Trump twierdzi, że wstrzymał nowe cła, ponieważ Amerykanie „trochę się zdenerwowali” z powodu paniki na rynkach i obaw przed recesją.

Trump twierdzi, że wstrzymał nowe cła, ponieważ Amerykanie „trochę się zdenerwowali” z powodu paniki na rynkach i obaw przed recesją.
Srinibas Rout
09 kwi 2025, 22:09 PM
  • Administracja Trumpa początkowo ogłosiła szeroko zakrojone cła na poszczególne kraje.
  • Indeks S&P 500 wzrósł o 9,3%, a Dow Jones Industrial Average skoczył o 2867 punktów.
  • Trump powiedział, że cła na wszystkie kraje z wyjątkiem Chin zostaną obniżone do 10% w czasie przerwy.

Prezydent Donald Trump bronił swojej nagłej decyzji o wstrzymaniu nowych ceł na kilka krajów, twierdząc, że Amerykanie stali się „trochę nerwowi” i „przerażeni” w obliczu rosnących obaw przed spowolnieniem gospodarczym.

Przemawiając z Białego Domu, Trump uzasadnił 90-dniową przerwę w nakładaniu ceł, podkreślając potrzebę elastyczności w polityce handlowej w obliczu wciąż niestabilnych rynków.

Administracja Trumpa początkowo ogłosiła szeroko zakrojone, specyficzne dla poszczególnych krajów cła, co wywołało gwałtowne wyprzedaże na amerykańskich rynkach akcji i wzbudziło niepokój wśród amerykańskich przedsiębiorców i emerytów.

Jednak w poście na swojej platformie Truth Social Trump napisał, że zatwierdził tymczasową 10-procentową stawkę celną dla większości partnerów handlowych – niższą niż wcześniejsze, bardziej agresywne środki.

Wyjątkiem pozostają Chiny, których stawka celna została natychmiast podniesiona do wysokiego poziomu 125%.

Trump twierdził, że ponad 75 krajów skontaktowało się już z amerykańskimi urzędnikami w celu negocjowania nowych umów handlowych.

Pomimo tego twierdzenia, Biały Dom potwierdził w rozmowie z NBC News, że nie opublikuje listy krajów, które zainicjowały rozmowy, co jeszcze bardziej podsyciło spekulacje na temat rzeczywistego zakresu międzynarodowych działań.

„Trochę się denerwowali, trochę bali” – powiedział Trump dziennikarzom, stojąc obok mistrzów wyścigów samochodowych w Białym Domu.

„Żaden inny prezydent nie zrobiłby tego, co ja. To było konieczne” – powiedział, odnosząc się do swojej agresywnej strategii handlowej.

Trump podkreślił również znaczenie elastyczności, sugerując, że dynamiczne zmiany polityki są kluczowe podczas negocjacji o wysokich stawkach na arenie międzynarodowej.

Tymczasem Chiny odpowiedziały środkami odwetowymi, ogłaszając 84% cło na amerykańskie towary od 10 kwietnia.

Eskalacja napięć zwiększyła zmienność na Wall Street, a analitycy ostrzegają, że przedłużające się wojny handlowe mogą zbliżyć amerykańską gospodarkę do recesji.

Do rosnących obaw dołączył się Jamie Dimon, dyrektor generalny JPMorgan Chase, który w wywiadzie stwierdził, że recesja jest „prawdopodobnym scenariuszem”, jeśli wojna taryfowa będzie się przeciągać.

Trump, który powiedział, że oglądał wywiad z Dimonem wcześniej tego samego dnia, pochwalił wiedzę finansową dyrektora banku.

„Jest bardzo inteligentny i finansowym geniuszem. Wykonał fantastyczną pracę w banku” – powiedział Trump.

W międzyczasie indeks S&P 500 wzrósł o 9,3%, Dow Jones Industrial Average skoczył o 2867 punktów (7,4%), a Nasdaq Composite poszybował w górę o 11,7%, notując jedne z największych jednodniowych wzrostów od lat.

Trump powiedział, że taryfy na wszystkie kraje z wyjątkiem Chin zostaną obniżone do 10% w czasie przerwy, podczas gdy taryfy na Chiny wzrosną do 125%.

Sekretarz Skarbu Scott Bessent potwierdził, że niższa stawka celna nie będzie dotyczyć ceł sektorowych w trakcie trwających negocjacji handlowych.