Brytyjscy sprzedawcy detaliczni ostrzegają przed wzrostem cen w 2025 r. w związku z rosnącymi kosztami w wysokości 7 mld funtów

Brytyjscy sprzedawcy detaliczni ostrzegają przed wzrostem cen w 2025 r. w związku z rosnącymi kosztami w wysokości 7 mld funtów
Vatsala Gaur
09 sty 2025, 09:28 AM
  • W 2025 r. detalistom grozi wzrost kosztów o 7 mld funtów w związku ze wzrostem płac i nowymi opłatami.
  • Prognozuje się, że ceny żywności wzrosną o 4,2% w drugiej połowie roku.
  • Następne planuje podwyżkę cen o 1%, aby zrekompensować wyższe koszty płac. M&S i Tesco nie dokonały jeszcze żadnych zmian.

Brytyjscy sprzedawcy detaliczni przygotowują się na znaczący wzrost kosztów w 2025 r., szacowany na 7 mld funtów, spowodowany wyższymi składkami na ubezpieczenie społeczne pracodawców, wzrostem płacy minimalnej i nowymi opłatami za opakowania wprowadzonymi w niedawnym budżecie rządu.

Brytyjskie Stowarzyszenie Handlu Detalicznego (BRC) i liderzy branży szacują, że w drugiej połowie roku ceny żywności wzrosną średnio o 4,2%, podczas gdy ceny produktów spoza kategorii żywności prawdopodobnie wzrosną w tempie inflacji, czyli o 2,6%.

Helen Dickinson, dyrektor generalna BRC, powiedziała:

„Rząd nadal może podjąć kroki w celu złagodzenia presji cenowej i musi zapewnić, że proponowane przez niego reformy stawek podatku od nieruchomości nie spowodują, że sklepy będą płacić wyższe stawki niż obecnie” – dodała.

Wzrost kosztów wynika z działań fiskalnych ogłoszonych w październikowym budżecie Rachel Reeves, obejmujących podwyżki składek ubezpieczeniowych i znaczący wzrost płacy minimalnej.

Dodatkowo nowe opłaty za opakowania zwiększą koszty.

Next podnosi ceny, Tesco i M&S się wstrzymują

Brytyjski sprzedawca odzieży i artykułów wyposażenia wnętrz Next ogłosił 1% podwyżkę cen na rok 2025, tłumacząc to wzrostem kosztów wynagrodzeń o 67 mln funtów.

Firma jest jedną z pierwszych, która sygnalizuje korekty cen w celu zrekompensowania wyższych kosztów operacyjnych wynikających z polityki fiskalnej rządu.

M&S musi zapłacić dodatkowo 120 milionów funtów (148 milionów dolarów) podatków i wynagrodzeń. Prezes Stuart Machin wcześniej obiecał pokryć koszty, twierdząc, że dział supermarketów nie planuje podnoszenia cen.

W czwartek sprzedawca detaliczny poinformował, że perspektywy wzrostu gospodarczego, inflacji i stóp procentowych są nadal niepewne, a on sam musi stawić czoła wyższym kosztom, ale w tym roku odnotuje dalszy postęp w ramach swojego planu restrukturyzacji.

Jako największy prywatny pracodawca w Wielkiej Brytanii, Tesco spodziewa się, że będzie musiał zapłacić największą kwotę podatku od wynagrodzeń. Firma poinformowała jednak, że zrobi wszystko, co w jej mocy, aby zminimalizować wpływ podwyżki podatku poprzez oszczędności i automatyzację.

Mimo to tymczasowe obniżki cen w okresie świątecznym przyniosły konsumentom pewną ulgę.

Indeks cen detalicznych BRC-NielsenIQ wykazał 1% spadek cen w grudniu, spowodowany obniżkami cen w ramach Czarnego Piątku.

Jednakże te krótkoterminowe cięcia ukrywały szerszy trend inflacyjny.

Presja inflacyjna utrzymuje się, ponieważ rosną koszty konsumpcyjne

Choć grudzień przyniósł pewną ulgę w postaci niższej inflacji w porównaniu z poprzednim rokiem, to rosnące koszty podstawowych produktów, takich jak żywność i kosmetyki, spowodowały, że wydatki gospodarstw domowych na świąteczne zakupy spożywcze osiągnęły rekordowy poziom.

Dane firmy Kantar wykazały, że inflacja cen żywności w grudniu wyniosła 3,7%, co jest najwyższym wynikiem od marca.

Supermarkety, w tym Tesco, Sainsbury's i Lidl, odnotowały wysokie wyniki sprzedaży w okresie świątecznym, ale spodziewa się, że w 2025 r. starannie zarządzać będą presją inflacyjną.

„Inflacja żywności wzrośnie w Wielkiej Brytanii w 2025 roku” – powiedział Clive Black, szef działu badań konsumenckich w Shore Capital, który podobnie jak BRC przewiduje inflację na poziomie ponad 4% do grudnia.

Mimo wzrostu kosztów ponoszonych przez sprzedawców detalicznych, „supermarkety będą starać się pozostać obrońcami interesów klientów”, powiedział Black, przewidując, że środowisko handlowe pozostanie konkurencyjne.

Rosną głosy wzywające do działań rządu

Wraz z nieustannym wzrostem inflacji od połowy 2024 r. sprzedawcy detaliczni ostrzegają przed jej długoterminowym wpływem na wydatki konsumentów.

Mike Watkins, dyrektor ds. handlu detalicznego i analiz biznesowych w NielsenIQ, zauważył, że „wyższe koszty gospodarstw domowych prawdopodobnie nie zmaleją w najbliższym czasie”, zachęcając sprzedawców detalicznych do radzenia sobie z tymi wyzwaniami przy zachowaniu konkurencyjnych cen.

BRC i liderzy branży wzywają ministrów do podjęcia zdecydowanych kroków w celu złagodzenia obciążeń podatkowych i reformy stawek podatku od nieruchomości, aby zapewnić zrównoważoną działalność brytyjskim sprzedawcom detalicznym i chronić konsumentów przed dalszymi podwyżkami cen.