Amerykańskie akcje rosną na otwarciu: Dow Jones skacze o 300 punktów, Nasdaq w górę o 1%

Amerykańskie akcje rosną na otwarciu: Dow Jones skacze o 300 punktów, Nasdaq w górę o 1%
Utkarsh Roshan
24 cze 2025, 15:55 PM
  • Dow Jones Industrial Average wzrósł o 305 punktów, czyli 0,7%.
  • Posunięcia te nastąpiły, gdy prezydent Donald Trump naciskał na wymuszenie kruchego zawieszenia broni między Izraelem a Iranem.
  • Ropa naftowa w USA spadła o ponad 4%, po tym jak w poniedziałek spadła o ponad 7%.

Amerykańskie akcje wzrosły we wtorek, podczas gdy ceny ropy naftowej przedłużyły swój spadek, ponieważ inwestorzy obstawiali, że nowo wynegocjowane zawieszenie broni między Izraelem a Iranem zostanie utrzymane – przynajmniej na razie – a prezes Rezerwy Federalnej Jerome Powell zasygnalizował cierpliwość w sprawie obniżek stóp.

Dow Jones Industrial Average wzrósł o 305 punktów, czyli 0,7%, podczas gdy S&P 500 i Nasdaq Composite zyskały odpowiednio po 0,7% i 1%, wspierane przez złagodzenie napięć geopolitycznych i powrót apetytu na ryzyko.

Ceny ropy naftowej spadły drugą sesję z rzędu.

Ropa naftowa w USA spadła o ponad 4%, po tym jak w poniedziałek spadła o ponad 7%.

Ropa Brent, międzynarodowy benchmark, również gwałtownie spadła.

Spadek cen ropy naftowej wsparł rajd akcji linii lotniczych, przy czym United Airlines, Frontier i Delta wzrosły o ponad 2%.

Posunięcia te nastąpiły, gdy prezydent Donald Trump naciskał na wymuszenie kruchego zawieszenia broni między Izraelem a Iranem.

Oba kraje oskarżały się nawzajem o łamanie rozejmu, ale wysiłki dyplomatyczne USA wydawały się utrzymywać porozumienie w mocy od wtorku rano.

"Reakcja rynku na eskalację i wynikające z niej nadzieje na zawieszenie broni są zgodne z naszym poglądem, że wstrząsy geopolityczne mają tymczasowy wpływ na światowe rynki finansowe" – powiedziała Solita Marcelli, CIO Americas w UBS Global Wealth Management.

Wtorkowe zyski przyczyniły się do poniedziałkowego rajdu, który został wywołany przez Ministerstwo Obrony Kataru, które potwierdziło, że jego obrona powietrzna przechwyciła irańską rakietę wymierzoną w bazę amerykańską, co pomogło powstrzymać obawy przed szerszą eskalacją regionalną.

Tymczasem prezes Fed Jerome Powell, zeznając przed Komisją Usług Finansowych Izby Reprezentantów, powiedział, że bank centralny pozostanie ostrożny i będzie monitorował wpływ ceł Trumpa na gospodarkę przed podjęciem jakichkolwiek ruchów politycznych.

Chociaż Powell nie podał jasnego harmonogramu obniżek stóp, dwóch urzędników Fed zasugerowało niedawno możliwą zmianę już w lipcu.

Wydaje się, że rynki uważnie rozważają zarówno rozwój sytuacji geopolitycznej, jak i polityki pieniężnej, a inwestorzy znajdują miejsce na optymizm w obliczu słabnącego ryzyka konfliktu i stabilnych sygnałów gospodarczych.

Trump domaga się pokoju

Prezydent USA Donald Trump ostro skrytykował we wtorek zarówno Izrael, jak i Iran za złamanie niedawno wynegocjowanego zawieszenia broni, wyrażając szczególną dezaprobatę dla izraelskich planów wznowienia operacji wojskowych.

Rozmawiając z dziennikarzami w drodze na szczyt NATO w Hadze, Trump powiedział, że "nie jest zadowolony" z zachowania którejkolwiek ze stron, ale swoje najmocniejsze słowa zarezerwował dla Izraela.

"Nie jestem z nich zadowolony. Nie jestem też zadowolony z Iranu, ale jestem naprawdę niezadowolony, jeśli Izrael wychodzi dziś rano" – powiedział dziennikarzom.

Komentarze pojawiły się zaledwie kilka godzin po tym, jak wszedł w życie kruchy rozejm, po 12 dniach działań wojennych, które obejmowały wymianę rakiet i amerykańskie naloty na irańskie obiekty nuklearne.

W mocnym przesłaniu opublikowanym na Truth Social, Trump bezpośrednio ostrzegł Izrael przed rozpoczęciem dalszych ataków.

"IZRAEL. NIE ZRZUCAJ TYCH BOMB. JEŚLI TO ZROBISZ, JEST TO POWAŻNE NARUSZENIE. SPROWADŹ SWOICH PILOTÓW DO DOMU, TERAZ!" napisał, podpisując się pod postem jako prezydent Stanów Zjednoczonych.

Wkrótce po tym oświadczeniu Trump ogłosił, że izraelskie samoloty przerywają swoją misję.

"Wszystkie samoloty zawrócą i polecą do domu, wykonując jednocześnie przyjacielską "falę samolotu" do Iranu. Nikomu nic się nie stanie, zawieszenie broni obowiązuje!" – napisał.

W kolejnym orędziu prezydent stwierdził, że Iran "nigdy nie odbuduje swoich obiektów nuklearnych", sygnalizując, że USA uważają, że jego naloty spowodowały trwałe szkody.