Inwestor z grupy "Big Short" nazywa konflikt izraelsko-irański "niewiarygodnie pozytywnym" dla rynków

  • Steve Eisman twierdzi, że konflikt izraelsko-irański może okazać się pozytywny dla światowych rynków.
  • Weteran rynku wyjaśnił, że zdenuklearyzowany Iran jest lepszy dla długoterminowej pomocy geostrategicznej.
  • Indeks S&P 500 wzrósł obecnie o ponad 20% w stosunku do najniższego poziomu od początku roku.

Amerykańskie akcje były dość zmienne w sesjach recesji w związku z rosnącymi napięciami między Izraelem a Iranem, szczególnie dlatego, że ten ostatni odgrywa kluczową rolę w globalnym łańcuchu dostaw ropy.

Mimo to, inwestor "Big Short" Steve Eisman, który obecnie prowadzi podcast "The Real Eisman Playbook", twierdzi, że konflikt izraelsko-irański może okazać się "niewiarygodnie pozytywny" dla rynków finansowych.

Należy zauważyć, że benchmarkowy indeks S&P 500 wzrósł już o ponad 20% w porównaniu z najniższym poziomem od początku roku w momencie pisania tego tekstu.

Dlaczego konflikt izraelsko-irański jest pozytywny dla rynków?

Steve Eisman nazywa atak na Iran pozytywnym dla światowych rynków, ponieważ przed wybuchem epidemii ten zachodnioazjatycki kraj zbliżał się do uzyskania statusu nuklearnego – co jego zdaniem wywołałoby niebezpieczny, regionalny wyścig zbrojeń.

Ale teraz, gdy reżim został obalony, zbliżające się zagrożenie nuklearne tymczasowo się oddaliło. W porannym wywiadzie dla CNBC Eisman wyjaśnił:

Po początkowym spadku cen akcji w USA w następstwie konfliktu izraelsko-irańskiego, rynki zaczynają się stabilizować, co zdaniem Eismana odzwierciedla rekalibrację inwestorów, którzy zaczynają brać pod uwagę długoterminową geostrategiczną ulgę wynikającą z denuklearyzacji Iranu.

Eisman twierdzi, że cła mają moc ustalania pozycji amerykańskich akcji

Według Steve'a Eismana, tym, na czym obecnie się skupia i co ma większą moc wyznaczania kierunku dla indeksu S&P 500, jest polityka celna administracji Trumpa.

Eisman spodziewa się, że amerykańska gospodarka i rynki finansowe pozostaną silne tak długo, jak długo Biały Dom podpisze pokojowe porozumienia celne z innymi krajami.

Bez eskalacji ceł, fundamenty Ameryki – pełne zatrudnienie, elastyczność sektora usług i niezależność energetyczna – wspierają długoterminowy wzrost i zyski kapitałowe.

Argumentował jednak, że jeśli nowe opłaty doprowadzą do wojny handlowej, z pewnością może nastąpić globalna recesja.

Czy indeks S&P 500 ma jeszcze jakieś plusy?

Uwagi Eismana pojawiły się wkrótce po tym, jak Citi podniósł swój cel na koniec roku dla S&P 500 do 6 300, co wskazuje na potencjał do kolejnego 5% wzrostu w stosunku do obecnych poziomów.

W swojej niedawnej notatce do klientów główny strateg firmy, Scott Chronert, ostrzegł przed pogonią za wzrostami, ponieważ zmienność związana z polityką może utrzymać się w drugiej połowie 2025 roku.

Zamiast tego inwestorzy powinni mieć gotowy suchy proszek do załadowania się na amerykańskie akcje w przypadku spadków, zalecił strateg Citi w swoim najnowszym raporcie, dodając, że "inwestorzy będą mieli tendencję do patrzenia przez krótkoterminowy szum polityczny w ujęciu zagregowanym".

Należy zauważyć, że Citi nie jest osamotniony w utrzymywaniu nastawienia do indeksu S&P 500. Inne firmy, które również zrewidowały w górę swoje cele na koniec roku, to RBC, Deutsche Bank, Barclays i JPMorgan.