Ożywienie na rynku chińskim przyciąga globalnych inwestorów i odciąga kapitał od azjatyckich rywali

Ożywienie na rynku chińskim przyciąga globalnych inwestorów i odciąga kapitał od azjatyckich rywali
Vatsala Gaur
03 paź 2024, 10:11 AM
  • Rynki Azji Południowo-Wschodniej i Japonii odnotowują odpływ kapitału, gdyż akcje chińskie rosną o 30%.
  • Akcje chińskie pozostają niedowartościowane, mimo niedawnego wzrostu, co zachęca do dalszych inwestycji.
  • Niektórzy analitycy uważają, że napływ środków będzie tymczasowy, podczas gdy inni spodziewają się, że do końca 2024 r. najlepsze wyniki osiągną Chiny.

Jak podaje Bloomberg, znaczący wzrost cen akcji chińskich powoduje zmiany w globalnych portfelach, ponieważ inwestorzy starają się wykorzystać nowe możliwości.

Analitycy rynku twierdzą, że w wyniku agresywnych działań Pekinu mających na celu stymulację gospodarki, napływ funduszy, który wcześniej faworyzował akcje z Japonii i Azji Południowo-Wschodniej, zaczyna zmieniać kierunek.

Akcje na rynkach takich jak Korea Południowa, Indonezja, Malezja i Tajlandia odnotowały odpływ netto kapitału, podczas gdy BNP Paribas podaje, że w pierwszych kilku tygodniach września z akcji japońskich wycofano ponad 20 miliardów dolarów.

Duże zyski w Chinach, wyzwania dla innych rynków azjatyckich

Rotacja kapitału może oznaczać koniec silnej koniunktury na rynkach azjatyckich poza Chinami.

Na początku tego roku Tajwan skorzystał na rozkwicie sektora produkcji układów scalonych, podczas gdy rynki Indii odnotowały wzrost na skutek przyspieszonego wzrostu gospodarczego.

Azja Południowo-Wschodnia również odnotowała wzrost za sprawą niższych stóp procentowych w USA, co wsparło rynki regionalne.

Jednakże wzrost gospodarczy w Chinach, napędzany korzystną polityką rządu, odwraca uwagę inwestorów od tych rynków.

Eric Yee, starszy menedżer portfela w Atlantis Investment Management, potwierdził trend opisany w raporcie,

Chińskie akcje rosną o 30%, atrakcyjne wyceny pozostają

Indeks MSCI China wzrósł o ponad 30% od ostatniego najniższego poziomu po tym, jak chińskie władze wprowadziły serię środków stymulujących mających na celu ożywienie wzrostu gospodarczego.

Wolumen obrotu w Chinach i Hongkongu osiągnął na początku tego tygodnia rekordowe wartości.

Pomimo wzrostów wyceny pozostają atrakcyjne, a wskaźnik MSCI China wynosi 10,8-krotności przyszłych zysków, nadal poniżej pięcioletniej średniej na poziomie 11,7-krotności.

Daje to przestrzeń do dalszych zysków, gdyż globalne fundusze inwestycyjne mają obecnie zaledwie 5% alokacji w akcjach chińskich — co jest najniższym wynikiem w ciągu ostatniej dekady, według danych EPFR z sierpnia.

Coraz bardziej oczywista staje się możliwość napływu większej ilości środków na rynki chińskie w związku z realokacją zasobów przez inwestorów.

Wczesne etapy realokacji

Chociaż zwrot w stronę akcji chińskich jest dopiero w początkowej fazie, stratedzy BNP Paribas, w tym Jason Lui, zauważyli, że inwestorzy zaczynają ograniczać zaangażowanie w akcje japońskie i ponownie alokować środki w Chinach.

Choć tendencja ta nie doprowadziła jeszcze do znaczących odpływów kapitału z Indii i innych rynków wschodzących, potencjał do poważniejszych zmian nadal istnieje.

Analityk Maybanku, Jeffrosenberg Chenlim, uważa obecny przepływ środków za „zdarzenie tymczasowe”.

Inni, jak np. Mohit Mirpuri, zarządzający funduszami w SGMC Capital, twierdzą jednak, że do końca 2024 r. Chiny mogą stać się krajem osiągającym najlepsze wyniki.

„Trudno zignorować obecną dynamikę” – powiedział Mirpuri, podkreślając potencjał dalszego wzrostu gospodarczego Chin.