Analiza: Jak rosnące napięcia na Bliskim Wschodzie wstrząsają światową podażą i cenami ropy naftowej

  • Eskalacja napięć w Iranie powoduje wzrost premii za ryzyko związane z ropą naftową.
  • Potencjalne zakłócenia w eksporcie irańskiej ropy naftowej i żegludze w Cieśninie Ormuz mogą wpłynąć na światową podaż.
  • Wolne moce produkcyjne i rezerwy strategiczne OPEC mogą złagodzić niedobory dostaw.

Ostatnia eskalacja napięć w Iranie utorowała drogę do ponownego powrotu premii za ryzyko od cen ropy.

W pewnym momencie w piątek ceny ropy Brent skoczyły o ponad 8 dolarów za baryłkę , osiągając najwyższy poziom od końca stycznia.

Izrael rozpoczął ataki w piątek wczesnym rankiem, wymierzone w irańskie instalacje nuklearne i cele wojskowe.

Ataki te mają miejsce w czasie, gdy USA i Iran prowadzą rozmowy nuklearne.

Podczas gdy ostatnie rozmowy wykazały niewielki postęp i dużą przepaść między obiema stronami, rozmowy miały zostać wznowione w ten weekend.

Jednak biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia, nie jest pewne, czy będą kontynuowane. Stany Zjednoczone wyjaśniły również, że nie są zaangażowane w ataki na Iran.

"Jest to znacząca eskalacja i różni się od ataków, które widzieliśmy w zeszłym roku, które oszczędziły irańskie obiekty nuklearne" – powiedział Warren Patterson, szef strategii surowcowej w ING Group.

Ta eskalacja tylko pogłębi niepewność i zwiększy ryzyko zakłóceń w regionalnych dostawach energii.

"Chociaż nie ma doniesień o zakłóceniach w dostawach ropy, rynek musi zacząć wyceniać większą premię za ryzyko" – dodał Patterson.

Jaka podaż jest zagrożona?

Iran jest znaczącym producentem ropy naftowej, pompującym ponad 3 miliony baryłek ropy naftowej dziennie, według danych Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową.

Według ING kraj eksportuje również w okolicach 1,7 mln baryłek dziennie.

"W scenariuszu, w którym widzimy dalszą eskalację, nie jest zbyt trudno wyobrazić sobie sytuację, w której dostawy irańskiej ropy zostaną zakłócone" – powiedział Patterson.

Większość irańskiego eksportu ropy naftowej jest pochłaniana przez Chiny. Jednak ostatnie dane Bloomberga pokazały, że eksport Iranu do Chin spadł w maju po raz pierwszy od sześciu miesięcy poniżej poziomu 1 miliona baryłek dziennie.

Carsten Fritsch, analityk rynku surowców w Commerzbank AG, powiedział niedawno:

Niemniej jednak, jeśli eksport ropy z Iranu zostanie zakłócony, może to spowodować deficyt na rynku ropy z nadwyżki w drugiej połowie roku.

"W tym scenariuszu Brent może wzrosnąć do 80 USD/bbl, chociaż uważamy, że ceny prawdopodobnie ustabilizują się w okolicach 75 USD/bbl" – dodał Patterson.

Trasa przez Cieśninę Ormuz zagrożona

Dalsza eskalacja może zakłócić żeglugę również w Cieśninie Ormuz, która jest ważnym szlakiem handlowym.

Cieśnina Ormuz jest krytycznym przewężeniem dla światowych dostaw ropy naftowej, przez którą przechodzi prawie jedna trzecia całego handlu ropą drogą morską. Jakiekolwiek zakłócenie tej cieśniny znacząco wpłynęłoby na przepływ ropy naftowej z Zatoki Perskiej.

Patterson Powiedziała:

Według niego ceny mogą osiągnąć 120 dolarów za baryłkę, jeśli te przepływy zostaną znacznie zakłócone. Dodatkowo, jeśli te zakłócenia utrzymają się do końca roku, ceny mogą osiągnąć nawet rekordowy poziom 150 USD za baryłkę.

Zakłócenia w transporcie przez Cieśninę Ormuz mogą mieć również poważny wpływ na światowy rynek LNG.

Katar, odpowiadający za około 20% światowego handlu LNG, jest całkowicie uzależniony od tego szlaku w swoim eksporcie, nie mając żadnej alternatywy.

Taki scenariusz drastycznie zacieśniłby światowy rynek LNG, prowadząc do znacznego wzrostu cen gazu w Europie.

Uzupełnianie ewentualnych braków w zaopatrzeniu

Gdyby doszło do znacznych zakłóceń w dostawach, rządy na całym świecie prawdopodobnie uzyskałyby dostęp do swoich strategicznych rezerw ropy naftowej.

Inicjatywa ta byłaby niewątpliwie zainicjowana przez Stany Zjednoczone, biorąc pod uwagę, że ich strategiczne rezerwy ropy naftowej zawierają ponad 400 milionów baryłek ropy naftowej.

Alternatywnym rozwiązaniem jest wykorzystanie przez OPEC wolnych mocy produkcyjnych, które przekraczają 5 mln baryłek dziennie.

Podczas gdy OPEC jest już w trakcie przywracania dostaw, zakłócenie dostaw z Iranu może przyspieszyć tempo, w jakim te zdolności są uruchamiane.

Ośmiu członków OPEC+, w tym Arabia Saudyjska i Rosja, od maja zwiększa produkcję o 411 000 baryłek dziennie. Planuje się zwiększenie produkcji o taką samą kwotę również w lipcu.

Miesiące letnie od maja do sierpnia zapewniają silne fundamenty popytu, co wspiera takie wzrosty ze strony OPEC. Eksperci z Rystad Energy uważają jednak, że po tych miesiącach rynek będzie miał trudności z wchłonięciem takich wzrostów.

"Jedynym sposobem, w jaki wzrost OPEC+ jest możliwy, jest albo znaczne zakłócenie dostaw, albo zatrzymanie wzrostu spoza OPEC+" – powiedziała Priya Walia, wiceprezes ds. ropy naftowej w Rystad Energy w niedawnym komentarzu przesłanym e-mailem.

Powiedziała jednak również, że faktyczny wzrost produkcji OPEC+ jest znacznie mniejszy.

Dalsze komplikacje

Podczas gdy OPEC może zamortyzować rynek przed utratą dostaw irańskiej ropy, sytuacja staje się trudniejsza w przypadku eskalacji napięć.

Większość wolnych mocy produkcyjnych znajduje się w Zatoce Perskiej.

"Tak więc, jeśli obserwujemy zakłócenia w przepływie ropy przez Cieśninę Ormuz, te wolne moce produkcyjne niewiele pomogą światowemu rynkowi ropy" – powiedział Patterson z ING.

Ze względu na krytyczną rolę Cieśniny, wszelkie zakłócenia wymagałyby globalnie skoordynowanych wysiłków w celu utrzymania stałego przepływu energii przez ten kluczowy przesmyk.

W momencie pisania tego tekstu cena ropy West Texas Intermediate wynosiła około 73,63 USD za baryłkę, co oznacza wzrost o ponad 8%. Notowania ropy Brent na giełdzie międzykontynentalnej wzrosły o 8% do 74,77 USD za baryłkę, co jest najwyższym poziomem od stycznia.