Prezes BlackRock twierdzi, że nie planuje żadnych przejęć w 2025 r.: oto dlaczego

Prezes BlackRock twierdzi, że nie planuje żadnych przejęć w 2025 r.: oto dlaczego
Wajeeh Khan
15 sty 2025, 21:09 PM
  • Larry Fink twierdzi, że BlackRock prawdopodobnie nie kupi całych firm w 2025 roku.
  • Oczekuje, że sektor infrastruktury będzie najszybciej rozwijającym się sektorem kapitału prywatnego.
  • BlackRock zakończył czwarty kwartał roku obrotowego z rekordowymi 11,6 bln USD aktywów pod zarządzaniem.

Prezes BlackRock Inc. Larry Fink powiedział, że nie ma w planach żadnych nowych przejęć w 2025 r.

Największy na świecie zarządzający aktywami dokonał w zeszłym roku trzech znaczących przejęć: niezależnego zarządzającego funduszami infrastrukturalnymi (GIP), globalnego zarządzającego inwestycjami kredytowymi (HPS) oraz wiodącego dostawcę danych z rynku prywatnego (Preqin).

Jednakże BlackRock nie jest już zainteresowany zakupem żadnej innej firmy w tym roku, jak ujawnił Fink w wywiadzie dla CNBC w środę.

Akcje tego giganta usług finansowych zyskały ponad 30% od maja 2024 r.

BlackRock dokona jedynie niewielkich inwestycji w 2025 r.

Larry Fink spodziewa się, że w tym roku sektor infrastruktury „odnotuje największy wzrost na rynkach kapitałowych w przestrzeni prywatnej”. Dlatego też BlackRock wydał 12,5 miliarda dolarów na zakup GIP w 2024 roku.

W 2023 roku firma zarządzająca aktywami zobowiązała się do rozszerzenia swojej działalności na dwa inne sektory: dane dotyczące rynków prywatnych i kredyt prywatny – i miała na uwadze tylko dwa cele: HPS i Preqin.

„Piękno zeszłego roku polega na tym, że mieliśmy tylko trzy cele i osiągnęliśmy wszystkie. Nie mam żadnych nowych celów na przyszłość” – powiedział dyrektor generalny w wywiadzie dla CNBC.

Fink zgodził się, że możliwość niewielkich inwestycji przez BlackRock pozostaje na stole, ale powiedział, że jego firma prawdopodobnie nie będzie kupować całych firm na rynku w 2025 r.

BlackRock zakończył IV kwartał roku obrotowego z rekordowym poziomem aktywów pod zarządzaniem

W środę BlackRock opublikował również swoje wyniki finansowe za czwarty kwartał, które znacznie przekroczyły szacunki analityków, ponieważ aktywa pod zarządzaniem (AUM) wzrosły do rekordowych 11,6 bln dolarów.

Gigant notowany na giełdzie w Nowym Jorku odnotował w IV kwartale netto napływ kapitału w wysokości 201 miliardów dolarów.

W ciągu trzech miesięcy do 31 grudnia jej dochód netto wzrósł do 1,67 mld dolarów, czyli 10,63 dolarów na akcję.

Po uwzględnieniu korekt zarządca aktywów zarobił 11,93 USD na akcję, podczas gdy analitycy przewidywali zaledwie 11,27 USD.

Należy pamiętać, że akcje BlackRock obecnie przynoszą dywidendę w wysokości 2,03%, co czyni je jeszcze bardziej atrakcyjnymi dla inwestorów szukających dochodu.

Czy akcje BlackRock mają jeszcze potencjał wzrostowy?

Według Kyle'a Sandersa, starszego analityka ds. badań akcji w Edward Jones, rekordowy rok BlackRock, który nastąpił po silnym napływie aktywów, „powinien zwiększyć zaufanie inwestorów”.

Inwestorzy prawdopodobnie odczują ulgę, gdy dowiedzą się, że „długo oczekiwana wielka rotacja, w ramach której inwestorzy wychodzą z obozu i zaczynają ponownie ryzykować, inwestując w akcje i produkty o stałym oprocentowaniu, zaczyna się materializować”, napisała w środę do klientów.

Dzisiaj BlackRock poinformował, że Mark Wiedman, szef globalnego działu obsługi klientów, zdecydował się odejść, aby rozpocząć nowy rozdział w swoim życiu.

Wiedman był powszechnie uważany za potencjalnego następcę Larry'ego Finka, ale jego odejście wcale nie zmienia planów sukcesji firmy – potwierdził dyrektor generalny.

Analitycy z Wall Street przewidują średnio 14% wzrost akcji BlackRock od obecnych poziomów.