Jak Australia zyskuje przewagę na rynku wołowiny w obliczu wojny handlowej USA-Chiny

Jak Australia zyskuje przewagę na rynku wołowiny w obliczu wojny handlowej USA-Chiny
Sayantan Sarkar
08 kwi 2025, 12:11 PM
  • Pomimo amerykańskich ceł, eksport australijskiej wołowiny do USA osiągnął rekordowy poziom, średnio 275 milionów dolarów miesięcznie.
  • Produkcja wołowiny w USA spadła z powodu suszy, co zwiększyło zależność od importu, szczególnie z Australii.
  • Odpowiedź Chin na amerykańskie cła stwarza Australii okazję do zwiększenia eksportu wołowiny do Chin.

W zeszłym tygodniu, kiedy prezydent USA Donald Trump ogłosił cła na import z wielu krajów, wymienił konkretnie australijską wołowinę.

Wyraził zrozumienie dla australijskiego zakazu importu amerykańskiej wołowiny z powodu obaw związanych z chorobą szalonych krów.

„Nie wezmą ani grama naszej wołowiny i nie mam im tego za złe” – cytuje Trumpa Reuters w swoim raporcie.

Australijscy przedstawiciele branży wołowej twierdzą, że pomimo 10% cła nałożonego przez Trumpa na australijskie produkty, eksport wołowiny do USA nie został dotknięty i osiągnął rekordowy poziom 275 milionów dolarów miesięcznie średnio w ciągu sześciu miesięcy poprzedzających luty.

Amerykański eksport do Chin jest w tarapatach.

Chińskie taryfy odwetowe i decyzja o nieprzedłużeniu lokalnej rejestracji setek amerykańskich zakładów mięsnych zagrażają amerykańskiemu eksportowi wołowiny do Chin o wartości około 125 milionów dolarów miesięcznie.

Ta sytuacja stwarza Australii, Brazylii, Argentynie i Nowej Zelandii okazję do zwiększenia eksportu wołowiny do Chin.

Andrew McDonald, którego Bindaree Food Group prowadzi zakłady przetwórstwa mięsa w Australii i eksportuje wołowinę do Stanów Zjednoczonych, stwierdził, że nie jest zbytnio zaniepokojony 10-procentowym wzrostem.

Amerykańscy kupcy wstrzymali zamówienia na kilka tygodni, czekając na wynik działań taryfowych Trumpa.

McDonald powiedział, że ogłoszenie taryfowe odnowiło ich zainteresowanie australijską wołowiną i że popyt w Chinach również rośnie.

Powiedział:

Ćwierćfuntowy burger

Wzrost importu wołowiny do USA jest bezpośrednim skutkiem długotrwałych susz, które poważnie dotknęły krajowe stada bydła.

Te niekorzystne warunki pogodowe spowodowały spadek pogłowia bydła do najniższego poziomu od lat 50. XX wieku.

Ten znaczący spadek populacji bydła miał kaskadowy wpływ na amerykański przemysł wołowy, prowadząc do zmniejszenia produkcji wołowiny i w konsekwencji do wzrostu cen wołowiny na rynku krajowym.

W rezultacie Stany Zjednoczone coraz bardziej polegają na imporcie wołowiny, aby zaspokoić popyt konsumentów.

Analitycy branżowi przewidują, że odbudowa krajowych stad bydła i powrót krajowej produkcji wołowiny do poziomu sprzed suszy zajmie sporo czasu, potencjalnie kilka lat.

Ten wydłużony okres odbudowy podkreśla powagę wpływu suszy na amerykański przemysł wołowy i wyzwania, przed którymi stoi on w dążeniu do samowystarczalności.

Z powodu deszczowej pogody stado bydła w Australii powiększyło się, co doprowadziło do nadwyżki podaży.

To umocniło pozycję Australii jako największego eksportera wołowiny do USA, oferującego konkurencyjne ceny i chude kawałki, których obecnie brakuje na amerykańskim rynku.

Ceny w Australii

Według analityka Rabobanku, Angusa Gidley-Bairda, przed wprowadzeniem cła cena importowanej australijskiej chudej wołowiny w USA wynosiła około 3,12 dolara za funt (prawie pół kilograma).

Według raportu, cena ćwierćfuntowego hamburgera z australijskiej wołowiny wzrosła jedynie o 2,5 centa, ponieważ lokalny produkt kosztował około 3,80 dolara.

Nawet po wprowadzeniu cła cena wzrosła do 3,43 dolara za funt, co nadal było znacznie mniej niż cena lokalnego produktu – dodał Baird.

Gwałtowny spadek wartości dolara australijskiego w stosunku do dolara amerykańskiego w dużej mierze zniweluje straty odczuwane przez australijskich producentów z powodu wzrostu kosztów, które prawdopodobnie zostaną rozłożone na cały łańcuch dostaw.

Wynika to z faktu, że słabszy dolar australijski zachęca amerykańskich kupujących do zwiększenia zakupów, a jednocześnie zapewnia australijskim sprzedawcom więcej lokalnej waluty za każdego otrzymanego dolara amerykańskiego.

Dennis Voznesenski, analityk Commonwealth Bank, stwierdził, że Kanada i Meksyk to jedyni główni eksporterzy wołowiny, którzy nie podlegają amerykańskim cłom.

Mają jednak ograniczone możliwości znacznego zwiększenia dostaw w najbliższej przyszłości.

Tymczasem Chiny, trzeci co do wielkości importer amerykańskiej wołowiny po Korei Południowej i Japonii, odpowiedziały na cła Trumpa odwetem.

Stany Zjednoczone odpowiadają za 10% chińskiego importu wołowiny pod względem wartości. Chiny są jedynym dużym odbiorcą amerykańskiej wołowiny, który zastosował odwetowe cła.