O rany, to szybko się nasiliło!

O rany, to szybko się nasiliło!
David Morrison
25 cze 2025, 21:10 PM
  • Indeks S&P 500 gonił NASDAQ i wydawało się, że jest na dobrej drodze do nowego rekordowego poziomu.
  • Tak więc, na razie problem irański został odłożony na bok.
  • "Trump zawsze stchórzy" dołączył do "Kupuj w dołku" jako kluczowe mantry inwestycyjne naszych czasów.

Tak powiedział bohater grany przez Willa Ferrella, Ron Burgundy, w filmie Anchorman.

Jest to cytat, który wydawał się trafny przy wielu okazjach od czasu inauguracji Donalda Trumpa na prezydenta USA w styczniu.

Od ceł i wojen handlowych po wycofanie się NATO i odmowę pomocy Ukrainie w wypędzeniu rosyjskich najeźdźców, prezydent Trump wkroczył tam, gdzie jego poprzednicy bali się udać.

Z pewnością jednak wisienką na torcie było to, że w zeszły weekend zaskoczył świat, zezwalając na amerykańskie naloty na irańskie instalacje nuklearne.

Ta niespodzianka rozegrała się na rynkach finansowych w przewidywalny sposób, przynajmniej na początku.

Kontrakty terminowe na amerykańskie indeksy giełdowe spadły w niedzielę wieczorem, podczas gdy ropa WTI i Brent osiągnęły najwyższe poziomy od pięciu miesięcy.

Nawet dolar amerykański w końcu znalazł ofertę w ciągu gorących sześciu miesięcy, w których indeks dolara spadł do najniższego poziomu od ponad trzech lat.

Ale jak szybko te początkowe ruchy się rozwinęły. Zaledwie kilka dni później ropa naftowa powróciła do poziomów ostatnio widzianych przed atakiem Izraela na Iran 13 czerwca.

Indeks NASDAQ 100 przekroczył swój rekordowy poziom z lutego tego roku, podczas gdy rajd dolara został zatrzymany w wyniku odwrócenia wywołanego kilkoma gołębimi uwagamiczłonków F OMC, Chrisa Wallera i Michelle Bowman.

Ogólny wniosek był taki, że amerykańskie bombardowania sprawiły, że świat stał się bezpieczniejszym miejscem dla wszystkich.

Potężna amunicja zrzucona na podziemne irańskie instalacje nuklearne zapewniły ich zniszczenie.

Jak stwierdził w poniedziałek Trump, bomby spowodowały "całkowite unicestwienie" obiektów nuklearnych, w wyniku czego irański program nuklearny "zniknie na lata".

Indeksy giełdowe poszybowały w górę, ceny ropy naftowej spadły, metale szlachetne spadły, a dolar spadł, po raz kolejny chowając się w prawym dolnym rogu wykresu.

Ale potem wyciekł raport amerykańskiego wywiadu sugerujący, że amerykańskie naloty nie "zniszczyły" irańskich instalacji nuklearnych.

Zamiast tego ta wczesna ocena sugerowała, że wyrządzone szkody mogą opóźnić nuklearne ambicje Iranu tylko o kilka miesięcy.

Jeśli ten raport okaże się prawdziwy i dokładny, powinno to stanowić poważny powód do niepokoju.

Otwiera niezliczone możliwości, jeśli chodzi o to, jak postępować dalej.

Rodzi to bardzo niepokojącą perspektywę, że pan Trump zagrał swoją rękę i został, przepraszam, pokonany.

Ale czy ten raport zaniepokoił inwestorów? Ani trochę. Aktywa ryzykowne zignorowały ocenę wywiadowczą i zajęły się tym, co robią najlepiej: wzrostem liczby zł.

W momencie pisania tego tekstu S&P 500 gonił NASDAQ i wydawało się, że jest na dobrej drodze do nowego rekordowego poziomu.

Rynki obligacji były spokojne, a rentowność kluczowych 10-letnich obligacji skarbowych powróciła do najniższego poziomu ostatnio widzianego w maju.

Długie pozycje w bezpiecznych walutach, takich jak jen japoński i frank szwajcarski, były ograniczane i wszystko wydawało się dobre dla świata.

Tak więc, na razie problem irański został odłożony na bok.

Z pewnością ich odwet na Izraelu sugerował, że zostali oni obezwładnieni militarnie, podczas gdy obie strony powstrzymywały się od ataku na infrastrukturę naftową, eliminując w ten sposób premie za ryzyko z ceny ropy.

W związku z tym być może inwestorzy skupią się teraz na jednej rzeczy, która może mieć głęboki i trwały wpływ na światową gospodarkę: cłach nałożonych przez Trumpa.

Wiadomości związane z cłami nadal napływają, a amerykańskie porty podobno odnotowują gwałtowny wzrost chińskiego ruchu towarowego przed terminem taryfowym z Chinami 12 sierpnia.

To znak, że firmy przygotowują się na kolejne zakłócenia w handlu.

Reszta świata ma czas do 9 lipca na osiągnięcie porozumienia z administracją Trumpa, zanim cła na import z USA wzrosną do "wzajemnego" poziomu.

Ale nikt nie wydaje się tym przejmować. Zamiast tego "Trump zawsze stchórzy" dołączył do "Kupuj w dołku" jako kluczowe mantry inwestycyjne naszych czasów.

(David Morrison jest starszym analitykiem rynku w Trade Nation. Poglądy są jego własnymi.)