Jak Erdogan i BYD planowali zemstę na planach UE dotyczących pojazdów elektrycznych

Jak Erdogan i BYD planowali zemstę na planach UE dotyczących pojazdów elektrycznych
Harsh Vardhan
08 lip 2024, 20:31 PM
  • Aby wesprzeć swoje plany dotyczące Europy, BYD utworzy w Turcji fabrykę o wartości 1 miliarda dolarów.
  • Decyzja ta nastąpiła po tym, jak Europa obniżyła cła na chińskie firmy zajmujące się pojazdami elektrycznymi w Europie.
  • Fabryka powstanie na tym samym terenie, który kilka lat temu przeznaczony był pod fabrykę Volkswagena.

Tureccy urzędnicy rządowi twierdzą, że chiński gigant pojazdów elektrycznych BYD utworzy w kraju fabrykę o wartości miliarda dolarów w związku z dalszym globalnym rozwojem. Oficjalne ogłoszenie zostanie ogłoszone przez prezydenta Erdogana, z powodów, które wyjaśnię w dalszej części artykułu.

Posunięcie to następuje w interesującym momencie, ponieważ chińskie firmy z branży pojazdów elektrycznych borykają się z problemami związanymi z działalnością w Europie. Zaledwie kilka dni temu Europa nałożyła cła na chińskich producentów pojazdów elektrycznych, próbując kontrolować ich wpływy w Europie.

Z niedawno przeprowadzonego dochodzenia UE wynika, że chińskie przedsiębiorstwa są finansowane przez państwo, co daje im nieuczciwą przewagę nad innymi przedsiębiorstwami działającymi w Europie.

Chociaż wiadomość o taryfach jest ciosem dla wielu firm, nie powstrzymuje ich to od kontynuowania planów ekspansji.

NIO właśnie otworzyło dwa nowe salony w Niemczech, pomimo niedawnej rezygnacji dyrektora finansowego. Sam BYD już w zeszłym roku informował, że rozważa utworzenie fabryki na Węgrzech.

Chery Auto, która jest również największym chińskim graczem na rynku pojazdów elektrycznych pod względem wielkości eksportu, zdecydowała się niedawno na otwarcie fabryki w Hiszpanii. Jej długoterminowe plany obejmują także utworzenie fabryki w Wielkiej Brytanii.

Podobne plany ogłosiły także XPeng i Geely. Wraz ze wzrostem sprzedaży chińskich pojazdów elektrycznych w Europie lokalni gracze potrzebują pomocy własnego rządu w postaci ceł na pojazdy elektryczne produkowane w Chinach.

Dlaczego Turcja?

Istnieje dobry powód, dla którego fabryka pojazdów elektrycznych w Turcji przynosi korzyści zarówno krajowi, jak i BYD. Aby zrozumieć kontekst turecki, będziemy musieli cofnąć się o kilka lat, kiedy Volkswagen wstrzymał plany inwestycji w Turcji o wartości 1,4 miliarda dolarów.

Posunięcie to było motywowane politycznie ze względu na zaangażowanie Turcji w wojnę w Syrii. Później niemiecki producent samochodów zrzucił winę na pandemię Covid19 i całkowicie porzucił swoje plany.

To posunięcie znów zaczęło prześladować Niemców, ponieważ ten sam teren, na którym miała znajdować się fabryka VW, będzie teraz wykorzystywany pod fabrykę BYD. BYD będzie także w stanie obejść obowiązującą obecnie przez turecki rząd 40% stawkę celną na import pojazdów elektrycznych.

I jest jeszcze więcej. Region, w którym powstanie ta fabryka, umożliwia bezcłowy import do Europy. Zatem jednym ruchem zarówno BYD, jak i rząd turecki rozegrały swoje karty. Właśnie dlatego prezydent Erdogan chce wykorzystać sytuację w celu zdobycia punktów politycznych. Teraz do rządów europejskich należy rozwiązanie tego problemu i powstrzymanie dominacji chińskich pojazdów elektrycznych.

Tymczasem BYD kontynuuje globalną ekspansję. Niedawno otworzyła fabrykę w Tajlandii i pracuje nad szczegółami wprowadzenia swoich samochodów do Pakistanu, czwartego co do wielkości kraju azjatyckiego pod względem liczby ludności.