Niższe ceny ropy naftowej zaciemniają perspektywy produkcji w USA, podczas gdy OPEC zaskakuje wzrostem produkcji w maju.
- OPEC+ zdecydował się na zwiększenie produkcji ropy naftowej o 411 000 baryłek dziennie w maju, pomimo gwałtownego spadku cen.
- Spadek cen ropy WTI do około 60 dolarów za baryłkę może utrudnić amerykańskim producentom ropy naftowej opłacalne wiercenie nowych odwiertów.
- Rystad Energy sugeruje, że spadek cen ropy może być tymczasowy, a potencjalne wsparcie może pochodzić z letniego popytu.
Spadek cen ropy naftowej w piątek wprowadził nowy poziom złożoności w funkcjonowaniu Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojuszników.
W czwartek kartel podjął zaskakującą decyzję o zwiększeniu produkcji ropy naftowej o 411 000 baryłek dziennie w maju.
To następuje po zaplanowanym na kwiecień zwiększeniu produkcji ropy naftowej o 135 000 baryłek dziennie przez ośmiu członków grupy OPEC+.
OPEC-8, w tym Arabia Saudyjska i Rosja, od 2024 r. przestrzegały dobrowolnych ograniczeń produkcji na poziomie 2,2 mln baryłek dziennie i postanowiły je znieść, począwszy od tego miesiąca.
Rynek spodziewał się podobnego wzrostu produkcji również w maju, ale OPEC miał inne plany.
OPEC pozostaje pewny siebie.
„Decyzja ta sygnalizuje zaufanie OPEC+ do zdolności rynku do wchłonięcia dodatkowej podaży, choć wprowadza nowe komplikacje ze względu na utrzymującą się niepewność makroekonomiczną, zmienne sygnały popytu i ryzyka geopolityczne” – powiedział Mukesh Sahdev, globalny szef rynku surowców, ropy naftowej w Rystad Energy, w komentarzu przesłanym pocztą elektroniczną.
Wcześniejsze prognozy Rystad Energy wskazywały na duże prawdopodobieństwo rozluźnienia sytuacji ze względu na pojawiającą się lukę między popytem a podażą w okresie od marca do sierpnia.
Potwierdziło to czwartkowe ogłoszenie OPEC+, które przekroczyło oczekiwania.
Rystad Energy uważa, że OPEC mogłaby dodatkowo zwiększyć produkcję ropy naftowej i przyspieszyć wycofywanie dobrowolnych cięć produkcji o 2,2 miliona baryłek dziennie, gdyby pogłębiły się zakłócenia w dostawach z USA.
Norweska firma zajmująca się analizą rynku energii stwierdziła, że kartel podjął oportunistyczny krok, zwiększając podaż w maju i wykorzystując spodziewaną stagnację produkcji krajów spoza OPEC.
Spadek cen ropy może być tymczasowy.
Sahdev powiedział:
Według Rystad Energy, niedawny spadek cen ma być krótkotrwały, a jego skutki zostaną złagodzone przez prognozowany letni popyt i utrzymujące się napięcia geopolityczne.
„Jednocześnie OPEC+ wysyła jasny sygnał o konieczności przestrzegania limitów produkcji i uniknięcia nadwyżki, która mogłaby zagrozić obecnej strukturze backwardation na rynku” – dodał Sahdev.
Decydując się na przyspieszenie wzrostu podaży, OPEC+ dąży do przywrócenia większej ilości baryłek na rynek w czasie, gdy ceny ropy naftowej znajdują się pod presją spadkową.
Termin podjęcia tej decyzji jest godny uwagi, ponieważ nastąpił po tygodniach sprzecznych sygnałów z rynku ropy naftowej.
Te sprzeczne sygnały obejmują zwiększoną produkcję krajów spoza OPEC+ (zwłaszcza USA, Brazylii i Kanady), wojnę handlową USA (sankcje i cła), niższy niż oczekiwano popyt ze strony Chin, nieudane zawieszenie broni między Rosją a Ukrainą oraz wewnętrzne naciski ze strony państw członkowskich OPEC dążących do wyższych celów produkcyjnych, aby dostosować się do swoich nowych możliwości.
Według Rystad, w maju nie przewiduje się wzrostu produkcji krajów spoza OPEC, co pozwoli kartelowi na zwiększenie podaży ropy na rynku w tym okresie.
Ponadto, globalne bilanse ropy naftowej i płynów mają się zacieśnić w połowie roku.
Według Rystad nadal występuje niedobór ropy naftowej, a zapasy będą nadal wykorzystywane.
Niższe ceny hamują wzrost podaży w USA.
Obecny spadek cen ropy naftowej West Texas Intermediate stwarza amerykańskim producentom niewielkie możliwości zwiększenia aktywności wiertniczej.
„Jeśli już, to możemy spodziewać się dalszego spowolnienia, szczególnie biorąc pod uwagę backwardację na rynku” – powiedział Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group, w raporcie.
Cena ropy WTI, będąca benchmarkiem dla amerykańskiej ropy naftowej, spadła w piątek o 9%, osiągając najniższy poziom od ponad czterech lat – 60,71 dolara za baryłkę. Ceny spadły, ponieważ wzajemne cła nałożone przez prezydenta USA Donalda Trumpa zaniepokoiły inwestorów.
Niedawne badanie Dallas Fed dotyczące sektora energetycznego wykazało, że średnio producenci potrzebują ceny 65 dolarów za baryłkę, aby opłacalnie wiercić nowe odwierty.
Natomiast średnia cena potrzebna do pokrycia kosztów eksploatacji istniejącego odwiertu jest znacznie niższa i wynosi 41 dolarów za baryłkę.
Patterson powiedział:
Obecne poziomy cen oznaczają, że jest mało prawdopodobne, aby Trumpowi udało się zwiększyć krajową produkcję ropy naftowej. Amerykańscy producenci ropy naftowej są wrażliwi na ceny.
„Jeśli Trump chce zwiększenia produkcji ropy naftowej w USA, będziemy potrzebować wyższych cen ropy” – dodał.
Spadające ceny stwarzają dylemat.
Nawet jeśli OPEC planuje przywrócić na rynek większe ilości ropy, należy zauważyć, że producenci w ramach kartelu nie będą zadowoleni z cen ropy utrzymujących się na wieloletnich minimach.
Większość krajów produkujących ropę naftową w ramach OPEC w dużym stopniu polega na eksporcie ropy i chce, aby jej cena przekraczała 75–80 dolarów za baryłkę.
„Grupa rozumie, że dążenie do 'wiecznie wyższych' poziomów ryzykuje wywołanie scenariusza 'niższych na dłużej'” – powiedział Sahdev.
„Wojny cenowe są wykluczone, a amerykańskie łupki nie są już postrzegane jako poważny czynnik zakłócający rynek”.
Wahania cen ropy naftowej w piątek podważają filozofię OPEC, ponieważ kartel zdaje sobie sprawę, że przyszłość cen musi opierać się na stabilności.
Decyzja OPEC o zwiększeniu produkcji w maju stwarza również wyjątkową sytuację, w której USA łatwiej byłoby nałożyć sankcje na Iran w krótkim czasie.
To pozwoliłoby kartelowi wypełnić lukę w podaży i zdobyć udział w rynku.
Jednak analityk surowcowy Commerzbank AG, Carsten Fritsch, powiedział:
Jeśli globalne ceny ropy spadną poniżej 60 dolarów za baryłkę, OPEC będzie miał trudności z kontynuowaniem planu ogłoszonego w czwartek.
Azjatyckie akcje rosną: Hang Seng, Kospi i Nikkei 225 po nadziejach na porozumienie USA–Iran
Nikkei 225 i Kospi rosną, rentowności obligacji Japonii i Korei Południowej spadają
Xi przyjął Trumpa, potem Putina i pokazał, gdzie leży wpływ Chin
Zimbabwe ZiG: waluta zabezpieczona złotem stabilna mimo ryzyka
Indeks Nifty 50 zagrożony przez wzrost rentowności obligacji i załamanie rupii
Nie znaleziono wyników
Ładowanie artykułów...
Failed to load articles. Please try again.