Dlaczego opóźnienia Boeinga mogą być korzystne dla akcjonariuszy Ryanair

Dlaczego opóźnienia Boeinga mogą być korzystne dla akcjonariuszy Ryanair
Wajeeh Khan
04 lis 2024, 21:37 PM
  • Prezes Ryanair ma zaufanie do nowego kierownictwa Boeinga.
  • Spodziewa się, że opóźnienia Boeinga spowodują presję na wzrost cen.
  • Ryanair poinformował dziś o spadku zysków kwartalnych o 20% w ujęciu rok do roku.

Prezes Ryanair Holdings plc (NASDAQ: RYAAY) Michael O'Leary spodziewa się, że opóźnienia Boeing Co (NYSE: BA) będą korzystne dla akcjonariuszy jego firmy w 2025 r.

Ultratani przewoźnik lotniczy, powołując się na opóźnienia Boeinga, w poniedziałek obniżył prognozę dotyczącą liczby pasażerów w nadchodzącym roku z 215 milionów do 210 milionów.

Jednakże może to wywrzeć „presję na wzrost cen przez całe [przyszłe] lato … i odbić się bezpośrednio na naszym wyniku finansowym” – argumentował O’Leary dziś rano w programie „ Squawk Box ” w CNBC.

Akcje Ryanair są dziś na minusie po tym, jak spółka poinformowała o 20-procentowym spadku zysków kwartalnych w ujęciu rok do roku.

Opóźnienia Boeinga nadal frustrują CEO Ryanair

Mimo iż Michael O'Leary uważa, że opóźnienia Boeinga mogą mieć wpływ na akcjonariuszy, przyznaje, że dla niego jako prezesa firmy są one nadal źródłem frustracji.

Ryanair stracił w tym roku 5 milionów pasażerów i spodziewa się, że w 2025 roku z powodu opóźnień Boeinga straci kolejne 10 milionów.

Firma zawarła z producentem samolotów umowę na dostawę 29 samolotów przed latem przyszłego roku – jednak prezes spodziewa się, że zostanie zrealizowana tylko połowa z nich.

„Opóźnienia Boeinga są niekorzystne dla moich ambicji rozwoju rynku” – dodał O'Leary.

Mechanicy Boeinga strajkują od 13 września po odrzuceniu oferty firmy dotyczącej podwyżki płac o 25% w ciągu czterech lat. Związek zawodowy domagał się zamiast tego podwyżki płac o 40%.

Gigant branży lotniczej dwukrotnie zmieniał swoją propozycję w ciągu ostatnich ośmiu tygodni i obecnie oferuje 38% podwyżkę płac do 2028 r. Związek zawodowy doradził swoim członkom zatwierdzenie najnowszej propozycji, ponieważ głosują nad nią później dziś wieczorem.

Jeśli jednak z jakiegoś powodu problemy pracownicze będą się utrzymywać, Ryanair może nie otrzymać nawet 15 samolotów od Boeinga do lata 2025 r., twierdzi dyrektor generalny Michael O'Leary.

Ryanair ma zaufanie do nowego kierownictwa Boeinga

Pozytywnym aspektem jest to, że prezes Ryanair wyraził zaufanie do przywództwa Stephanie Pope, która jest w pełni zaangażowana w uzyskanie certyfikacji MAX 7, a także MAX 10, do końca 2025 r.

Michael O'Leary spodziewa się, że samoloty te „będą motorem napędowym naszego rozwoju i przewagi kosztowej nad innymi liniami lotniczymi w Europie przez najbliższą dekadę”, gdyż mają więcej miejsc, a jednocześnie spalają o 20% mniej paliwa.

Prezes uważa również za niefortunne, że Boeing otrzymuje cały „negatywny PR”, mimo że produkcja Airbusa jest tak samo „poważnie zakłócona” jak Boeinga. „Airbus ma nawet silniki, które muszą zostać zdjęte z samolotu, aby je naprawić” – zauważył.

Należy zauważyć, że Ryanair jest największym klientem Boeinga poza Stanami Zjednoczonymi. Jest to również jedyna linia lotnicza w Europie, która utrzymuje koszty jednostkowe na niezmienionym poziomie w czasie, gdy inni przewoźnicy lotniczy w regionie mają problemy z ich utrzymaniem.

Obecnie Wall Street ma konsensus co do oceny akcji Ryanair jako „overweight”, które w momencie emisji przynoszą dywidendę w wysokości 1,75%.