać o kolejne 50%. Ale teraz bardziej niż kiedykolwiek, podczas gdy jest to niesamowicie kuszące, aby się wycofać i usiąść, kupuję kolejną paczkę akcji.

Tak więc przy S&P 500 na poziomie 3585 USD i 25% spadku w skali roku, kupuję więcej. Wierzę, że w przyszłości będzie niżej - i wtedy będę mógł kontynuować uśrednianie kosztów w dolarach. Na razie zgrzytam zębami i zapominam o cenie. Wróćmy do tego za 20 lat.