Oto dlaczego akcje firm private equity, takich jak Blackstone, KKR i Apollo, tak mocno spadły.

Oto dlaczego akcje firm private equity, takich jak Blackstone, KKR i Apollo, tak mocno spadły.
Crispus Nyaga
03 cze 2025, 06:21 AM
  • Akcje funduszy private equity spadły drastycznie w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
  • Istnieją obawy dotyczące spowolnienia w pozyskiwaniu funduszy.
  • Firmy private equity potrzebują coraz więcej czasu na realizację transakcji wyjścia.

Akcje czołowych firm private equity spadły w tym roku, ponieważ obawy dotyczące branży wciąż utrzymują się. Cena akcji Apollo Global w poniedziałek wynosiła 130,5 USD, co stanowi spadek o 30% w porównaniu z najwyższym poziomem w tym roku.

Podobnie, Blackstone, największa firma w sektorze, spadła o 29% od swojego szczytu w 2024 roku. KKR, Carlyle, Ares i Brookfield Asset Management również zanotowały dwucyfrowe spadki.

Cła Trumpa i niepewność

Akcje funduszy private equity gwałtownie wzrosły po wyborach Donalda Trumpa w listopadzie. Uważano, że Trump, jako republikanin, zapoczątkuje okres transakcji poprzez obniżenie podatków i złagodzenie regulacji.

Sytuacja zmieniła się od czasu, gdy Trump wprowadził na rynek okres zmienności i niepewności. W celu zmniejszenia ogromnego deficytu handlowego nałożył wysokie cła na towary importowane. Większość ekonomistów uważa, że cła pogorszą sytuację, izolując Stany Zjednoczone.

Trump promuje również tzw. „Wielki i Piękny Projekt Ustawy”, który przewiduje drastyczne obniżki podatków w USA. Chociaż wiele firm pozytywnie ocenia te obniżki, istnieją obawy, że będą one miały znaczący wpływ na zadłużenie USA, które zbliża się do 37 bilionów dolarów.

Moody's już obniżyło rating. To, że dług USA jest wysoki, a analitycy przewidują pogorszenie sytuacji fiskalnej, tłumaczy, dlaczego rentowność obligacji skarbowych USA pozostaje na wysokim poziomie.

Jednocześnie Rezerwa Federalna zmieniła ton w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Po dwóch obniżkach stóp procentowych w ubiegłym roku, Fed w tym roku utrzymał stopy bez zmian, a urzędnicy przyjęli strategię „oczekiwania i obserwowania”. Firmy private equity dobrze radzą sobie w okresach niskich stóp procentowych.

Spowolnienie w zawieraniu transakcji i pozyskiwaniu funduszy

Te trzy kwestie miały znaczący wpływ na sektor private equity i kredytowy. Po pierwsze, doprowadziły do spowolnienia wyjść z inwestycji, które pozwalają firmom private equity na realizację zysków.

Dane wskazują, że firmy private equity posiadają ponad 12 000 spółek o wartości przekraczającej 4 biliony dolarów, które czekają na sprzedaż lub debiut giełdowy (IPO).

Ten zaległy portfel zamówień oznacza, że te firmy nie osiągają takich zysków, jak jeszcze kilka lat temu.

Jednym z powodów jest utrzymujący się niedobór ofert publicznych (IPO) w USA i innych krajach, a firmy private equity (PE) nie są już zainteresowane wykupem firm od swoich konkurentów. W tym roku odbyła się tylko jedna znacząca oferta publiczna: CoreWeave.

Akcje funduszy private equity również spadły, ponieważ firmy portfelowe borykają się z wpływem taryf Trumpa, które dotyczą większości z nich. Są one również pod znaczną presją, ponieważ większość z nich działa z wykorzystaniem dźwigni finansowej. Dane pokazują, że stopa zwrotu z transakcji typu leveraged buyout wzrosła do 9,5%.

Najważniejsze jest to, że spadły one z powodu znacznego osłabienia w pozyskiwaniu funduszy, co jest kluczowym elementem ich działalności. W tym roku żaden fundusz private equity nie pozyskał ponad 5 miliardów dolarów, a osłabienie może utrzymywać się przez długi czas, ponieważ firmy emerytalne i fundusze majątkowe borykają się z opóźnionymi i niskimi stopami zwrotu. W pierwszym kwartale wartość firm private equity spadła o jedną trzecią do 116 miliardów dolarów. W notatce Lazard stwierdził:

Czy akcje funduszy private equity odrobią straty?

Najnowsze dane wskazują, że większość akcji firm private equity odbiła się od dna po spadku w kwietniu. Akcje KKR wzrosły o ponad 40%, a Blackstone o 20% w porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku. Apollo, Carlyle, TPG i Ares również odbiły się od kwietniowych minimów.

Ten wzrost jest w dużej mierze zgodny z wynikami innych amerykańskich firm. Zbiegło się to również w czasie, gdy Trump wykazał elastyczność w kwestii ceł.

Rzeczywistość jednak jest taka, że te firmy będą nadal osiągać gorsze wyniki niż rynek, ponieważ borykają się z problemami, których niełatwo rozwiązać. W jednym z artykułów Daniel Rasmussen napisał: