Berenberg pozostaje optymistycznie nastawiony do Diageo i Pernod Ricard pomimo zbliżających się 200% ceł w USA: oto dlaczego
- Europejscy producenci alkoholi są dobrze przygotowani pomimo obaw związanych z cłami, a Diageo i Pernod Ricard należą do najlepszych wyborów.
- 200% cło na importowane alkohole mogłoby poważnie zaszkodzić firmom, natomiast piwo i napoje bezalkoholowe zostałyby dotknięte w mniejszym stopniu.
- Berenberg rozpoczyna analizę akcji Diageo (Kup), Davide Campari (Trzymaj) i Coca-Cola HBC (Kup).
Europejscy producenci alkoholi przygotowują się na potencjalne skutki nowych amerykańskich ceł, które mogą stanowić poważne zagrożenie dla ich działalności.
Analitycy z Berenberg, choć dostrzegają ryzyka, argumentują, że wiodące firmy w tym sektorze nadal znajdują się w silnej pozycji, aby przetrwać kryzys.
Stwierdzili, że chociaż proponowane cła mogą mieć znaczący wpływ, główni producenci alkoholi już uwzględnili w cenach większość potencjalnych negatywnych skutków.
„Duże europejskie firmy produkujące alkohole są w silnej pozycji, aby stawić czoła amerykańskim cłom, chociaż stanowią one poważny problem” – piszą w swojej notatce analitycy Berenberga, Javier Lastra i Craig Sinclair.
„Akcje producentów alkoholi spadły do poziomów, które już uwzględniają dość negatywne scenariusze” – stwierdzili, dodając, że w tym kontekście Diageo i Pernod Ricard oferują najatrakcyjniejsze profile.
„Niemniej jednak zagrożenia taryfowe nie należy lekceważyć, ponieważ 200% cło mogłoby w zasadzie zabić importowy biznes spirytusowy” – dodali analitycy.
Możliwość wprowadzenia 200-procentowego cła na import alkoholu z Europy, niedawno rozważana przez prezydenta USA Donalda Trumpa, wywołała falę niepokoju na rynku.
Groźba Trumpa była odpowiedzią na planowaną przez Unię Europejską podwyżkę ceł na amerykańską whisky i inne produkty.
Akcje producentów alkoholi pod presją, piwo i napoje bezalkoholowe stosunkowo odporne.
Po ogłoszeniu Trumpa akcje czołowych europejskich firm napojowych natychmiast znalazły się pod presją.
Francuskie koncerny spirytusowe Pernod Ricard i Rémy Cointreau odnotowały spadki, a włoski producent napojów Davide Campari również poniósł straty.
Luksusowy gigant LVMH, właściciel marek Moët & Chandon i Hennessy, a także brytyjski koncern Diageo, odnotowały mniejsze spadki.
Analitycy Berenberga zauważyli, że branże piwowarska i napojów bezalkoholowych są stosunkowo odporne na wpływ ceł.
W przeciwieństwie do sektora napojów spirytusowych, te branże zazwyczaj szybciej odrabiają straty po cyklicznych załamaniach.
W rezultacie, najlepszym wyborem banku spośród browarów jest Heineken, choć dostrzega on również potencjał wzrostu dla AB InBev i Molson Coors.
W sektorze napojów bezalkoholowych Coca-Cola Hellenic wyróżniła się, otrzymując od firmy rekomendację kupna.
Niepewność taryfowa stanowi czynnik ryzyka dla Diageo (DGE), ale korzyści przeważają nad ryzykiem.
W środę Berenberg rozpoczął analizę akcji Diageo, przyznając im rekomendację „Kupuj” i cenę docelową 23,72 GBP, co stanowi ponad 15% wzrost w stosunku do ceny akcji z tego dnia.
Analiza firmy sugeruje, że ostatni spadek wartości akcji spółki – o ponad 5% w ciągu ostatniego miesiąca – stanowi atrakcyjny punkt wejścia dla inwestorów.
Pomimo obaw związanych z rosnącymi rentownościami amerykańskich obligacji i niepewnością w handlu, silna globalna pozycja Diageo i wysoki zwrot z zainwestowanego kapitału (ROIC) uzasadniają wyższą wycenę w porównaniu z konkurentami, takimi jak Pernod Ricard.
Raport zbadał również kwestie taryfowe, uznając je za istotne wyzwania, ale nie nie do pokonania dla Diageo.
Analitycy Berenberga uważają niepewność związaną z taryfami za czynnik ryzyka, jednakże uważają, że potencjalne zyski dla inwestorów w akcje Diageo przeważają nad tymi obawami na tym etapie.
Wycena Pernod Ricard atrakcyjna pomimo niepewności związanej z taryfami.
Berenberg rozpoczął również analizę akcji Pernod Ricard (EPA:PERP) SA (RI:FP) (OTC: PDRDY), przyznając im rekomendację „Kupuj” i cenę docelową 114,00 EUR.
Decyzja ta następuje po niedawnym wycofaniu przez firmę średnioterminowych prognoz dotyczących średniego wzrostu przychodów o 4-7% w wynikach za I półrocze roku obrotowego 2025, co powtórzył konkurent Diageo i co niektórzy analitycy określili jako „wydarzenie oczyszczające”.
Berenberg zauważa, że obecna wycena Pernod Ricard już odzwierciedla znaczną część ryzyka związanego z cłami.
Firma sugeruje, że jakiekolwiek rozwiązanie kwestii ceł mogłoby pomóc w krótkim terminie przywrócić akcjom bardziej typową wycenę.
Obecnie Pernod Ricard jest notowany z mnożnikiem EV/EBITA na rok obrotowy 2026E wynoszącym 12,0, lub 12,9 po uwzględnieniu wpływu ceł – poniżej swojej 20-letniej średniej historycznej wynoszącej 14,0.
Pomimo utrzymującej się niepewności co do polityki handlowej, Berenberg uważa wycenę Pernod Ricard za atrakcyjną.
Ponieważ większość ryzyka związanego z cłami jest już uwzględniona w cenie akcji, firma uważa, że akcje te oferują atrakcyjny stosunek ryzyka do zysku dla inwestorów.
Ostrzeżenie dla Davide Campari-Milano ze względu na zależność od rynków międzynarodowych.
Tymczasem Berenberg nadał akcjom Davide Campari-Milano rekomendację „Trzymaj”, ustalając cenę docelową na poziomie 6,30 euro.
Firma zachowuje ostrożność co do perspektyw Campari ze względu na jego zależność od kluczowych rynków międzynarodowych.
Przy około 25% sprzedaży netto zagrożonej przez cła handlowe, Campari może napotkać trudności, jeśli zostaną wprowadzone nowe opłaty.
Analitycy zwracają jednak również uwagę, że w przypadku złagodzenia napięć handlowych firma mogłaby skorzystać na znaczącej rewaluacji.
Obawy dotyczące taryf są obecne, ale sektor pozostaje atrakcyjny.
Chociaż proponowane taryfy pozostają istotnym czynnikiem ryzyka, analitycy Berenberga sugerują, aby inwestorzy nie reagowali przesadnie.
Duże firmy produkujące alkohole, takie jak Diageo i Pernod Ricard, zdywersyfikowały swoją działalność i posiadają rozległą sieć dystrybucji na całym świecie, co pozwala im łagodzić potencjalne straty.
Niemniej jednak analitycy ostrzegają, że 200% cło mogłoby być katastrofalne dla niektórych firm zależnych od importu, co czyni je kluczową kwestią do obserwowania.
Raport Berenberga podkreśla znaczenie monitorowania trwających negocjacji handlowych między USA a UE.
Jeśli ostatecznie zostaną nałożone cła, firmy o dużej ekspozycji na rynek amerykański mogą być zmuszone do adaptacji poprzez przeniesienie produkcji lub poszukiwanie alternatywnych źródeł przychodów.
Do tego czasu sektor pozostanie mieszanką ryzyk i szans, a dobrze pozycjonowane firmy prawdopodobnie wyjdą z tego silniejsze w dłuższej perspektywie.
Co zawiera nowe porozumienie pokojowe USA–Iran? Oto, co wiemy
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.